Pan Am Cup: Kuba i Argentyna niepokonane w fazie grupowej

Pan Am Cup: Kuba i Argentyna niepokonane w fazie grupowej

215
0
PODZIEL SIĘ

W Pan American Cup udział bierze osiem zespołów ze strefy NORCECA: Kanada, Dominikana, Kuba, Portoryko, Stany Zjednoczone, Wenezuela, Argentyna i Meksyk. Właśnie zakończyła się faza grupowa, w której komplet zwycięstw zanotowali zawodnicy z Kuby i Argentyny, zapewniając sobie bezpośredni awans do półfinału turnieju. 

 

W pierwszym meczu grupy A reprezentacja Kuby pokonała Dominikanę w czterech setach, pozwalając rywalom na zwycięstwo tylko w trzeciej odsłonie. W pozostałych partiach Kubańczycy bez problemów kontrolowali grę. Obydwa zespoły popełniły dużo błędów, w sumie było ich bowiem aż 59. Niekwestionowanym liderem reprezentacji Kuby był Miguel Angel Lopez, który mecz zakończył z dorobkiem 19 punktów. W drużynie z Dominikany najwięcej „oczek” zdobył Jose Caceres – 14, a o dwa punkty mniej zapisał na swoje konto Elvis Contrera.

 

W drugim spotkaniu Amerykanie zmierzyli się z Meksykanami, pokonując rywali za trzy punkty. Najbardziej wyrównana była druga odsłona, którą lepiej rozegrali gracze ze Stanów Zjednoczonych, ulegając przeciwnikom tylko w trzecim secie. Najwięcej punktów dla amerykańskiego zespołu wywalczyli Jake Langlois – 18 i Mitchell Stahl – 17, co w przypadku środkowego jest bardzo dobrym wynikiem. Rozgrywający MKS-u Będzin, Jonah Seif zakończył spotkanie z dorobkiem siedmiu „oczek”. W drużynie Meksyku liderami byli Ridl Garay i Jorge Barajas, którzy zdobyli po dwanaście punktów.

 

Najmniejszych problemów z pokonaniem Amerykanów nie miała reprezentacja Dominikany, która w każdym z setów kontrolowała grę i nie pozwoliła rywalom na nawiązanie walki. Spotkanie to trwało niewiele ponad godzinę. Kluczem do zwycięstwa była zespołowość i równe rozłożenie ataku, bo każdy z graczy zdobył porównywalną ilość punktów. Amerykanie za to słabo spisywali się w ofensywie, najlepszy gracz wywalczył siedem „oczek”, a pozostali zaledwie po cztery. Największą różnicę widać było w zagrywce, gdzie reprezentacja Dominikany punktowała siedem razy, a Stanów Zjednoczonych wcale.

 

Kubańczycy w trzech setach rozprawili się z reprezentacją Meksyku, nie pozwalając rywalom na nawiązanie wyrównanej walki. Jedynie w drugim secie reprezentanci Kuby pozwolili rywalom na zdobycie osiemnastu punktów. Liderem Kuby był Miguel David Gutierrez, który punktował 15 razy, a po stronie Meksyku najlepszy gracz miał siedem „oczek”. Gracze z Kuby o wiele lepiej prezentowali się w bloku, gdzie zdobyli 11 punktów przy tylko jednym rywali oraz zagrywce, punktując 12 razy przy dwóch asach siatkarzy z Meksyku.

 

Reprezentacja Dominikany jedynie w drugim secie pozwoliła graczom z Meksyku na przejęcie kontroli nad grą, w pozostałych pewnie wygrywając. Liderami kadry Meksyku byli Ridl Garay i Gonzalo Ruiz, którzy wywalczyli po 11 punktów, po przeciwnej stronie siatki najwięcej „oczek” zdobył Pedro Garcia – 21. Wbrew wynikowi, obydwie drużyny toczyły ze sobą wyrównaną walkę w każdym elemencie.

 

Na zakończenie zmagań Kubańczycy pokonali Amerykanów po pięciosetowym pojedynku. Jedynie pierwsza odsłona była wyrównana, w pozostałych wyraźnie lepsza była jedna lub druga drużyna. Atak w zespole Stanów Zjednoczonych był rozłożony równomiernie, a najlepsi zawodnicy zdobyli po dziewięć „oczek”. W reprezentacji Kuby najlepszy gracz, David Miguel Gutierrez, dołożył do dorobku zespołu 30 punktów. We wszystkich elementach zespoły prezentowały się podobnie, największa różnica była jednak widoczna w grze w obronie.

 

Grupa A

Kuba – Dominikana 3:1 (25:17, 25:22, 21:25, 25:22)

Stany Zjednoczone – Meksyk 3:1 (25:18, 25:23, 22:25, 25:18)

Dominikana – Stany Zjednoczone 3:0 (25:14, 25:12, 25:19)

Kuba – Meksyk 3:0 (25:15, 25:18, 25:15)

Meksyk – Dominikana 1:3 (23:25, 25:17, 17:25, 18:25)

Stany Zjednoczone – Kuba 2:3 (26:24, 21:25, 21:25, 25:19, 11:15)

 

 

 

 

W grupie B zmagania rozpoczęło starcie Argentyny z Portoryko, które zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem podopiecznych Julio Velasco. Liderem Argentyńczyków był Cristian Poglajen, który wywalczył 14 „oczek”, a o trzy mniej miał Pablo Crer. W drużynie Portoryko najlepszym graczem był Maurice Torres, który zakończył spotkanie z dorobkiem ośmiu punktów. Argentyńczycy zdecydowanie lepiej spisali się w polu serwisowym, punktując tym elementem dziewięć razy.

 

Reprezentacja Kanady w swoim pierwszym pojedynku grupowym pokonała Wenezuelę, pozwalając rywalom na zwycięstwo jedynie w zaciętej drugiej odsłonie. Najwięcej punktów dla Kanadyjczyków wywalczyli Casey Schouten i Ryan Sclater – 16. W zespole Wenezueli trzej gracze zdobyli po jedenaście „oczek”. Największą różnicę między drużynami na korzyść Kanady (14:3) było widać w bloku, w pozostałych elementach gra była już o wiele bardziej wyrównana.

 

Argentyńczycy w trzech setach pokonali Wenezuelę, w pierwszych dwóch odsłonach kontrolując grę, a w ostatnim wytrzymali końcówkę rozgrywaną na przewagi. Liderem zespołu Julio Velasco był Bruno Lima, który zdobył trzynaście „oczek”. Ważnym graczem był również Sebastian Sole, który dołożył do dorobku kadry dziewięć punktów. Liderem Wenezueli był Emerson Rodriguez, zdobywca dziewiętnastu „oczek”.

 

Reprezentacja Portoryko pewnie pokonała Kanadyjczyków, w żadnym z trzech setów nie pozwalając im na nawiązanie wyrównanej walki. Najlepszy gracz po kanadyjskiej stronie, Danny Demayenko, zdobył sześć „oczek”. Dwa sety rozegrał nowy zawodnik Indykpolu AZS-u Olsztyn, Blake Scheehoorn, punktując cztery razy. Po stronie Portoryko liderem był Maurice Torres, nowy gracz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, który wywalczył 14 „oczek”. W tym spotkaniu różnicę zrobiła zagrywka, w której lepiej prezentowali się Portorykańczycy, zdobywając siedem punktów.

 

W meczu pomiędzy Portoryko a Wenezuelą do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było pięć setów, w których po wyrównanej walce obronną ręką wyszli gracze z Portoryko. Zespół do wygranej poprowadził Maurice Torres, zdobywca 19 „oczek”, a o pięć mniej miał Sequiel Sanchez. Po przeciwnej stronie siatki ciężar gry w ataku spoczywał na barkach Emersona Rodrigueza, który dołożył do dorobku Wenezueli 31 punktów.

 

Na zakończenie fazy grupowej reprezentacja Kanady zmierzyła się z Argentyńczykami. Spotkanie to zakończyło się wygraną podopiecznych Julio Velasco, którzy w pierwszych dwóch setach musieli mocno się namęczyć, ale w trzeciej całkowicie przejęli kontrolę nad grą.

 

Grupa B

Argentyna – Portoryko 3:0 (25:20, 25:14, 25:17)

Kanada – Wenezuela 3:1 (25:17, 25:27, 25:15, 25:22)

Argentyna – Wenezuela 3:0 (25:14, 25:18, 28:26)

Kanada – Portoryko 0:3 (21:25, 16:25, 22:25)

Portoryko – Wenezuela 3:2 (25:19, 17:25, 25:17, 25:27, 16:14)

Kanada – Argentyna 0:3 (25:27, 23:25, 11:25)

 

 

 

Źródło: norceca.net/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY