Okręt zaczyna tonąć? Kurek nie jest już zawodnikiem Stoczni Szczecin

Okręt zaczyna tonąć? Kurek nie jest już zawodnikiem Stoczni Szczecin

149
0
PODZIEL SIĘ

O problemach finansowych Stoczni Szczecin mówiło się już od bardzo dawna. Dzisiaj pojawiła się oficjalna informacja o pierwszym odejściu z upadającego klubu. Umowa pomiędzy szczecińskim zespołem a Bartoszem Kurkiem została rozwiązana za porozumieniem stron, oznacza to więc, że atakujący nie zagra już w najbliższym meczu z Treflem Gdańsk.

 

Problemy od początku

 

Stocznia Szczecin od początku ogłoszenia wielkich planów na nadchodzące lata budziła wątpliwości w środku siatkarskim. W Szczecinie brakowało bowiem sponsora strategicznego, a włodarze klubu jedynie zapowiadali, że ma dojść do podpisania umowy z jedną z największych spółek Skarbu Państwa, prawdopodobnie z ORLENEM. Na zapowiedziach się jednak skończyło i w listopadzie sytuacja Stoczni Szczecin stała się tragiczna. Klub, który zakontraktował gwiazdy światowego formatu całkowicie stracił płynność finansową i nie wypłacał pensji zawodnikom. Jeszcze wczoraj włodarze zapowiadali, że w meczu z Treflem Gdańsk wystąpią wszyscy gracze, dzisiaj natomiast ogłoszono odejście Bartosza Kurka. Polski atakujący i tak długo zwlekał z tą decyzją, ponieważ w jego kontrakcie widniał zapis, że umowa może zostać rozwiązana już po 60 dniach zalegania z wypłatą. Stocznia Szczecin w czwartkowy poranek poinformowała o tym, że umowa pomiędzy klubem a Bartoszem Kurkiem została rozwiązana za porozumieniem stron.

 

 

Nie koniec odejść

 

Rozwiązanie umowy z Bartoszem Kurkiem prawdopodobnie poskutkuje efektem domina i odejściami kolejnych zawodników. Większość szczecińskich graczy ma już podpisane lub dopina ostatnie szczegóły kontraktów. Nieoficjalnie mówi się o powrocie Radostina Stoycheva do trenowania i objęciu stanowiska w beniaminku włoskiej Serie A, Emma Villas Sienie. Bez pracy nie pozostanie również kanadyjski przyjmujący Nicholas Hoag, który również wróci do ligi włoskiej, spekuluje się że przejdzie do Sir Safety Conad Perugii. Łakomym kąskiem dla plusligowych zespołów jest bułgarski przyjmujący Nikolay Penchev, który ma oferty z kilku klubów. Bez pracy nie pozostanie również Lukáš Ticháček, który od kilkunastu lat występuje na polskich parkietach.

 

 

 

Źródło: informacja prasowa/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY