Michał Kubiak: „Zrobię wszystko, aby pomóc zespołowi”

Michał Kubiak: „Zrobię wszystko, aby pomóc zespołowi”

300
0
PODZIEL SIĘ

Najbliższe mecze Ligi Światowej reprezentacja Polski rozegra w Polsce, w Katowicach (15 czerwca) oraz w Łodzi (17-18 czerwca). Rywalami biało-czerwonych będą zespoły z Rosji, Iranu oraz Stanów Zjednoczonych. Po dwóch weekendach rozgrywek Polacy plasują się na piątym miejscu i zachowują szansę na awans do turnieju finałowego w Kurytybie, w Brazylii.

 

Przed rozpoczęciem turnieju w Polsce odbyła się konferencja prasowa w Katowicach z udziałem kapitanów i trenerów Polski, Iranu, Rosji i Stanów Zjednoczonych. Wszystkie zespoły są zmotywowane do walki o jak najlepszy wynik. Każda z tych czterech reprezentacji ma szansę, by wywalczyć kwalifikację do Final Six.

 

 

Polacy chcą pojechać do Brazylii

 

Polacy bardzo dobrze rozpoczęli zmagania w Lidze Światowej – od wygranej nad Brazylią i Włochami, czyli mistrzem i wicemistrzem olimpijskim. Drugi turniej, w Warnie, nie poszedł po myśli biało-czerwonych, tym razem to Brazylijczycy okazali się lepsi. Polaków pokonali także Bułgarzy, dopiero w ostatnim meczu reprezentacja Polski cieszyła się ze zwycięstwa nad Kanadą. „Wszyscy jesteśmy tutaj po to, aby zakwalifikować się do turnieju finałowego i pojechać do Brazylii, my również. W Katowicach zawsze grało nam się dobrze i mam nadzieję, że tak będzie również tym razem i wykorzystamy tę szanse i pojedziemy do Brazylii” – mówił Michał Kubiak. Kapitan biało-czerwonych podczas jednego ze spotkań w Warnie nabawił się kontuzji: „Jeśli chodzi o moją kontuzję to nie jest najlepiej, ale ze sztabem medycznym robimy wszystko, żeby doprowadzić nogę do stanu używalności. Zrobię wszystko, aby pomóc zespołowi. Bez leków przeciwbólowych się nie obejdzie, ale zrobię co w mojej mocy”. Trener biało-czerwonych bardzo liczy na wsparcie polskich kibiców, którzy poniosą jego zawodników po zwycięstwa. Ferdinando de Giorgi grał już przed polską publicznością podczas meczu towarzyskiego przeciwko Iranowi. Był to jego debiut w roli trenera, a teraz przed nim kolejne wyzwania.„Jestem przekonany, że kibice pomogą nam swoim dopingiem zarówno w Katowicach i Łodzi. Gramy z trzema silnymi zespołami, z którymi spotkania są zawsze wyzwaniem. Mamy jednak nadzieję, że z pomocą kibiców uda nam się zwyciężyć. Jesteśmy skoncentrowani przede wszystkim na poprawie jakości naszej gry i skupiamy się tylko na najbliższym meczu” – zakończył Ferdinando De Giorgi.

 

Wszyscy z szansami na awans

 

Reprezentacja Iranu jest zadowolona z faktu, że ponownie zagra przed polską publicznością. „Miło być ponownie w Polsce. Wszystkie mecze Ligi Światowej są naprawdę ciężkie, a wyniki wyrównane, dlatego każda drużyna wciąż ma szansę zakwalifikować się do turnieju finałowego” – mówił kapitan Irańczyków, Mir Saeid Marouflakrani. Także trener irańskiej kadry, Igor Kolaković, cieszy się z faktu gry w Polsce i zapowiada walkę o same zwycięstwa: „Jesteśmy szczęśliwi, że znowu możemy zagrać w Polsce. Podchodzimy do gry mecz po meczu, skupiając się tylko na najbliższym spotkaniu. Chcemy walczyć o lepszą pozycję w światowym rankingu, dlatego będziemy walczyć o kolejne zwycięstwa”.

 

Zarówno reprezentacja Rosji, jak i Stanów Zjednoczonych nie prezentują takiego poziomu, do jakiego przyzwyczaiły. Oba zespoły są jednak w trakcie przebudowy. „Przyjechaliśmy tutaj, aby walczyć w każdym meczu. Mamy młodych zawodników, których chcielibyśmy wypróbować w tym meczach. Oczywiście chcemy zagrać jak najlepiej w każdym ze spotkań, ale niestety zdarzają się kontuzje, które nam to utrudniają. Ze swojej strony możemy obiecać walkę w każdym spotkaniu” – deklarował szkoleniowiec Rosjan, Sergey Shlyapnikov. Rosjanie po dwóch turniejach są dopiero na dziesiątej pozycji w tabeli bezpośrednio za Amerykanami. „Jestem przekonany, że ten turniej będzie bardzo ciekawy dla kibiców. Drużyny są bardzo mocne, dlatego siły są wyrównane. Co ciekawe, że każda drużyna ma szanse na awans do turnieju finałowego” – dodał Dymitry Kovalev. Amerykanie z dwoma zwycięstwami i czterema porażkami plasują się na dziewiątym miejscu, ale tak jak Rosjanie zachowują szansę na awans do najlepszej szóstki. Już w ubiegły weekend zespół Stanów Zjednoczonych zaprezentował się dużo lepiej niż podczas meczów inauguracyjnych. „Mamy tutaj bardzo mocnych przeciwników. Wiele nauczyliśmy się podczas dotychczasowych rozgrywek tej edycji Ligi Światowej, poprawiliśmy swoją grę i mamy nadzieję utrzymać tę tendencję. Chcemy pokazać tutaj ducha drużyny i zakwalifikować się do turnieju finałowego” – powiedział kapitan, Kawika Shoji. Amerykanie rozpoczną turniej w Polsce od meczu z Iranem, który zawsze jest trudnym rywalem, podobnie będzie podczas najbliższych spotkań. Irańczycy plasują się wyżej od reprezentacji Stanów Zjednoczonych i Rosjan i tak jak oni będą chcieli zakwalifikować się do turnieju finałowego. „Katowice to mekka siatkówki w Polsce i bardzo doceniamy wsparcie jakie otrzymujemy od kibiców. Będziemy tutaj walczyć z Iranem, a to trudna drużyna, z którą graliśmy już wiele razy. Doceniamy styl w jakim walczy Iran. Większość drużyn w Lidze Światowej ma obecnie w składzie wielu młodych, nowych zawodników, to dotyczy również nas” – tak o rywalu wypowiedział się John Speraw, szkoleniowiec Stanów Zjednoczonych.

 

 

 

Źródło: www.pzps.pl /opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY