Michał Winiarski: „Dostarczyliśmy dużo pozytywnych emocji”

Michał Winiarski: „Dostarczyliśmy dużo pozytywnych emocji”

26
0
PODZIEL SIĘ

Niedzielne spotkanie Trefla Gdańsk z PGE Skrą Bełchatów było szczególne dla nowego trenera gdańszczan, Michała Winiarskiego. Był on przez wiele lat zawodnikiem, a potem drugim szkoleniowcem bełchatowskiej drużyny. W niedzielę zadebiutował jako pierwszy trener i to akurat przeciwko drużynie, do której ma spory sentyment. 

 

Zadowolenie, mimo porażki

 

Początek spotkania nie był udany dla zawodników Trefla Gdańsk, którzy przegrali inauguracyjną partię do 19. Na kolejną wyszli jednak mocno zmobilizowani i doprowadzili do remisu i mecz rozpoczął się od początku. W kolejnych minutach spotkania gdańszczanie nie wykorzystali swoich szans i ostatecznie przegrali 1:3. „Robiliśmy, co mogliśmy, troszeczkę wróciła ta energia w drugim secie. Natomiast myślę, że ta szansa była tak blisko. Nie wykorzystaliśmy wszystkich swoich szans, ale jestem bardzo zadowolony z zespołu” – powiedział po spotkaniu nowy trener gdańszczan, Michał Winiarski, dla którego był to debiut w roli pierwszego szkoleniowca. Jak sam przyznał przebywanie na boisku nieważne w jakiej roli budzi w nim wiele emocji: „Jeżeli jestem blisko boiska to czuję się ożywiony, także myślę, że nie ma tutaj znaczenia czy to był mój debiut czy nie”.

 

Mimo porażki w tym spotkaniu trener jest bardzo zadowolony z postawy swoich podopiecznych i z tego, co pokazali na boisku: „Każde spotkanie jest inne, każde spotkanie jest historią. Ja podziękowałem dzisiaj chłopakom za grę. Zagrali świetne spotkanie i dzisiaj jeszcze mogą iść spać nastawieni pozytywnie. Jutro już zaczyna się misja Radom i musimy zrobić wszystko, żeby zagrać jak najlepsze spotkanie w środę”. Michał Winiarski sam przyznał, że z tego spotkania wyciągnie wnioski na przyszłość, ale najważniejsze dla niego było to, że zespół walczył i bawił się grą. „Dzisiaj myślę, że większość zawodników poczuła boisko. Uważam, że mamy młody zespół, bardzo zgrany ze sobą i bardzo wierzący w swoje umiejętności. Wiem, że każdy z nich może w każdym momencie wejść i dać coś dobrego drużynie. Myślę, że dzisiaj walczyliśmy, dostarczyliśmy dużo pozytywnych emocji, zarówno kibicom, jak i sobie samym” – tak o drużynie mówił jej trener. Winiarski zapytany o to, jakie cele postawił przed drużyną na sezon 2019/2020, odpowiedział krótko: „Grać dobrze i cieszyć się siatkówką”.

 

 

Liga pełna niespodzianek

 

Michał Winiarski wie, że jego zespół mógł dzisiaj sprawić niespodziankę w tym spotkaniu, ale zbyt dużo niewykorzystanych szans nie pozwoliło im na to. Według trenera Trefla Gdańsk Plusliga w tym sezonie może przynieść wiele niespodziewanych wyników: „Dzisiaj my mogliśmy zrobić w pewnym sensie niespodziankę, jakbyśmy prowadzili 2:1 i mogłoby być różnie. Nie wykorzystaliśmy swojej szansy. Uważam, że ta liga tak będzie wyglądać, tu nie ma słabych zespołów. Każdy będzie chciał wygrać ze wszystkimi. Ja od samego początku mówiłem, że chcę zbudować zespół młody, walczący, wsparty doświadczeniem i myślę, że dzisiaj było to widać”.

 

PlusLiga dopiero, co się rozpoczęła, a już nie zwalnia tempa. Następna kolejna rozegrana zostanie już w środę. Rywalem Trefla Gdańsk będzie drużyna z Radomia. „Teraz przed nami mecz z Radomiem, gdzie cały czas to bardzo mocni przeciwnicy. Paradoks naszej ligi jest troszeczkę taki, że przez okres reprezentacyjny zawodnicy mają po sezonie około pięciu, sześciu miesięcy wolnego, natomiast teraz trzeba wszystko nadgonić i grać. Gramy co trzy dni. Jeszcze jak nie mamy pucharów to jesteśmy w troszkę bardziej uprzywilejowanej sytuacji, bo możemy troszeczkę więcej potrenować” – skomentował Michał Winiarski.

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY