MŚ, gr. E: Włosi za słabi na Serbów

MŚ, gr. E: Włosi za słabi na Serbów

489
0
PODZIEL SIĘ

Kilkudniowy rozbrat z Mistrzostwami Świata 2014 właśnie dobiegł końca. Możemy już na dobre rozpocząć dalszy etap rozgrywek turnieju, który odbywa się w Polsce. Reprezentacje, które znajdują się w grupie E, są ulokowane w Bydgoszczy i Łodzi. Jednak na razie pozostańmy w centrum Polski. Na pierwszy ogień poszły drużyny Serbii i Włoch.

 

10 września, godz. 16:30, mecz Serbia – Włochy. Obie drużyny z tzw. wyższej półki, prezentujące siatkówkę na wysokim poziomie. Jednak w tym spotkaniu coś nie zagrało… Przede wszystkim po stronie podopiecznych Mauro Berruto, którzy już żegnają się z mistrzostwami, choć do rozegrania mają jeszcze trzy spotkania.

 

W pierwszym secie po stronie Włochów wyraźnie brakowało lidera – Ivana Zaytseva, który z powodu kontuzji nie zagra już na mistrzostwach. Serbowie rozpoczęli spotkanie z przytupem, już na pierwszej przerwie technicznej prowadzili kilkoma punktami. Ich przewaga z akcji na akcję zaczęła się powiększać, zwłaszcza dzięki bezpośrednim błędom Azzurri, którzy nie potrafili wprowadzić piłki na zagrywce i atakowali po autach. Znaczącym czynnikiem, który wpływał na ich tak słabą grę, był również brak komunikacji na boisku. Ostatecznie pierwszą partię podopieczni Igora Kolakovica wygrali 25:19, mając 57% w ataku przy 39% Włochów.

 

Druga odsłonę spotkania również lepiej zainaugurowała reprezentacja Serbii. Jedynie ich słabym punktem był atakujący – Aleksandar Atanasijević, który kilka razy został zablokowany, uderzając na potrójnym bloku. Jednak jego błędy skutecznie nadrabiali serbscy koledzy, którzy bardzo dobrze spisywali się w ataku, jak i w polu serwisowym. Przy stanie 16:12 dla Serbów Nikola Jovović wystawił złą piłkę do swojego środkowego i od tego momentu przewaga zespołu Igora Kolakovica zaczęła gwałtownie topnieć. Włosi doprowadzili do remisu i w końcowej fazie seta, gra toczyła się na przewagi aż do stanu 29:27, kiedy to Aleksandar Atansijević skończył ważną piłkę, atakując z kontry.

 

Trzecia partia również rozpoczęła się od prowadzenia Serbów (5:3). W większości gra w tym secie toczyła się punkt za punkt, choć wciąż bezpieczny dystans utrzymywała drużyna Igora Kolakovica. Przed drugą przerwą techniczną Dragan Travica popełnił błąd podwójnego odbicia i na drugiej przerwie technicznej przewaga reprezentacji Serbii wynosiła 16:14. Ostatnia akcja tego meczu to popis bałkańskich zawodników, którzy zatrzymali w bloku Jiri Kovara (25:22).

 

 

Serbia – Włochy 3:0 (25:19; 29:27; 25:22)

 

Składy zespołów:

 

Serbia: Nikola Kovacević, Nikola Jovović, Milos Nikić, Aleksandar Atanasijević, Marko Podrascanin, Srecko Lisinać, Nikola Rosić (L) oraz Uros Kovacević, Nemanja Petrić,

 

Włochy: Jiri Kovar, Simone Parodi, Luca Vettori, Simone Buti, Dragan Travica, Emanuele Birarelli, Massimo Collaci (L) oraz Salvatore Rossini (L), Filippo Lanza

 

 

Po meczu odbyła się konferencja prasowa z udziałem szkoleniowców i kapitanów obu reprezentacji. Poniżej prezentujemy ich wypowiedzi.

 

Dragan Stanković (kapitan reprezentacji Serbii): To było dla nas bardzo ważne zwycięstwo, graliśmy przeciwko drużynie, która zmaga się z pewnymi problemami, ale to nie miało dla nas znaczenia. Kluczowe było wyeliminowanie błędów własnych. W pierwszym secie wszystko funkcjonowało bardzo dobrze, ale w końcówce drugiego seta straciliśmy koncentrację, zrobiło się nerwowo i graliśmy punkt za punkt.

 

Emanuele Birarelli (kapitan reprezentacji Włoch): Jestem bardzo rozczarowany. Mieliśmy problemy podczas tych mistrzostw, ale dziś mogliśmy odmienić nasz los. W drugim secie mieliśmy swoje szanse, ale nie udało się ich wykorzystać. Jestem rozczarowany, spodziewaliśmy się osiągnąć dużo więcej na tych mistrzostwach. Teraz czeka nas ciężki mecz z Polakami, ale jesteśmy profesjonalistami i mamy swoją dumę, co daje nam motywację. Wiele pracowaliśmy podczas tego lata, dlatego jesteśmy rozczarowani naszą postawą na tym turnieju. Pragnę przeprosić naszych fanów, którzy oczekiwali od nas więcej na tych mistrzostwach.

 

Igor Kolaković (trener reprezentacji Serbii): To był dla nas bardzo ważny mecz i istotne trzy punkty. Graliśmy bardzo dobrze, szczególnie w obronie. Cieszymy się, że kontynuujemy zwycięską passę, co stawia nas w bardzo dobrej sytuacji w walce o awans do III fazy.

 

Mauro Berruto (trener reprezentacji Włoch): Trudno opisać nasze uczucia. Bardzo ciężko trenowaliśmy, czego teraz niestety nie widać. Zaczęliśmy ten mecz bardzo źle, ale w drugim secie toczyliśmy wyrównaną walkę. Decydującym elementem był atak po obronie, który świadczy o odwadze i o charakterze zespołu.

 

 

 

Autor: Emilia Bal

 

Źródło: www.fivb.org, www.pzps.pl / opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY