PlusLiga: Cuprum Lubin pokonuje katowiczan po czterech setach

PlusLiga: Cuprum Lubin pokonuje katowiczan po czterech setach

23
0
PODZIEL SIĘ

W meczu siedemnastej kolejki zmagań ekipa Cuprum Lubin podejmowała zespół GKS-u Katowice. Siatkarze z Katowic zapisali na swoim koncie tylko pierwszą partię. W kolejnych trzech skuteczniejsi byli lubinianie, zwyciężając w każdej z nich z dosyć wyraźną przewagą. MVP pojedynku został wybrany Masahiro Yanagida.

 

Mecz rozpoczęli katowiczanie od zagrywki Gonzalo Quirogi i to jego zespół zdobył pierwsze „oczko” (1:0). Lubinianie odrobili stratę i między zespołami od pierwszych piłek nawiązała się gra punkt za punkt (3:3). Katowiczanie objęli dwupunktowe prowadzenie (6:4), ale gospodarze nie tracili z nimi kontaktu, próbując ponownie wyrównać wynik. Powiększenie przez zespół z Katowic prowadzenia poskutkowało przerwą na żądanie trenera Marcelo Fronckowiaka (9:6), ale ta nie przyniosła oczekiwanych efektów. Na prowadzeniu stale utrzymywali się goście, choć rywale nie składali broni w walce o odrobienie straconych „oczek”. Złapali z nimi kontakt (13:14), a w dalszej kolejności wyrównali wynik (16:16). Kibice zatem mogli obserwować zaciętą grę w końcówce. Katowiczanie nie wypuścili z rąk inicjatywy i pierwszą partię zapisali na swoim koncie (25:23).

 

Drugiego seta od punktu bezpośrednio z zagrywki zainaugurował Masahiro Yanagida, ale stracone „oczko” natychmiast odrobił Bartłomiej Krulicki (1:1). Lubinianie objęli trzypunktowe prowadzenie (4:1), ale katowiczanie przerwali serię rywali, zatrzymując atak Jakuba Ziobrowskiego (2:4). Na prowadzeniu utrzymywali się gospodarze spotkania, lecz przyjezdni dosyć szybko doprowadzili do remisu (7:7), a następnie wyszli na prowadzenie (8:7). Między zespołami nawiązała się zacięta walka, w której nikt nie wstrzymywał ręki. Siatkarze z Lubina odzyskali wyższą przewagę (15:12), ale to nie zatrzymało katowiczan. Ich próby okazały się jednak nieskuteczne. Lubinianie kontrolowali grę w decydującej fazie seta. Powiększali swoje prowadzenie i w rezultacie zwyciężyli z przewagą siedmiu punktów (25:18).

 

Trzecią partię zespoły rozpoczęły wyrównanie i przez dłuższy czas żadna z ekip nie mogła objąć wyższego prowadzenia niż jeden punkt (6:6). Zatrzymanie ataku Tomasa Rousseaux wyprowadziło lubinian na dwupunktowe prowadzenie (10:8), a kolejne dwa „oczka” na ich korzyść poskutkowały przerwą dla trenera Piotra Gruszki (12:8). To nie zatrzymało gospodarzy pojedynku, którzy powiększali swój dorobek punktowy. Katowiczanie próbowali powrócić do gry, ale wyraźnie kontrolę nad przebiegiem seta utrzymywali lubinianie (17:10). Trzecia partia także padła łupem gospodarzy (25:19).

 

Czwarty set został zainaugurowany wymianą punktów (1:1), ale dosyć szybko na trzypunktowe prowadzenie wyszli gracze z Katowic (5:2). Na taką sytuację natychmiast zareagował trener Marcelo Fronckowiak. Po powrocie na boisko przyjezdni utrzymywali przewagę po swojej stronie, choć lubinianie nie składali broni w walce o odrobienie straconych „oczek”. Złapali kontakt z przeciwnikami, a następnie wyrównali wynik (8:8). Kibice byli świadkami zaciętej walki, w której nikt nie wstrzymywał ręki. Lubinianie objęli dwupunktowe prowadzenie (16:14), a następnie utrzymywali inicjatywę po swojej stronie. Ostatecznie zwyciężyli z przewagą sześciu punktów (25:19).

 

Cuprum Lubin – GKS Katowice 3:1 (23:25, 25:18, 25:19, 25:19)

MVP: Masahiro Yanagida

 

Składy drużyn:

 

Cuprum Lubin: Mariusz Marcyniak, Damian Boruch, Maciej Gorzkiewicz, Luke Smith, Masahiro Yanagida, Jakub Ziobrowski, Jędrzej Gruszczyński (libero) oraz Igor Grobelny, Przemysław Smoliński, Jakub Wachnik,

 

GKS Katowice: Bartłomiej Krulicki, Karol Butryn, Marcin Komenda, Tomas Rousseaux, Gonzalo Quiroga, Wojciech Sobala, Bartosz Mariański (libero) oraz Emanuele Kohut, Rafał Sobański, Dominik Depowski, Maciej Fijałek

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY