PlusLiga: Bełchatowianie zapisują na swoje konto komplet „oczek”

PlusLiga: Bełchatowianie zapisują na swoje konto komplet „oczek”

13
0
PODZIEL SIĘ

W ramach dwunastej kolejki sezonu PGE Skra Bełchatów podejmowała Asseco Resovię Rzeszów. Spotkanie zakończyło się po trzech setach na korzyść podopiecznych Michała Mieszko Gogola, którzy w wyrównanych fragmentach wykazali się większą koncentracją. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Milan Katić.

 

 

Spotkanie od udanego ataku rozpoczął Milad Ebadipour (1:0), a po chwili odpowiedział Grzegorz Kosok (1:1). W kolejnych fragmentach między zespołami nawiązała się wymiana ciosów (4:4), a w kolejnych akcjach z dobrej strony pokazywał się Milad Ebadipour (7:6). Dobry kontratak w wykonaniu Mariusza Wlazłego wyprowadził gospodarzy na dwupunktowe prowadzenie (9:7). Nicolas Marechal zameldował Siena lewym skrzydle (8:9), a kilka chwil później do remisu doprowadził Damian Schultz (11:11). Wyrównany fragment nie trwał jednak długo, a ręce rzeszowian obił Milad Ebadipour (15:13). Po kolejnym kontrataku w wykonaniu bełchatowian o czas dla swojego zespołu poprosił Piotr Gruszka (16:13). Po powrocie na plac gry z lewej strony skutecznie kiwał Nocholas Hoag (14:16), jednak w dalszym ciągu to bełchatowianie kontrolowali grę (18:15). Kilka chwil później jedną z dłuższych akcji na korzyść swojego zespołu skończył Milan Katić (20:17). W końcówce po raz kolejny punktował Mariusz Wlazły, a przewaga gospodarzy wzrosła do pięciu „oczek” (22:17). Rzeszowianie mieli problem ze skończeniem pierwszej akcji, natomiast bełchatowianie pewnie kończyli swoje szanse (24:18). Kilka chwil później premierową odsłonę zakończył Milad Ebadipour (25:19).

 

 

 

Druga partia rozpoczęła się od wymiany ciosów między zespołami (2:2), a kontratak na korzyść swojego zespołu zakończył Nicolas Marechal (3:3). Jednak kilka chwil później pomylił się Nicholas Hoag, a dodatkowo z pola zagrywki punktował Jakub Kochanowski (6:3). Podopieczni Piotra Gruszki cierpliwie rozgrywali kolejne akcje i zniwelowali część strat (7:8). W kolejnych akacjach gra toczyła się punkt za punkt. Wyższość rzeszowskiego bloku musiał uznać Milan Katić (10:11). Jednak kilka chwil późnie bełchatowianie pewnie wykorzystywali swoje szansę, a kolejną kontrę skończył Milan Katić (15:11). Rosnące prowadzenie gospodarzy spowodowało reakcję Piotra Gruszki, a po przerwie punktował Nicholas Hoag (12:15). W kolejnych fragmentach bełchatowianie utrzymywali kilkupunktową zaliczkę (18:14). Na środku siatki zameldował się Jakub Kochanowski (19:16). Nicolas Marechal punktował jeszcze z pola zagrywki (18:20), a kilka chwil później Nocholas Hoag skończył kontratak (20:22). W kolejnej akcji oba zespoły miały problemy ze skończeniem akcji, a ostatecznie na korzyść swojego zespołu rozstrzygnął ją Milan Katić (23:20). Chodź rzeszowianie próbowali jeszcze nawiązać walkę z rywalami (23:24), jednak kilka chwil później seta zakończył Milad Ebadipour (25:23).

 

 

 

Trzecia odsłona rozpoczęła się od wymiany punktów (1:1), a po chwili skutecznie akcję skończył Milad Ebadipour (2:1). W kolejnych akcjach między zespołami nawiązała się krótka wymiana ciosów, lecz po zagrywce Damiana Schultza rzeszowianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Przyjezdni przez pewien czas utrzymywali prowadzenie, lecz również bełchatowianie nie zamierzali odpuszczać i po ataku Milada Ebadipoura doprowadzili do remisu (8:8). Wyrównany fragment nie trwał jednak długo, a o czas poprosił Michał Mieszko Gogol (11:8). Po powrocie na plac gry ręce rywali obił Mariusz Wlazły (9:11). Kilka chwil później ze środka siatki atakował Jakub Kochanowski i na tablicy wyników pojawił się remis (12:12). Natomiast przy zagrywkach Milada Ebadipoura bełchatowianie wyszli na prowadzenie, a zatrzymany dodatkowo został Damian Schultz (15:12). Pomimo przerwy na żądanie Piotra Gruszki Milad Ebadipour nie tracił koncentracji i punktował w polu zagrywki (17:12). Rzeszowianie próbowali jeszcze zatrzymać rywali bowiem ze skrzydła punktował Tomas Rousseaux (16:19), a po chwili asem serwisowym popisał się Kawika Schoji. W końcówce atakował jeszcze Milad Ebadipour  (23:20), a kilka chwil później  siatkę dotknął Bartłomiej Lemański co zakończyło seta i cały mecz (25:22).

                           

 

 

PGE Skra Bełchatów – Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:19; 25:23; 25:22)

                                         MVP: Milan Katić 

 

 

 

 

Składy zespołów:

 

 

 

PGE Skra Bełchatów: Mariusz Wlazły, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Milan Katić, Milad Ebadipour, Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki (libero) oraz Norbert Huber,

 

 

 

Asseco Resovia Rzeszów: Bartłomiej Krulicki, Grzegorz Kosok, Marcin Komenda, Nicholas Hoag,  Nicolas Marechal, Damian Schultz, Luke Perry (libero) oraz Bartosz Mariański (libero), Rafał Buszek, Kawika Schoji, Bartłomiej Lemański,

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY