Piotr Nowakowski: „Jeszcze nic nie wygraliśmy”

Piotr Nowakowski: „Jeszcze nic nie wygraliśmy”

69
0
PODZIEL SIĘ

Polacy pokonali reprezentację Serbii i przybliżyli się do awansu do półfinału mistrzostw świata. Do wykonania jednak pozostał jeszcze jeden, trudny krok, jakim jest pokonanie gospodarzy, którzy walczą po pozostanie w zawodach i nie mogą pozwolić sobie na błąd. Spotkanie będzie pełne emocji również ze względu na poprzednie turnieje.

 

Cel do zrealizowania

 

Reprezentacja Polski pokonała Serbów w trzech setach i przybliżyła się do strefy medalowej mistrzostw świata, nadal jednak nie może być pewna miejsca w półfinale. Ostatnim krokiem jest stracie z Włochami, gdzie biało-czerwoni potrzebują 61 punktów, by wyeliminować gospodarzy turnieju. Dla niektórych reprezentantów Polski ten mecz będzie miał również dodatkowe znaczenie ze względu na Puchar Świata, który nie dał im kwalifikacji olimpijskiej. „Jeszcze nic nie wygraliśmy. Z Włochami musimy się pokazać z co najmniej taką samą grą, żeby wyeliminować ich z turnieju, co będzie bardzo fajnym przeżyciem i odwdzięczeniem się za Puchar Świata” – powiedział Piotr Nowakowski, dodając: „To będzie bardzo fajne dla wszystkich, którzy byli na Pucharze Świata i mocno przeżyli tę porażkę”. O zwycięstwo nie będzie jednak łatwo, ponieważ reprezentanci Włoch są bardzo zmotywowani i walczą o pozostanie w turnieju, którego są organizatorami. Spotkanie będzie więc bardzo ciężkie, szczególnie, że hala będzie wypełniona kibicami dopingującymi Włochów. „Na razie czujemy dzisiejsze zwycięstwo. O półfinał będziemy walczyć z Włochami. Nie czujemy się z tym ani dobrze, ani źle. Po prostu musimy wyjść i zagrać swoje, bo Włosi nam tego zwycięstwa nie dadzą” – dodał Nowakowski.

 

 

Zobacz, co po meczu z Serbami mówił Bartosz Kurek

 

 

Łatwo nie było

 

Spotkanie z Serbami nie należało do łatwych, ponieważ we wszystkich setach toczyła się wyrównana walka, rozstrzygana dopiero w końcówkach. Piotr Nowakowski z powodów zdrowotnych do ostatniej chwili nie był jednak pewny czy będzie w stanie wystąpić w tym spotkaniu, ponieważ bolała go głowa. „W ogóle nie wiedziałem, czy wystąpię w tym spotkaniu, bo bardzo źle się czułem, ale na szczęście wszystko przeszło” – mówił po meczu polski środkowy. Niedyspozycja fizyczna nie była jedyną przeciwnością, z jaką spotkali się polscy siatkarze. Biało-czerwonym nie podobało się zachowanie serbskich zawodników, w szczególności Urosa Kovacevicia, które zostało odebrane jako prowokujące. „Jest dość mocnym prowodyrem różnych sytuacji podsiatkowych i trochę pajacował” – mówił Nowakowski. Podczas spotkania polscy siatkarze mogli poczuć doping polskich kibiców, którzy przyjechali do Turynu by wspierać biało-czerwonych podczas najważniejszych spotkań. „Są nieliczni kibice, ale hala jest tak duża, że ciężko im się przebić, ale dziękuję im za to, że są. Mam nadzieję, że jeśli awansujemy do finału to będzie ich więcej” – zakończył Piotr Nowakowski.

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY