MŚ, gr. A: Serbowie pokonują Kameruńczyków

MŚ, gr. A: Serbowie pokonują Kameruńczyków

310
0
PODZIEL SIĘ

Także w grupie biało-czerwonych rywalizacja w pierwszej fazie rozgrywek dobiegła końca. Serbowie pokonali reprezentację Kamerunu 3:1 i awansowali na drugie miejsce w grupowej tabeli. Pojedynek europejsko-afrykański nie był jednak przedstawieniem, w którym Serbowie grali pierwsze skrzypce. Zawodnicy Petera Nonnenbroicha urwali rywalom seta i napsuli wiele nerwów.

 

Od początku spotkania mogło się wydawać, że nad kameruńskim zespołem ciąży jakieś fatum. Podczas rozgrzewki jeden z kluczowych zawodników – Mefani Olivier Nongni Zanguim – doznał kontuzji i musiał zostać zastąpiony przez innego gracza. Serbowie już na starcie chcieli zaznaczyć swoją przewagę, co udało im się bez problemu. Podopieczni Igora Kolakovicia popełnili kilka błędów, dzięki którym ze stanu 19:11 Kameruńczycy doprowadzili do wyniku 21:18. Nie pomogło im to jednak w wygraniu partii, która padła łupem Serbów 25:21.

 

Drugi set wyglądał o wiele lepiej w wykonaniu afrykańskiej drużyny. Siatkarze z Kamerunu nie pozwolili rywalom na wypracowanie przewagi i jeszcze przed drugą przerwą techniczną udało im się odskoczyć na cztery punkty (14:10). Serbowie kontrolowali mecz, dlatego po kilku skutecznych akcjach to oni objęli prowadzenie 20:18. Końcówka drugiej odsłony była bardzo nerwowa dla obu zespołów. Ostatecznie to Kameruńczycy okazali się lepsi wygrywając na przewagi 26:24.

 

Kolejna partia nie była już taką niespodzianką jak poprzednia. Serbowie od początku wyszli na prowadzenie (8:5). Kameruńczycy nie poddali się bez walki i odrobili straty. Po skutecznych atakach Nathana Wounembaina i Ndakiego Mbouleta Afrykanie dogonili rywali i wypracowali przewagę przy stanie 20:18. Podopieczni Igora Kolakovicia nie pozwolili wyrwać sobie zwycięstwa i po zaciętej końcówce pokonali Kamerun 29:27.

 

Ostatni set był już tylko potwierdzeniem wysokiej formy serbskiej drużyny. Kameruńczycy opadli z sił wiedząc, że nie ugrają już nic więcej w całym spotkaniu. Znakomita zagrywka Dragana Stankovicoa dała Serbom pięciopunktową przewagę (8:3). Od drugiej przerwy technicznej afrykańska ekipa nie podejmowała walki i pozwoliła gładko zwyciężyć rywalom 25:17.

 

 

Serbia – Kamerun 3:1 (25:21, 24:26, 29:27, 25:17)

 

 

Składy zespołów:

 

Kamerun: Ahmed Awal Mbutngam, Sem Dolegombai, Jean Patrice Ndaki Mboulet, Joseph Herve Kofane Boyomo, Maliki Moussa, Nathan Wounembaina, Alain Fossi Kamto (L), Georges Kari Adeke, Jean Junior Nyabeye, Yvan Arthur Kody Bitjaa, David Feughouo

 

Serbia: Uros Kovacević, Marko Ivović, Vlado Petković, Dragan Stanković, Sasa Starović, Srećko Lisinac, Neven Majstorovic (L), Nemanja Petrić, Nikola Jovović

 

 

Po meczu odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli kapitanowie obu ekip oraz ich szkoleniowcy. Poniżej prezentujemy wypowiedzi osób, które uczestniczyły w spotkaniu z przedstawicielami mediów.

 

Peter Nonnenbroich (szkoleniowiec reprezentacji Kamerunu): Ten mecz bardzo przypominał wczorajsze starcie. Początek nie był dla nas łatwy. Później graliśmy bardzo dobrze przez 1,5 seta i na tym się skończyło. Przegrana w trzeciej odsłonie podcięła nam skrzydła. Brakowało nam doświadczenia w końcówkach partii, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Cieszę się, że w czwartym secie powalczyliśmy o jak najlepszy wynik. Naszym celem było pokazanie w tych dwóch ostatnich meczach, że potrafimy grać w siatkówkę. Myślę, że to nam się udało.

 

Jean Patrice Mboulet Ndaki (kapitan reprezentacji Kamerunu): Dziękuję ponownie za doping polskich kibiców. Ponownie zagraliśmy dobre spotkanie. Graliśmy przeciwko wymagającemu przeciwnikowi, który jest bardzo dobry w każdym elemencie. Udało nam się wygrać drugi set, ale ponownie pogubiliśmy się w trzeciej partii. Wierzyliśmy, że możemy wygrać ten mecz, ale tak się jednak nie stało.

 

Igor Kolaković (szkoleniowiec reprezentacji Serbii): Do pierwszego seta podchodziliśmy z dobrym nastawieniem. W drugim secie zaczęliśmy popełniać błędy, co przyczyniło się do zwycięstwa Kamerunu w tej partii. Trzeci set, który był walką punkt za punkt, był bardzo ciężki. Na szczęście, udało nam się go wygrać. W czwartym secie odpaliliśmy i pokazaliśmy najlepszą siatkówkę. Dzisiaj grali zmiennicy, którzy mieli po raz pierwszy na tych mistrzostwach okazję do gry w pełnym wymiarze. Cieszę się, że mieli okazję do sprawdzenia się z tak wymagającym przeciwnikiem, jakim jest Kamerun.

 

Dragan Stanković (kapitan reprezentacji Serbii): Wygraliśmy dzisiaj. Liczyliśmy jednak na łatwiejszy triumf. Ważne jest jednak zwycięstwo. Gratulacje dla przeciwników, którzy wspaniale zaprezentowali się w dwóch ostatnich meczach. Życzę im powodzenia w przyszłości.

 

 

 

Autor: Paula Krawczyk

 

Źródło: www.fivb.org/www.pzps.pl/

 

BRAK KOMENTARZY