MŚ juniorów: Polacy zwyciężają po ciężkim boju

MŚ juniorów: Polacy zwyciężają po ciężkim boju

226
0
PODZIEL SIĘ

Wtorkowym meczem polski zespół rozpoczął drugą fazę mistrzostw świata juniorów. Pierwszym rywalem biało-czerwonych w grupie E była reprezentacja Chin. Starcie z azjatycką drużyną okazało się bardzo zacięte. Podopieczni Sebastiana Pawlika zwyciężyli dopiero po tie-breaku i zapisali na swoim koncie dwa punkty.

 

Polscy juniorzy rozpoczęli mecz od trzech skutecznych akcji (3:0). Przy stanie 5:1 o czas poprosił trener Chin. Na boisku nadal dominowali jednak podopieczni Sebastiana Pawlika, którzy na pierwszą przerwę techniczną schodzili z sześciopunktową przewagą (8:2). Po wznowieniu gry kolejne „oczko” powędrowało na konto biało-czerwonych (9:2). Chińczycy wykorzystali błędy Polaków i odrobili część strat (9:12). Nasi reprezentanci szybko odpowiedzieli (15:9). Na drugiej pauzie prowadzili 16:10. Po powrocie na boisko powiększyli przewagę (17:10). Biało-czerwoni skutecznie kontrowali przeciwników (20:11). W końcówce seta zdominowali rywali, zwyciężając do 13.

 

Druga partia rozpoczęła się od walki punkt za punkt (5:5). Na pierwszej przerwie technicznej niewielką zaliczkę mieli reprezentanci Polski (8:6). Po powrocie na plac gry Chińczycy wyrównali (10:10), a po chwili to oni znaleźli się na czele (12:10). Biało-czerwoni szybko doprowadzili do remisu (12:12). Wkrótce ich rywale ponownie odskoczyli (14:12). Chińska drużyna prowadziła na drugiej pauzie prowadziła 16:14. Po przerwie dołożyła kolejne „oczko” (17:14). Azjaci powiększali przewagę (20:15). W pewnym momencie mieli już sześciopunktową zaliczkę (22:16). Polacy starali się jeszcze odrobić straty (18:22), jednak drugą partię przegrali 18:25.

 

Trzecią odsłonę lepiej rozpoczęli Chińczycy (4:2). Polacy tracili punkty po błędach własnych (3:6). Na pierwszej przerwie technicznej mieli wyraźną stratę do rywali (4:8). Po wznowieniu gry Chińczycy powiększyli przewagę (9:4). Biało-czerwoni ruszyli w pościg za przeciwnikami (7:9). Azjaci nadal utrzymywali się na czele (12:10). Podopieczni Sebastian Pawlika zbliżyli się do rywali na jedno „oczko” (13:14). Drugą pauzę rozpoczynali jednak z dwupunktową stratą (14:16). Po powrocie na boisko wyrównali (16:16). Chińczycy ponownie odskoczyli (20:16). Polacy nie poddawali się (19:21). W końcówce znów zaczęli jednak popełniać błędy (19:24). Biało-czerwoni obronili cztery piłki setowe, ale ostatecznie ulegli rywalom 23:25.

 

Reprezentanci Polski dobrze rozpoczęli czwartą partię (3:1). Później gra toczyła się punkt za punkt (6:4). Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili podopieczni Sebastiana Pawlika (8:6). Po powrocie na boisko zaczęli powiększać przewagę (10:6). Biało-czerwoni powrócili do dobrej gry z początku spotkania i ponownie dominowali na parkiecie (13:6). Na drugiej regulaminowej pauzie mieli już osiem punktów zaliczki (16:8). Po przerwie kontynuowali skuteczną grę (18:10). W końcówce utrzymywali wyraźną przewagę, nie pozwalając Chińczykom na odrobienie strat (21:14). Ostatecznie pokonali rywali 25:18.

 

Tie-break rozpoczął się od dwóch skutecznych akcji biało-czerwonych (2:0). Polacy odskoczyli na trzy „oczka” (5:2). Przy zmianie stron prowadzili już 8:4. Po chwili dołożyli kolejny punkt (10:5). Trener Chin poprosił o czas, ale po jego zakończeniu polscy juniorzy powiększyli przewagę (13:5). Podopieczni Sebastiana Pawlika wygrali piątego seta do 8 i zwyciężyli w całym spotkaniu.

 

Polska – Chiny 3:2 (25:13, 18:25, 23:25, 25:18, 15:8)

 

Składy zespołów:

 

Polska: Bartosz Kwolek, Jakub Kochanowski, Łukasz Kozub, Jakub Ziobrowski, Norbert Huber, Tomasz Fornal, Mateusz Masłowski (libero) oraz Damian Domagała, Szymon Jakubiszak, Radosław Gil

 

Chiny: Zhihao Liu, Nan Li, Yuantai Yu, Jingyi Wang, Zixuan Tao, Lei Guo, Huaxing Yang(libero) oraz Liying Zhou, Zhengyang Jiang, Haoyu Du, Fei Chen

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY