PlusLiga: Cenne dwa punkty Cuprum Lubin

PlusLiga: Cenne dwa punkty Cuprum Lubin

5
0
PODZIEL SIĘ

Chemik Bydgoszcz w ramach piętnastej kolejki PlusLigi podejmował Cuprum Lubin. Spotkanie zakończyło się dopiero po pięciu setach, chociaż gospodarze mieli szansę na zdobycie kompletu punktów. Ostatecznie cenne dwa „oczka” do tabeli wywalczyli gracze z Lubina, a MVP meczu został wybrany Maciej Gorzkiewicz.

 

Już na początku spotkanie bydgoszczanie zatrzymali atak Igora Grobelnego (2:0), a w kolejnych akcjach między zespołami nawiązała się wymiana ciosów (4:2). Błąd Nikoli Kovačevica skutkował wyrównaniem stanu (5:5), a gra zaczęła toczyć się punkt za punkt (8:8). Wyrównany stan rzeczy nie trwał długo, skutecznie kontratak skończył Michał Szalacha, a po chwili o czas poprosił Marcelo Fronckowiak (11:8). Po powrocie na plac gry skutecznie punktował Luke Smith (10:12), ale w dalszym ciągu rytm gry nadawał miejscowy zespół (15:13). Bartłomiej Lipiński skutecznie obił blok rywali (17:14), a kilka chwil później przewaga Chemika Bydgoszcz wzrosła do pięciu „oczek” (19:14). Pomimo reakcji trenera lubinianie nie byli w stanie znaleźć rozwiązania na solidnie grających rywali, a dodatkowo Jakub Wachnik popełnił błąd w ataku (15:21). W końcówce zespół gospodarzy utrzymał koncentrację i po ataku Maksima Morozaua bydgoszczanie mieli piłkę setową (24:18), a seta zakończył Nikola Kovačević (25:19).

 

Druga partia rozpoczęła się od mocnych uderzeń z obu stron siatki (1:1), a pojedynczym blokiem punkt zdobył Luke Smith (2:1). Początek drugiego seta był lepszy niż poprzedniej odsłony, a gra toczyła się punkt za punkt (4:4), ale w kolejnych akcjach lepiej spisywali się bydgoszczanie, którzy szybko wypracowali sobie  trzy „oczka” zaliczki (8:5). Po obu stronach siatki kibice mogli obserwować szarpane fragmenty gry, co było widoczne wśród miejscowych którzy przez błędy własne pozwolili rywalom na wyrównanie wyniku (9:9). W kolejnych fragmentach gra toczyła się punkt za punkt (14:14), ale lubinianie wykorzystywali swoje szanse i tym razem to oni wyszli na prowadzenie (17:14). Po przerwie na żądanie trenera Chemika Bydgoszcz między zespołami trwała wymiana ciosów, ale w dalszym ciągu w lepszej sytuacji byli zawodnicy z Lubina (20:17). Kilka chwil później Michał Szalacha zatrzymał atak Mariusza Marcyniaka (20:20), a w końcówce dobrze spisywał się Bartłomiej Filipiak (24:21). W polu zagrywki pomylił się Przemysław Smoliński, a bydgoszczanie mogli zapisać na swoje konto kolejną partię (25:22).

 

Do trzeciej odsłony oba zespoły przystąpiły bardzo zmotywowane przez co kibice mogli obserwować emocjonujące wymiany (3:3). W kolejnych akcjach jednak lepiej radzili sobie podopieczni Jakuba Bednaruka, a po raz kolejny skutecznie atakował Bartłomiej Lipiński (7:5). W kolejnych akcjach oba zespoły nie pozostawały bierne, a na tablicy wyników po raz kolejny pojawił się remis (9:9). Punkt bezpośrednio z pola serwisowego zdobył Igor Grobelny, a o czas poprosił opiekun miejscowych (12:10). Po powrocie na plac gry gra ponownie się wyrównała (13:13), ale kilka chwil później lubinianie zablokowali atak Bartłomieja Lipińskiego i po raz kolejny mieli trzypunktową zaliczkę (16:13). Tej przewagi zawodnicy Chemika Bydgoszcz nie byli w stanie odrobić, a Luke Smith dokładał kolejne punkty dla swojego zespołu (22:15). Piłkę setową, dla ekipy gości, dał atak Damiana Borucha (24:17), a seta zakończył skuteczny blok w wykonaniu lubinian (25:17).

Czwartą partię lepiej rozpoczęli zawodnicy z Bydgoszczy (3:1), ale lubinianie nie zamierzali zwieszać głów i po kolejnym skutecznym bloku na Bartoszu Filipiaku doprowadzili do remisu (3:3). Po obu stronach siatki można było dostrzec sportową złość co przekładało się na skuteczne akcje (6:6), ale w kolejnych fragmentach przechodzącą piłkę skończył Maksim Morozau (9:7), a kilka chwil później przewaga miejscowych wzrosła do czterech „oczek” (12:8). W trakcie kolejnych akcji podopieczni Jakuba Bednaruka utrzymywali prowadzenie i kontrolowali przebieg seta (17:12). W końcówce przyjezdni zdołali jednak nawiązać walkę i doprowadzić do wyrównania (19:21; 21:21). Ostatecznie to lubinianie, po wyrównanej grze, przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść i doprowadzili do tie-breaka (25:23).

 

Decydującą odsłonę od dobrego ataku rozpoczął Filip Biegun (1:0), a kolejne akcje obfitowały w mocne uderzenia po obu stronach siatki (3:3). Skuteczny atak Luke Smitha pozwolił lubinianom na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Bydgoszczanie próbowali zatrzymać rywali, lecz przyjezdni wykorzystywali swoje akcje i utrzymywali zaliczkę (9:6). Jednak podopieczni Marcelo Fronckowiaka utrzymywali koncentrację i po kolejnym dobrym bloku o czas poprosił Jakub Bednaruk (12:8). Pomimo przerwy bydgoszczanie nie zdołali zatrzymać rozpędzonych rywali, którzy wykazali się cierpliwością i z przewagą pięciu punktów wygrali seta 15:10 i całe spotkanie 3:2.

 

 

Chemik Bydgoszcz – Cuprum Lubin 2:3 (25:19, 25:22,15:25, 23:25, 10:15)

MVP: Maciej Gorzkiewicz

 

 

Składy zespołów:

 

Chemik Bydgoszcz: Bartłomiej Lipiński, Michał Szalacha, Raphael Margarido, Nikola Kovačević, Bartosz Filipiak, Maksim Morozau, Adam Kowalski (libero) oraz Piotr Sieńko, Paweł Gryc

 

Cuprum Lubin: Mariusz Marcyniak, Kert Toobal, Adrian Patucha, Igor Grobelny, Przemysław Smoliński, Masahiro Yanagida, Jędrzej Gruszczyński (libero) oraz Jakub Wachnik, Luke Smith, Filip Biegun, Maciej Gorzkiewicz

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY