Michał Winiarski o ćwierćfinale: „Asseco Resovia mogła myśleć tylko o sprawieniu niespodzianki”

Michał Winiarski o ćwierćfinale: „Asseco Resovia mogła myśleć tylko o sprawieniu niespodzianki”

99
0
PODZIEL SIĘ

PGE Skra Bełchatów w ćwierćfinale Pucharu Polski zmierzyła się z Asseco Resovią Rzeszów, którą pokonała w trzech setach, zdecydowanie lepiej prezentując się w końcówkach. Michała Winiarskiego oprócz wywalczenia awansu do turnieju finałowego we Wrocławiu cieszy jeszcze jedno: „Nasza forma jest stabilniejsza”.

 

Zadecydowała zagrywka

 

PGE Skra Bełchatów musiała walczyć tylko w pierwszym secie, kiedy to miała problemy ze wstrzeleniem się zagrywką. Tam jednak w decydującym momencie gospodarze zdołali rozstrzygnąć na swoją korzyść kluczowe akcje i nabrali pewności siebie na kolejne partie. „Po obydwu stronach ewidentnie królowała zagrywka, ale w pierwszym secie nie mogliśmy się wstrzelić i wynik był wyrównany. Później jak już udało nam się trafić, to pojedynek był genialny z naszej strony. Za nami ciężki grudzień, teraz mieliśmy 2-3 dni na święta i kolejne dwa dni odpoczynku, a następne był czas, żeby potrenować i teraz widać efekty. Cieszy to, że nasza forma jest stabilniejsza” – podsumował spotkanie Michał Winiarski. Drugi trener PGE Skry Bełchatów wyjaśnił również, że jego drużyna była faworytem tego starcia, szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie problemy rzeszowskiego klubu. Presja jednak nie spowodowała bełchatowianom problemów i na swoim terytorium wywalczyli awans do turnieju finałowego we Wrocławiu. „W tym momencie Asseco Resovia mogła myśleć tylko o sprawieniu niespodzianki, bo w chwili obecnej gra poniżej oczekiwań i nie miała nic do stracenia. My byliśmy faworytami i graliśmy z myślą, że musimy wygrać” – dodał Winiarski. Teraz jednak nie będzie łatwiej. Bełchatowianie są jedną z czterech drużyn, która chce wrócić z Wrocławia z Pucharem Polski, co nie będzie łatwe. „Każdy z zespołów jedzie po Puchar Polski, ale wygra tylko jeden” – stiwerdził Michał Winiarski.

 

 

Tajemnicze pożegnanie

 

We wtorek media obiegła informacja podana przez Aleję Gwiazd, że 19 maja w Katowicach odbędzie się pożegnanie Michała Winiarskiego z reprezentacją Polski. Sam zainteresowany nie krył zaskoczenia, gdy się o tym dowiedział i szybko postanowił zdementować pojawiające się nieprawdziwe informacje. „We wtorek wieczorem dowiedziałem się o tym, że kończę karierę w Katowicach i to w dodatku dowiedziałem się o tym przez SMS-a, bo nie mam Facebooka ani Instagrama. W tamtym momencie nie wiedziałem o co chodzi, a o to, co dalej trzeba pytać osoby, które wypuściły taką informację. Wydałem w tej sprawie oficjalny komunikat, bo zakończyłem karierę po meczu PGE Skry Bełchatów z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i przy pełnych trybunach w Atlas Arenie pożegnałem się z kibicami. Dla mnie ponowne pożegnanie byłoby śmieszne i nie mam z tą informacją nic wspólnego” – wyjaśnił sytuację dotyczącą pożegnania Michał Winiarski.

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY