Nikola Grbić zadebiutował w roli trenera kędzierzynian

Nikola Grbić zadebiutował w roli trenera kędzierzynian

1
0
PODZIEL SIĘ

W niedzielę, 15 września 2019 roku Grupa AZOTY ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmierzyła się w meczu towarzyskim z MKS-em Będzin. Spotkanie miało charakter charytatywny, a do jego rozstrzygnięcia mistrzowie Polski potrzebowali tie-breaka. W Mysłowicach po raz pierwszy na ławce trenerskiej kibice zobaczyli Nikolę Grbicia.

 

Udany debiut

 

Sparing z MKS-em Będzin w Mysłowicach był okazją do zaprezentowania Nikoli Grbića jako pierwszego szkoleniowca Grupy AZOTY ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Spotkanie udanie otworzyli będzinianie, którzy rozpoczęli od trzypunktowego prowadzenia (3:0). Mistrzowie Polski jednak podjęli się odrabiania strat, które częściowo zniwelowali przy pomocy skutecznego bloku oraz świetnej dyspozycji Łukasza Kaczmarka w polu serwisowym. Rafał Sobański przyprawiał kędzierzynian o kolejne problemy (9:5), przez co szkoleniowiec Grupy AZOTY ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zmuszony był sięgnąć po czas. Po powrocie na boisko niewiele jednak uległo zmianie. Podopieczni Jakuba Bednaruka nadal dyktowali warunki, rozprawiając się z blokiem rywala oraz wygrywając dłuższe wymiany i takim sposobem ich zaliczka punktowa wzrosła do pięciu „oczek” (18:13). Łukasz Wiśniewski poderwał jednak do walki zawodników Nikoli Grbića i po odnotowaniu serii punktowej, bilans strat stopniał do jednego punktu (17:18). Serwis Łukasza Wiśniewskiego oraz świetna dyspozycja w bloku Łukasza Kaczmarka i Krzysztofa Rejno poskutkowały wypracowaniem przewagi kędzierzynian (22:20). Ostatecznie jednak po zniwelowaniu strat to gracze MKS-u Będzin zwyciężyli w premierowej odsłonie (25:23).

 

Druga odsłona meczu miała zupełnie inny początek. Tym razem obydwa zespoły nie pozwoliły sobie na chwilę dekoncentracji (2:2) i tak było przez większą część drugiej partii. Atakujący obydwu ekip toczyli wyrównaną rywalizację, lecz jednym „oczkiem” górował zespół z Kędzierzyna-Koźla (10:9). Kamil Semeniuk dał popis z pola serwisowego, co skutecznie przełożyło się na dyspozycję w kontrataku kędzierzynian (22:19). Piłkę setową wywalczył wyżej wspomniany zawodnik i to on zamknął rywalizację w tej odsłonie spotkania (25:21).

 

Trzeci set rozpoczął się od wyrównanej wymiany uderzeń, ale minimalną przewagę uzyskali będzinianie, a przy stanie 8:5 o chwilę przerwy poprosił trener kędzierzynian, co pozwoliło na odrobienie części strat. W drużynie z Opolszczyzny brylował Łukasz Wiśniewski, lecz seria błędów własnych zawitała w szeregi mistrzów Polski i to zagwarantowało prowadzenie będzinianom (16:13). Z dobrej strony w polu serwisowym pokazał się Rafał Sobański, a po stronie kędzierzynian czujność zachowywał Kamil Semeniuk. Na nic się to jednak zdało, bowiem MKS Będzin wyraźnie prowadził w końcowej fazie seta (22:17) i nie wypuścił przewagi z rąk, pewnie wygrywając (25:20).

 

Czwarta partia również przebiegała po myśli MKS-u Będzin, wobec czego obojętnie nie mógł przejść trener mistrzów Polski, który podrywał ich do gry. Większym spokojem na boisku wykazywali się będzinianie, co świetnie odzwierciedlał wynik (15:12). Ataki Łukasza Kaczmarka, który także dołożył serwis oraz skuteczny blok Przemysława Stępnia na Rafale Sobańskim zaowocowały remisem (15:15). Po chwili jednak zawodnicy Jakuba Bednaruka ponownie wypracowali zaliczkę punktową (18:15). Kamil Semeniuk czuwał na siatce, a Krzysztof Rejno swoim serwisem wysunął kędzierzynian na prowadzenie w kluczowym momencie seta (20:19). Chwilę później drużyna z Opolszczyzny doprowadziła do tie-breaka, zamykając partię wynikiem 25:22.

 

W skutek decyzji obu szkoleniowców piąta odsłona meczu także rozgrywana była do 25. punktu. Udanie w tie-breaka wkroczyli będzinianie (4:1), lecz po chwili na tablicy widniał remis (4:4). Trener kędzierzynian zdecydował się na zmiany, wymieniając prawie cały wyjściowy skład. To zdecydowanie zadziałało na korzyść mistrzów Polski (14:11), ale w ich grze pojawiły się błędy, a miejscowi wprowadzili mocną zagrywkę, dzięki czemu przewaga kędzierzynian niebezpiecznie stopniała (17:16). Przyjezdni zanotowali jednak serię i zakończyli spotkanie pewną wygraną (25:20).

 

 

Ze świetnej strony podczas towarzyskiego starcia pokazał się Łukasz Kaczmarek, który zapisał na swoim koncie dorobek w wysokości 17 „oczek”. Obok niego z 10 zdobytymi punktami dobrze spisał się Adam Smolarczyk. W ekipie MKS-u Będzin natomiast wyróżniającym się zawodnikiem był Michał Superlak, który wywalczył 15 punktów, a zaledwie o trzy mniej uzyskał Rafał Sobański.

 

MKS Będzin – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (25:23, 21:25, 25:20, 22:25, 20:25)

 

 

Składy zespołów:

 

Grupa AZOTY ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Przemysław Stępień, Łukasz Wiśniewski, Kamil Semeniuk, Krzysztof Rejno, Adam Smolarczyk, Korneliusz Banach (libero) oraz Patryk Foltynowicz (libero), Łukasz Walawender, Krzysztof Zapłacki, Sebastian Warda, Czyżyk, Filip Grygiel, Ernest Kaciczak

 

MKS Będzin: Konrad Buczek, Artur Ratajczak, Dawid Dryja, Rafał Sobański, Michał Superlak, Jan Fornal, Michał Potera (libero) oraz Dawid Gunia, Rafał Faryna, David Sossenheimer, Piotr Macheta (libero)

 

 

 

Źródło: zaksa.pl/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY