PlusLiga: Będzinianie odnoszą cenne zwycięstwo w starciu z ekipą z Bydgoszczy

PlusLiga: Będzinianie odnoszą cenne zwycięstwo w starciu z ekipą z Bydgoszczy

17
0
PODZIEL SIĘ

W meczu dwudziestej czwartej kolejki PlusLigi ekipa MKS-u Będzin po czterech setach wygrała z drużyną BKS-u Visły Bydgoszcz, dopisując do tabeli bardzo cenne trzy punkty. Będzinianie oddali rywalom tylko drugą partię, a w całym meczu od początku nie brakowało walki i mnóstwa ciekawych wymian. Najlepszym graczem spotkania został wybrany Rafał Faryna.

 

Mecz od błędu w polu serwisowym rozpoczęli bydgoszczanie, ale stracone „oczko” natychmiast odrobił atakiem Michał Filip (1:1). Zespoły nawiązały ze sobą wyrównaną walkę, w której nikt nie wstrzymywał ręki, zaś na tablicy wyników przez większą część seta co chwilę pojawiał się remis (15:15). Dopiero w końcowej fazie inauguracyjnej odsłony będzinianie odskoczyli na dwupunktowe prowadzenie (19:17), co poskutkowało przerwą na żądanie trenera Przemysława Michalczyka. Ta nie wybiła z rytmu Grzegorza Pająka, który po wznowieniu gry posłał punktową zagrywkę (20:17). Bydgoszczanie przerwali serię rywali (18:20), ale nie okazało się to impulsem do odrabiania strat. Będzinianie utrzymywali inicjatywę po swojej stronie, zaś cztery „oczka” przewagi zmusiły szkoleniowca przyjezdnych do wykorzystania drugiej przerwy na żądanie (22:18). Ta również nie przyniosła oczekiwanych efektów. Gospodarze zapisali pierwszą partię na swoją korzyść z przewagą czterech punktów (25:21).

 

Drugiego seta zespoły ponownie zainaugurowały wyrównaną walką (4:4). As serwisowy Davida Sossenheimera wyprowadził gospodarzy na dwupunktowe prowadzenie (6:4), ale bydgoszczanie momentalnie odrobili stracone „oczka” (6:6). Kibice zatem w dalszym ciągu byli świadkami zaciętej walki, w której nikt nie wstrzymywał ręki. Dwa punkty zdobyte przez Michała Filipa – jeden zagrywką, drugi atakiem – dały bydgoszczanom dwupunktowe prowadzenie, zaś zablokowanie ataku Rafała Faryny poskutkowało przerwą na żądanie trenera Jakuba Bednaruka (12:9). Nie wybiło to z rytmu atakującego ekipy z Bydgoszczy, który po wznowieniu gry posłał dwie punktowe zagrywki (14:9). Serię gości przerwał atak Artura Ratajczaka, lecz nie okazało się to impulsem do odrabiania strat (15:10). Bydgoszczanie utrzymywali przewagę po swojej stronie, udaremniając próby odzyskiwania straconych „oczek” przez rywali. Ostatecznie drugą partię zapisali na swoim koncie z przewagą sześciu punktów (25:19).

 

Trzecią odsłonę asem serwisowym rozpoczął Jakub Peszko (1:0). Będzinianie odrobili stracone „oczko”, ale bydgoszczanie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (3:1). Utrzymywali inicjatywę po swojej stronie, lecz gospodarze próbowali wyrównać wynik. As serwisowy Gonzalo Quirogi powiększył przewagę jego zespołu do trzech „oczek”, co poskutkowało przerwą na żądanie trenera Jakuba Bednaruka (6:3). Przyjezdni utrzymywali swoją przewagę, choć gospodarze meczu nie zamierzali składać broni w walce o odrobienie straconych punktów. Złapali kontakt z rywalami, zaś atak Rafała Sobańskiego wyrównał wynik (13:13). Osiągnięcie przez będzinian dwupunktowej przewagi w decydującym fragmencie seta zmusiło trenera Przemysława Michalczyka do wykorzystania przerwy na żądanie (18:16). Ta nie zatrzymała gospodarzy spotkania, którzy powiększyli swój dorobek punktowy i nie trzeba było długo czekać na kolejny czas dla szkoleniowca przyjezdnych (20:16). Ten również nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Będzinianie pewnie zmierzali do zwycięstwa i trzecią partię zapisali na swoim koncie z przewagą sześciu punktów (25:19).

 

Czwarta partia ponownie rozpoczęła się wyrównanie (3:3). Będzinianie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (6:4), ale siatkarze bydgoskiej ekipy nie tracili z nimi kontaktu i walczyli o ponowne wyrównanie wyniku. As serwisowy Jakuba Peszko doprowadził do remisu (13:13), a atak Michała Filipa pozwolił bydgoszczanom na przejęcie prowadzenia (14:13). Kibice w dalszym ciągu byli świadkami zaciętej walki, w której nikt nie wstrzymywał ręki. W końcówce będzinianie odzyskali dwupunktowe prowadzenie (18:16), lecz przyjezdni nie tracili z nimi kontaktu. Ostatecznie podopieczni trenera Jakuba Bednarka czwartą odsłonę zapisali na swoim koncie z przewagą pięciu punktów (25:20).

 

 

MKS Będzin – BKS Visła Bydgoszcz 3:1 (25:21, 19:25, 25:19, 25:20)

 

MVP: Rafał Faryna

 

 

Składy drużyn:

 

MKS Będzin: Dawid Gunia, Artur Ratajczak, Grzegorz Pająk, Rafał Sobański, Rafał Faryna, David Sossenheimer, Michał Potera (libero) oraz Konrad Buczek, Jan Fornal, Dawid Dryja

 

BKS Visła Bydgoszcz: Janusz Gałązka, Dawid Woch, Gonzalo Quiroga, Jakub Peszko, Michał Masny, Michał Filip, Kamil Szymura (libero) oraz Paweł Gryc, Tomasz Bonisławski (libero),

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY