PlusLiga: Mimo słabego początku warszawianie wygrywają za trzy punkty

PlusLiga: Mimo słabego początku warszawianie wygrywają za trzy punkty

71
0
PODZIEL SIĘ

Starcie ONICO Warszawa z GKS-em Katowice zakończyło trzecią kolejkę PlusLigi. Podopieczni trenera Stephane’a Antigi, po problemach w pierwszej partii, zdołali zdobyć komplet punktów, a najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Bartosz Kwolek. Warszawianie z dwoma zwycięstwami na koncie awansowali na trzecie miejsce w ligowej tabeli.

 

Premierową partię skutecznym atakiem otworzył Karol Butryn (1:0). Już w pierwszych minutach spotkania goście wypracowali sobie dwupunktową przewagę (3:1). Błąd atakującego gospodarzy spowodował, że katowiczanie mieli już trzy „oczka” zapasu (5:2). Przewaga gości wciąż rosła (10:5). As serwisowy Pawła Pietraszki, zmusił trenera Stephane’a Antigę do wykorzystania pierwszej przerwy. Niewiele to jednak zmieniło, ponieważ po chwili, błąd w ataku zanotował Bartosz Kwolek i Francuz musiał ponownie interweniować (6:13). Warszawianie wydawali się być bezradni. Nie kończyli pierwszej akcji, co bezbłędnie wykorzystywali przyjezdni, a ich prowadzenie wynosiło dziesięć punktów (17:7). Ostatecznie pierwszą partię zdecydowanie wygrała drużyna Piotra Gruszki (25:10).

 

Drugą odsłonę atakiem z lewego skrzydła otworzył Bartosz Kwolek (1:0). Tym razem to gospodarze lepiej rozpoczęli seta, wypracowując sobie trzy „oczka” przewagi (3:0). Punktowe zagrywki przyjmującego gospodarzy, pozwoliły na powiększenie prowadzenia (9:5). Widząc sytuację na boisku, Piotr Gruszka wykorzystał pierwszą przerwę. Gospodarze ustabilizowali swoją grę, dzięki czemu cały czas utrzymywali dużą zaliczkę (16:9). As serwisowy Serhiy’a Kapelusa pozwolił katowiczanom na odrobienie części strat (15:19). Na niewiele się to jednak zdało. W partii tej lepiej dysponowani byli gospodarze, którzy wygrali tego seta 25:20.

 

Trzecią partię lepiej rozpoczęli goście, popisując się punktowym atakiem oraz asem serwisowym (2:0). Po kilku sekundach, gospodarze doprowadzili do wyrównania dokładnie w ten sam sposób (2:2). Od stanu 5:5 obie drużyny wyrównały poziom swojej gry. Po bloku Antoine Brizarda, Piotr Gruszka poprosił o czas (9:11). As serwisowy Bartosza Kwolka, pozwolił warszawianom odskoczyć na pięć punktów (17:12). Prowadzenie gospodarzy było już na tyle wysokie, że bez przeszkód mogli kontrolować grę (22:15). Szkoleniowiec GKS-u Katowice wziął drugi czas w nadziei, że uda się jeszcze uratować tego seta. Błąd w zagrywce Barłomieja Krulickiego zakończył trzecią odsłonę na korzyść gospodarzy (17:25).

 

Ostatnią partię od błędu dotknięcia siatki rozpoczęli przyjezdni (1:0). Trudne zagrywki Andrzeja Wrony pozwoliły jego drużynie zbudować kilkupunktową przewagę (6:3, 9:4). Katowiczanie już na początku tej odsłony wydawali się być rozbici (5:11). Skuteczne kontrataki Karola Butryna pozwoliły ekipie Piotra Gruszki odrobić część strat (9:12). Serię tę przerwał Bartosz Kwolek (13:9). Po chwili przyjmujący dołożył blok i punktową zagrywkę, co sprawiło, że sytuacja drużyny ze Śląska pogarszała się (11:17). Szkoleniowiec GKS-u Katowice musiał zareagować, biorąc czas. Po powrocie na parkiet, goście zmniejszyli nieco dystans (17:19) i interweniować musiał Stephane Antiga. Gospodarze byli jednak coraz bliżej zwycięstwa (23:19). Set ten zakończył się po błędzie Rafała Sobańskiego na korzyść gospodarzy (25:21).

 

 

ONICO Warszawa- GKS Katowice 3:1 (10:25, 25:20, 25:17, 25:21)

 

MVP: Bartosz Kwolek

 

 

Składy zespołów:

 

ONICO Warszawa: Antoine Brizard, Bartosz Kwolek, Andrzej Wrona, Nikola Gjorgiev, Wojciech Włodarczyk, Jan Nowakowski, Damian Wojtaszek (libero) oraz Jan Firlej, Guillaume Samica, Sharone Vernon-Evans, Jakub Kowalczyk, Sebastian Warda

 

GKS Katowice: Marcin Komenda, Gonzalo Quiroga, Emanuel Kohut, Karol Butryn, Serhiy Kapelus, Paweł Pietraszko, Adrian Stańczak (libero) oraz Dominik Witczak, Bartłomiej Krulicki, Maciej Fijałek, Rafał Sobański, Kacper Stelmach

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY