Nicolas Szerszeń: „Potrafimy dobrze grać i dajemy z siebie wszystko”

Nicolas Szerszeń: „Potrafimy dobrze grać i dajemy z siebie wszystko”

31
0
PODZIEL SIĘ

Asseco Resovia Rzeszów po dwóch spotkaniach wywalczyła awans do półfinału Klubowych Mistrzostw Świata, w meczu przeciwko Trentino Volley szkoleniowiec Gheorghe Cretu zdecydował się więc desygnować do gry drugą szóstkę. „Dzisiaj grałem bez presji” – powiedział po spotkaniu Nicholas Szerszeń, przyjmujący rzeszowskiego klubu.

 

Czas Siatkówki: Pierwsze dwa sety graliście z rywalami bardzo wyrównanie. Jakie elementy zadecydowały o przegranej w końcówkach?

 

Nicolas Szerszeń: Drużyna z Trydentu miała dzisiaj bardzo dobry blok i to można było widać w dwóch pierwszych setach, ale jakoś się przez nich przebijaliśmy. W trzeciej odsłonie jeszcze ten blok wzmocnili, zatrzymali nas dwa czy trzy razy i później samo im poszło, a nas pociągnęło w dół. Później ciężko było nam wyjść z takiej sytuacji i wrócić do gry. Kiedy jest 18:14 ciężko jest ponownie nawiązać rywalizację i Trento skończyło mecz.

 

 

Mimo porażki chyba możecie być zadowoleni, bo w waszej grze wszystko funkcjonowało o wiele lepiej niż do tej pory?

 

Myślę, że dzisiaj zagraliśmy całkiem nieźle przeciwko bardzo dobrej drużynie. Naszym kolejnym rywalem będzie kolejny bardzo mocny włoski klub. To był bardzo dobry mecz przygotowawczy do rywalizacji na takim poziomie. Mam nadzieję, że będziemy dobrze grać.

 

 

W ostatnim spotkaniu grupowym zagraliście drugą szóstką, to chyba pokazuje, że jako drużyna macie duży potencjał, który nie do końca został jeszcze pokazany?

 

Mamy więcej zawodników niż jedną szóstkę, którzy mogą grać na dobrym poziomie. Z powodu limitu obcokrajowców w lidze część zawodników musi siedzieć na ławce, bo nie może grać, ale na tym turnieju mogliśmy grać całą drużyną i dać odpocząć pierwszej szóstce.

 

 

Klubowe Mistrzostwa Świata traktujecie jako swego rodzaju oczyszczenie?

 

Myślę, że tak. Już teraz mamy dwa zwycięstwa i myślę, że to dobrze nam zrobi przed kolejnymi meczami ligowymi.

 

 

Tutaj nie jesteście stawiani w roli faworyta. Dzięki temu presja jest mniejsza?

 

Na pewno pomaga nam to, że tu nie ma presji. To są bardzo dobre zespoły i ważne mecze, więc z drugiej strony można powiedzieć, że ona się pojawia, na podobnym poziomie jak w lidze. Jak widać potrafimy dobrze grać i dajemy z siebie wszystko.

 

 

Miałeś okazję pokazać się w większym wymiarze, w dodatku po kontuzji. Jesteś zadowolony ze swojego występu?

 

Dzisiaj grałem bez presji i muszę powiedzieć, że przeciwko takiej drużynie występowało mi się bardzo dobrze. Nazwiska z drugiej strony boiska robią wrażenie. Popełniłem sporo błędów, ponieważ przez cztery tygodnie w ogóle nie grałem, dopiero tydzień temu wróciłem do treningów po kontuzji, ale jak widać wszystko jest już dobrze z moim zdrowiem.

 

 

 

Z Nicholasem Szerszeniem rozmawiała Izabela Piasecka

BRAK KOMENTARZY