MŚ juniorów: Polacy zagrają w finale!

MŚ juniorów: Polacy zagrają w finale!

265
0
PODZIEL SIĘ

Niepokonana od początku turnieju reprezentacja Polski juniorów w półfinale mistrzostw świata zmierzyła się z kadrą Brazylii. Drużyny od początku nawiązały ze sobą zaciętą walkę. Mecz, który dostarczył kibicom wielu emocji i mnóstwa ciekawych wymian, rozstrzygnęli na swoją korzyść biało-czerwoni i to oni zagrają o złoty medal.

 

Mecz rozpoczęli Polacy od zagrywki Łukasza Kozuba i to biało-czerwoni zapisali na swoim koncie pierwszy punkt blokiem (1:0). Brazylijczycy odrobili stracone oczko i między zespołami nawiązała się zacięta walka. Polacy osiagnęli trzypunktowe prowadzenie (5:2), lecz Canarinhos momentalnie zminimalizowali straty, nie tracąc kontaktu z przeciwnikiem. Na pierwszej przerwie technicznej dwa punkty przewagi mieli reprezentanci Polski (8:6). Po wznowieniu gry Polacy utrzymywali swoje prowadzenie, choć Brazylijczycy walczyli o odrobienie strat. Blok na Jakubie Ziobrowskim doprowadził do wyrównania (10:10). Kibice mogli obserwować emocjonujący fragment gry. Na drugim czasie technicznym w dalszym ciągu dwoma punktami prowadzili biało-czerwoni (16:14). Punktowy blok Jakuba Kochanowskiego zmusił trenera Brazylijczyków do wykorzystania przerwy na żądanie (17:14). W decydującym fragmencie inauguracyjnej odsłony Polacy powiększali swój dorobek punktowy, wykorzystując błędy przeciwników. Ostatecznie Polacy nie wypuścili z rąk swojej przewagi, zapisując tę partię na swoją korzyść (25:21).

 

Drugi set został zainaugurowany dwupunktowym prowadzeniem biało-czerwonych (2:0). Brazylijczycy utrzymywali kontakt z przeciwnikami, lecz na minimalnym prowadzeniu utrzymywali się Polacy i to oni prowadzili także na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Po powrocie na boisko między drużynami w dalszym ciągu trwała wyrównana walka. Brazylijczycy zdołali doprowadzić do remisu (9:9), a punktowa zagrywka Felipe Moreiry Roque wyprowadziła ich na prowadzenie (10:9). Dwupunktowa przewaga Canarinhos zmusiła trenera Sebastiana Pawlika do prośby o czas dla swoich siatkarzy (13:11). As serwisowy Jakuba Kochanowskiego doprowadził do remisu i ponownie kibice mogli obserwować zacięty fragment gry (13:13). Na drugiej przerwie technicznej dwoma oczkami prowadziła reprezentacja Polski (16:14). W końcowym fragmencie drugiego seta biało-czerwoni powiększali swoją zdobycz punktową i w konsekwencji zapisali na swoim koncie także drugą partię (25:19).

 

Trzecia odsłona półfinałowego starcia rozpoczęła się wymianą punktów miedzy zespołami. Brazylijczycy osiągnęli dwa oczka przewagi (3:1). As serwisowy Tomasza Fornala doprowadził do remisu (5:5), nawiązując walkę punkt za punkt. Biało-czerwoni minimalnie prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:7). W dalszej części seta kibice mogli w dalszym ciągu obserwować wyrównany i emocjonujący fragment gry, w którym nie brakowało efektownych wymian. Dwie punktowe zagrywki Bartosza Kwolka zmusiły trenera Brazylijczyków do prośby o czas dla swoich graczy (11:10). Zespoły w dalszym ciągu walczyły ze sobą punkt za punkt, a na drugą przerwę techniczną z dwupunktową przewagą zeszli biało-czerwoni (16:14). W decydującym fragmencie trzeciej partii drużyny nie zwalniały tempa. Brazylijczycy doprowadzili do remisu (17:17), a na taką sytuację zareagował trener Sebastian Pawlik, wykorzystując czas dla swoich graczy. Wyrównaną i pełną emocji końcówkę rozstrzygnęli na swoją korzyść Brazylijczycy (25:21).

 

Czwartą partię zespoły rozpoczęły wyrównaną walką. Kibice od początku mogli doświadczyć wielu emocji, a na pierwszej przerwie technicznej minimalnie prowadzili siatkarze reprezentacji Brazylii (8:7). Po powrocie na boisko Canarinhos utrzymywali się na prowadzeniu, choć biało-czerwoni próbowali odrobić straty. Błąd Brazylijczyków w ataku doprowadził do wyrównania (10:10), w wyniku czego szkoleniowiec reprezentacji Brazylii wykorzystał przerwę na żądanie. Punktowy blok biało-czerwonych wyprowadził Polaków na dwa oczka przewagi (12:10), lecz Canarinhos nie tracili kontaktu z przeciwnikami. Na drugim czasie technicznym nadal dwupunktową przewagę obejmowali Polacy (16:14). W końcowej fazie czwartego seta minimalny komfort bezpieczeństwa spoczywał po stronie biało-czerwonych, choć ich przeciwnicy walczyli o odrobienie strat. Reprezentacja Brazylii doprowadziła do remisu (18:18), co zainaugurowało zacięty koniec odsłony. Wyrównaną końcówkę rozstrzygnęli na swoją korzyść Brazylijczycy (25:23).

 

Tie-break rozpoczął się wymianą punktów między zespołami (1:1). Polacy osiągnęli dwa oczka przewagi (4:2), a punktowa zagrywka Norberta Hubera zmusiła trenera Brazylijczyków do wykorzystania przerwy na żądanie (5:2). Przy zmianie stron trzypunktową przewagę utrzymywali reprezentanci Polski (8:5). W końcowym fragmencie piątej partii Brazylijczycy powrócili do walki, nawiązując z rywalami zaciętą końcówkę. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali Polacy (15:12).

 

Polska – Brazylia 3:2 (25:21, 25:19, 21:25, 23:25, 15:12)

 

Składy drużyn:

 

Polska: Bartosz Kwolek, Jakub Kochanowski, Łukasz Kozub, Jakub Ziobrowski, Norbert Huber, Tomasz Fornal, Mateusz Masłowki (libero) oraz Radosław Gil, Szymon Jakubiszak, Jędrzej Gruszczyński

 

Brazylia: Felipe Moreira Roque, Matheus Goncalves Silva, Victor Aleksander Almeida Cardoso, Daniel Figueiredo Mascarendas, Gabriel Bertolini, Alexandre Figueiredo Elias, Maique Reis Nascimento (libero) oraz Henrique Dantas Nobrega Honorato, Davy Silva Moraes, Luis Claudio Rodrigues, Lucas Adriano Araujo Barreto, Pablo Natan Ventura

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY