Piotr Kantor: „Staramy się skupiać na każdym kolejnym turnieju”

Piotr Kantor: „Staramy się skupiać na każdym kolejnym turnieju”

715
0
PODZIEL SIĘ

Już jutro w Olsztynie wystartuje ostatni w tym sezonie turniej Grand Slam, w którym udział wezmą najlepsze duety plażowe. Wśród nich będzie także para Kantor/Łosiak, która walczy o kwalifikację do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. – Chcemy po prostu grać równo, a jeżeli tak się stanie, to nie ma o co się martwić – powiedział w rozmowie z Czasem Siatkówki Piotr Kantor.

 

Czas Siatkówki: Ostatnie tygodnie były dla was naprawdę intensywne i wyczerpujące, nie sposób więc nie zapytać o wasze zdrowie. Nie pojawiają się żadne kontuzje czy urazy?

 

Piotr Kantor: Urazów żadnych nie mamy, poza jakimiś drobnymi bólami, ale to nam nie przeszkadza w żaden sposób w naszej grze, to nie jest problem. Jeśli natomiast chodzi o turnieje, to myślę, że zawody w Stanach Zjednoczonych wszystko pokazały. Graliśmy tam w eliminacjach, przegraliśmy z parą rozstawioną w kwalifikacjach z numerem trzydzieści jeden, a nie powinno się tak zdarzyć. Lecieliśmy do Stanów w poniedziałek, bez treningu, bez niczego i z samego rana graliśmy, to nie było dobre rozwiązanie. Tak jak mówiłem ostatnio, zbieramy punkty do rankingu olimpijskiego, ponieważ chcemy zagrać w Rio, więc te turnieje, punkty są nam potrzebne. To, że zagraliśmy, tak jak zagraliśmy w Long Beach, to tylko nasza wina, bo my byliśmy na boisku, więc to my daliśmy ciała, że tak powiem.

 

 

Z jakim więc nastawieniem przyjechaliście na ten Grand Slam w Olsztynie? Gracie u siebie, macie za sobą kibiców.

 

Chcielibyśmy zagrać naszą dobrą siatkówkę i chcielibyśmy utrzymać w każdym meczu, żeby nie było czegoś takiego, że jeden mecz zagramy dobrze, a w drugim ta nasza forma drastycznie spadnie. Chcemy po prostu grać równo, a jeżeli tak się stanie, to nie ma o co się martwić.

 

 

Tak jak wspomniałeś wcześniej, ostatnie zawody zaczynaliście od kwalifikacji, w Olsztynie zagracie od razu w turnieju głównym. To powoduje, że będziecie trochę spokojniejsi, nie będziecie musieli martwić się kwalifikacjami, a od razu będzie okazja do walki o tak ważne rankingowe punkty?

 

Na pewno. Jeżeli jest się już w turnieju głównym, to jest się spokojniejszym. Są te trzy mecze w grupie, gra się ze zdecydowanie silniejszymi rywalami, ale również gra się z większym spokojem, bo zawsze jest ten zapas jednego meczu w fazie grupowej i człowiek może spokojnie do tego wszystkiego podejść.

 

 

Patrzycie trochę w ten ranking czy skupiacie się tylko i wyłącznie na swojej grze i najbliższych turniejach?

 

Na pewno gdzieś tam z tyłu głowy ranking siedzi, liczymy te punkty, ale staramy się skupiać na każdym kolejnym turnieju.

 

 

W ostatnim czasie można zauważyć, że coraz lepiej grasz w bloku. To jest to, nad czym najwięcej pracujesz na treningach?

 

Ja osobiście nie czuję się w żadnym elemencie mocny. Uważam, że każdy element można zdecydowanie poprawić, dopracować i tego się trzymam.

 

 

Poprawiłeś blok, który już daje wam sporą zaliczkę nad rywalami, ale nadal nie najlepiej funkcjonuje u Was blok-obrona. Jak myślisz, jaki element, jako para możecie jeszcze poprawić, żeby grać jeszcze lepiej? 

 

Zgadza się, może nie najlepiej funkcjonuje, tylko wydaje mi się, że ma na to wpływ kilka czynników – te wszystkie przeloty, jesteśmy tacy troszeczkę zmęczeni, ociężali. Chciałbym po raz kolejny wrócić do tego turnieju w Stanach. To było pięć dni temu i wyglądało tak, że nic nas nie bolało, nie byliśmy zmęczeni, ale po prostu staliśmy na boisku, byliśmy ciałem, a nie mieliśmy żadnych szybkich ruchów. Nie było refleksu, po prostu jeszcze spaliśmy.

 

 

Teraz zagracie w Olsztynie, ale to nie koniec turniejów w tym sezonie. Gdzie macie zamiar jeszcze wystąpić?

 

Będziemy grać jeszcze cały wrzesień i październik. Myślę, że w październiku jeszcze polecimy do Turcji, Meksyku, a potem zobaczymy, jak trenerzy zadecydują. To wszystko zależy od tego jak będzie wyglądała nasza postawa, wtedy wszystko się okaże, czy będziemy grać do końca sezonu, czy odpuścimy te dwa, trzy ostatnie turnieje.

 

 

 

Z Piotrem Kantorem rozmawiała Izabela Piasecka

BRAK KOMENTARZY