MŚ, gr. I: Brazylijczycy pokonują Amerykanów i zajmują pierwsze miejsce w grupie

MŚ, gr. I: Brazylijczycy pokonują Amerykanów i zajmują pierwsze miejsce w grupie

83
0
PODZIEL SIĘ

W ostatnim pojedynku grupy I zmierzyły się ze sobą ekipy Brazylii i Stanów Zjednoczonych. Spotkanie to nie miało znaczenia na awans do dalszego etapu Mistrzostw Świata, ponieważ oba zespoły zapewniły sobie prawo gry w półfinale wcześniej. Mecz ten zakończył się zwycięstwem Brazylijczyków, którzy zajmują pierwsze miejsce w grupie.

 

Spotkanie lepiej rozpoczęli Brazylijczycy, którzy po błędach rywali prowadzili dwoma „oczkami (2:0). Brazylijski zespół na początku seta utrzymywał prowadzenie, ale Amerykanie nie odpuszczali i po ataku Taylora Averilla odrobili znaczną część strat (5:6). Od tego momentu między zespołami nawiązała się wyrówna walka, skuteczny w polu serwisowym był Daniel McDonnell (9:8). Douglas Souza skutecznie zakończył kontratak brazylijskiego zespołu (13:12). Kilka chwil później przewaga reprezentacji Brazylii wzrosła do czterech punktów (16:12). Po obowiązkowym czasie technicznym Amerykanie nie potrafili zatrzymać rozpędzonych rywali, co skutkowało przerwą na żądanie Johna Sperawa (12:17). Po powrocie na boisko sygnał do ataku próbował dać Kawika Shoji posyłając asa serwisowego (14:18). Amerykanie pomimo prób nie zdołali odwrócić losów pierwszej partii. Seta zakończył atak Douglasa Souzy (25:20).

 

Druga odsłona ponownie rozpoczęła się od mocnych uderzeń Brazylijczyków (3:0). Benjamin Patch skutecznie obił blok rywali (3:5). Reprezentacja Brazylii od początku, dzięki dobrej zagrywce, narzuciła rywalom swój rytm gry (8:3). Kawika Shoji posłał na drugą stronę boiska mocną zagrywkę (7:10), a kilka minut później po ataku Evandro Guerry o czas poprosił opiekun amerykańskiego zespołu (14:9). Po powrocie na boisko w dalszym ciągu na wyraźnym prowadzeniu pozostawał brazylijski zespół (18:11). Daniel McDonnell skutecznie utrudnił rywalom przyjęcie zagrywki (13:18), co dało Amerykanom sygnał do odrabiania strat (17:19). Więcej koncentracji w końcówce seta zachowali Brazylijczycy, którzy pewnie wygrali drugą odsłonę (25:18).

 

Brazylijczycy od początku trzeciej partii narzucili rywalom swój rytm gry, skutecznie kończąc wszystkie ataki po swojej stronie siatki (5:0). Szybka reakcja trenera i atak Jake’a Langloisa pozwoliły reprezentantom Stanów Zjednoczonych na zbliżenie się do rywali (3:6). Motywacji nie starczyło jednak na długo i już po kilku minutach brazylijski zespół prowadził ośmioma „oczkami” (12:4). Kolejne punkty na swoje konto Amerykanie mogli dopisywać po błędach własnych rywali (9:15). Amerykański zespół podjął walkę w tym secie i po ataku Jeffrey’a Jendryka tracił już tylko trzy punkty (14:17). Reprezentacja Brazylii, pomimo nerwowej końcówki, rozstrzygnęła trzecią partię na swoją korzyść (25:19). Ostatecznie cały mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla brazylijskiego zespołu, który tym samym zajął pierwsze miejsce w grupie I.

 

 

Brazylia – Stany Zjednoczone 3:0 (25:20, 25:18, 25:19)

 

 

Składy zespołów:

 

Brazylia: Eder Carbonera, William Arjona, Mauricio Souza, Douglas Souza, Carlos Eduardo Barreto Silva, Evandro M. Guerra, Maique Reis Nascimento (libero) oraz Thales Hoss (libero), Bruno Rezende, Wallace De Souza, Lucas Loh, Isac Santos

 

Stany Zjednoczone: Jeffrey Jendryk Ii, Kawika Shoji, Daniel Mcdonnell, Benjamin Patch, Jake Langlois, Taylor Averill, Dustin Watten (libero)

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY