Michał Kędzierski: „Zagraliśmy po prostu dobry mecz”

Michał Kędzierski: „Zagraliśmy po prostu dobry mecz”

827
0
PODZIEL SIĘ

Estończycy, którzy byli jednymi z faworytów do zdobycia medali Ligi Europejskiej, nie sprostali zadaniu i nie zdołali pokonać w meczu o trzecie miejsce reprezentantów Polski. Podopieczni Andrzeja Kowala w trzech setach rozprawili się z rywalami i brązowy krążek zawisł na ich szyjach. „Pokazaliśmy dużo lepszą siatkówkę” – przyznał rozgrywający biało-czerwonych.

 

Dwa oblicza Polaków

 

Tegoroczną edycję Ligi Europejskiej Polacy mogą uznać za jak najbardziej udaną. Mimo tego, że początek turnieju finałowego nie przebiegł po ich myśli, to z o wiele lepszej strony pokazali się w meczu o brązowy medal imprezy. Po porażce z reprezentacją Słowenii, która później okazała się triumfatorem Ligi Europejskiej, biało-czerwonym przyszło zmierzyć się z silną kadrą Estonii, która tylko na papierze była faworytem meczu. Podopieczni Andrzeja Kowala okazali się dużo lepszym zespołem i to oni stanęli na najniższym stopniu podium Ligi Europejskiej.

 

Zobacz, jak wyglądał półfinałowy mecz ze Słowenią oraz starcie o brązowy medal z Estonią

 

Oba spotkania Polaków w Final Four okazały się zupełnie innym widowiskiem. Szczególnie widoczną różnicę odczuć można było głównie w ataku polskiej reprezentacji. Wyraźnej poprawie uległ również element bloku i przyjęcia, dzięki którym w meczu o brązowy medal Etończycy nie byli w stanie się przełamać i przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, ulegając Polakom w szybkich trzech setach. „Wczoraj zagraliśmy dużo gorsze spotkanie, dzisiaj bylismy bardziej zmotywowani na ten mecz. Pokazaliśmy dużo lepszą siatkówkę. Zagraliśmy po prostu dobry mecz. Wszyscy atakujący spisywali się bardzo dobrze, myślę, że przyjęcie również było dzisiaj na dobrym poziomie i wykorzystywaliśmy to bardzo dobrze” – powiedział po spotkaniu Michał Kędzierski. Przyznał również, że Słoweńcy byli nie do zatrzymania, a fakt, iż byli jedyną niepokonaną drużyną w całym turnieju wywierał niemałą presję na wszystkich zawodnikach. Mimo tego do spotkania o brązowy medal podeszli z wolą walki i dużą determinacją: „Wiedzieliśmy, że musimy dać z siebie wszystko. Być może to nasze nastawienie wczoraj wynikało z tego, że trochę się przestraszyliśmy Słoweńców, wiedzieliśmy, jak grają i naprawdę grali bardzo dobrze. Dzisiaj Estończycy nie grali na takim poziomie, jak wczoraj, więc to też mogło być przyczyną” – dodał rozgrywający.

 

 

Historyczne zwycięstwo

 

Brązowy medal Ligi Europejskiej był wielkim osiągnięciem podopiecznych Andrzeja Kowala. Biorąc pod uwagę, że drużyna, która brała udział w turnieju jest bardzo młoda i ma przed sobą jeszcze nie jeden wielki turniej, trzecie miejsce można uznać za naprawdę ogromny sukces. Rozgrywający polskiej kadry wyznał, że do zwycięstwa przyczynił się cały zespół, który nie tylko dał z siebie sto procent swoich możliwości, ale i pokazał, że nawet tak młoda drużyna może liczyć się w walce o wygrane na europejskich parkietach z o wiele silniejszymi reprezentacjami. „Wszystkie punkty były dzisiaj ważne. Zawsze skupiamy się na tym, żeby zdobywać każde kolejne punkty i podchodzić do meczu z pełną pasją i zaangażowaniem” – zakończył Michał Kędzierski.

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY