Paweł Zatorski: „Zawsze skupiamy się tylko na swojej grze”

Paweł Zatorski: „Zawsze skupiamy się tylko na swojej grze”

30
0
PODZIEL SIĘ

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w tym sezonie PlusLig wciąż jest niepokonana. W meczu dziewiątej kolejki kędzierzynianie wygrali na warszawskim Torwarze z ONICO Warszawa, dopisując do tabeli trzy punkty. „Nie zastanawialiśmy się jaki ten mecz będzie, zawsze skupiamy się tylko na swojej grze i bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa” – mówił po spotkaniu Paweł Zatorski.

 

Zwycięstwo mimo trudnych momentów

 

Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla od początku narzucili przeciwnikom swoje tempo gry, wypracowując sobie już w pierwszej partii wyraźną przewagę. Skuteczniejsi okazali się również w drugiej odsłonie pojedynku. W trzecim secie natomiast swoje szanse w meczu przedłużyli warszawianie, ale po czwartym szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść wicemistrzowie Polski. „Spodziewaliśmy się, że nie będzie łatwo. Wiedzieliśmy, że będzie pełna hala kibiców, że warszawianie będą podwójnie zmotywowani, bo na Torwarze przeciwko mocnym zespołom potrafią i naprawdę lubią grać. Nie zastanawialiśmy się, jaki ten mecz będzie, zawsze skupiamy się tylko na swojej grze i bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa”– mówił po meczu Paweł Zatorski, który w tym starciu zanotował grę w przyjęciu na poziomie 88% (63% przyjęcia perfekcyjnego). Kędzierzynianie w dużej mierze ustawili mecz swoją dobrą zagrywką, utrudniając grę przeciwnikom, ponadto zanotowali osiem asów serwisowych: „Zdecydowanie zawsze zagrywka ma ogromny wpływ na grę, później w innych elementach gra się dużo łatwiej. W trzecim secie to warszawianie kilka razy sprawili nam trudności na początku seta, przez co musieliśmy gonić, co nam się koniec końców udało, ale nie wytrzymaliśmy końcówki seta i musieliśmy przedłużyć sobie ten mecz” – wyjaśnił libero kędzierzynian

 

O przebiegu meczu warszawian z kędzierzynianami przeczytasz TUTAJ

 

We wspomnianym trzecim secie warszawianie narzucili przeciwnikom swoje tempo gry, dając sygnał, że nie zamierzają się łatwo poddawać. Chociaż kędzierzynianie odrobili straty, ostatecznie nie zdołali odwrócić losów tej odsłony. Paweł Zatorski przyczyny takiego obrotu sprawy upatruje w początkowej fazie partii: „Myślę, że szczególnie na początku trzeciego seta, nie stworzyliśmy sobie warunków, żeby od początku kontrolować grę, jak to miało miejsce w czwartej partii”.

 

 

Natłok gry, ale będzie chwila oddechu

 

Wicemistrzowie Polski nie mają zbyt wiele czasu na regenerację. Już w piątek rozegrają awansem mecz XIV kolejki PlusLigi, a ich przeciwnikiem będzie drużyna MKS-u Będzin. Intensywność w grze nie jest jednak nowością dla podopiecznych trenera Andrei Gardiniego, co podkreślił libero: „Zdecydowanie jesteśmy przyzwyczajeni do grania praktycznie co chwilę. Ostatnio mieliśmy Ligę Mistrzów, kilka dni na przygotowanie się do tego meczu. Jak widać wykonaliśmy naszą pracę dobrze i dzisiaj cieszymy się ze zwycięstwa i szybko skupiamy się na kolejnym spotkaniu”. Nie znaczy to jednak, że wicemistrzowie Polski nie potrzebują odpoczynku. Ten bowiem będą mieli w przerwie świątecznej. Dzięki przełożeniu meczu pierwszej rundy rewanżowej, będą mieli więcej czasu na regenerację i spokojniejszy trening, podobnie jak zespół z Warszawy: „Myślę, że chwila odpoczynku na pewno będzie w okresie świątecznym, ale będzie też czas na pracę. Bardzo cieszymy się, że terminarz w tym roku został tak ułożony, będzie chwila wolnego na święta, co nie zdarzyło się tak naprawdę od początku mojej kariery, także super, że terminarz tak wygląda” – zakończył Paweł Zatorski.

 

 

 

Z Pawłem Zatorskim rozmawiała Marta Chlebicka

 

BRAK KOMENTARZY