Nie pozostawili złudzeń rywalom. Aleksander Śliwka: „Zrealizowaliśmy cel na ten mecz”

Nie pozostawili złudzeń rywalom. Aleksander Śliwka: „Zrealizowaliśmy cel na ten mecz”

57
0
PODZIEL SIĘ

Polacy w drugim meczu fazy grupowej mistrzostw świata bez problemów pokonali Portoryko. Biało-czerwoni od początku narzucili przeciwnikom swoje tempo gry, w pełni kontrolując przebieg spotkania. „Cieszymy się, że wykonaliśmy zadanie w stu procentach” – mówił Aleksander Śliwka, zdobywca największej liczby punktów.

 

Plan wykonany

 

Po wczorajszym spotkaniu reprezentanci Polski nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek, ponieważ już kilkanaście godzin później czekał na nich kolejny rywal. W meczu z reprezentacją Portoryko biało-czerwoni od początku narzucili swoje tempo gry i w każdym secie utrzymywali wypracowaną przez siebie przewagę. Zdominowali grę w polu serwisowym, posyłając jedenaście asów serwisowych, a ponadto ustawili dziesięć punktowych bloków. Po trzech partiach mogli zatem dopisać do tabeli grupy D kolejne trzy punkty. „Zrealizowaliśmy cel na ten mecz, czyli zwycięstwo 3:0. Ważne jest to, żeby tych setów jak najwięcej wygrać, jak najmniej przegrać w tej pierwszej fazie, także cieszymy się, że wykonaliśmy zadanie w stu procentach” – mówił po meczu w rozmowie z Polsatem Sport Aleksander Śliwka, który zdobył w meczu najwięcej, bo trzynaście punktów. Grzegorz Łomacz podkreślił zaś kluczową rolę jaką odegrało skupienie na meczu: „Dziś Portoryko nie postawiło wygórowanych warunków, ale cieszy ta koncentracja, bo po prostu zrobiliśmy swoje”.

 

Z przebiegiem meczu Polaków z Portoryko możecie zapoznać się TUTAJ.

 

 

Czternastka w gotowości

 

W dzisiejszym spotkaniu szansę gry dostali pozostali gracze, którzy nie wystąpili w starciu z reprezentacją Kuby. To pokazało w jak dobrej sytuacji pod względem kadrowym znajduje się trener Vital Heynen, mogąc skorzystać ze wszystkich swoich siatkarzy. „Każdy miał okazję do wejścia i poczucia atmosfery mistrzostw i dalej jesteśmy gotowi całą czternastką do grania” – podkreślił wspomniany wcześniej rozgrywający. Teraz jednak przed biało-czerwonymi dzień przerwy. W sobotę natomiast zmierzą się z reprezentacją Finlandii, która do światowego topu, podobnie jak Kubańczycy i Portorykańczycy, nie należy, ale od tego pojedynku rozpoczną się już bardziej wymagające mecze. „Prawdziwe mistrzostwa zaczynają się dopiero od tych trudniejszych spotkań i na pewno w głowie mamy to, że wtedy ma przyjść ta najlepsza forma” – ocenił Aleksander Śliwka. Polacy zatem są teraz skupieni na najbliższym rywalu, nie wybiegając za daleko w przyszłość. Mimo wszystko, kluczową sprawą jest inny aspekt poza skupianiem się na każdym kolejnym pojedynku. „Najważniejsza jest nasza gra, bo nasz dobry poziom z pewnością wystarczy, aby pokonać przeciwnika. W kolejnych meczach będziemy musieli dołożyć jeszcze do tego głęboką analizę przeciwnika i granie dokładnie pod nich” – wyjaśnił przyjmujący.

 

 

Kibice jak zawsze „siódmym zawodnikiem”

 

Tak jak podczas pierwszego meczu, również w kolejnym biało-czerwoni mogli liczyć na głośny doping polskich kibiców. Liczna grupa Polaków, która przybyła do Warny, stworzyła znaną siatkarzom atmosferę z polskich hal, co w dużej mierze dało im pewien komfort psychiczny. „Jesteśmy im bardzo wdzięczni i mamy nadzieję, że będą z nami do końca” – zakończył Aleksander Śliwka.

 

 

Źródło: www.polsatsport.pl / opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY