MEJ: Biało-czerwoni ze złotym medalem!

MEJ: Biało-czerwoni ze złotym medalem!

892
0
PODZIEL SIĘ

W sobotnim finale mistrzostw Europy juniorów reprezentacja Polski mierzyła się z sensacją turnieju, Ukrainą. Podopieczni Sebastiana Pawlika przystępowali do meczu jako jedyna niepokonana drużyna. Biało-czerwoni wywiązali się z roli faworytów, pokonali rywali 3:1 i zakończyli rozgrywki na pierwszym miejscu.

 

Początek meczu to gra punkt za punkt (4:4). Przy zagrywce Tomasza Fornala Polacy uzyskali przewagę (6:4). Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:6. Po powrocie na boisku Ukraińcy wyrównali (8:8). Po chwili to oni znaleźli się na czele (10:9). Sprytne zagranie Fornala pozwoliło naszym powrócić do prowadzenia (11:10). Wkrótce ich rywale mieli jednak dwa punkty przewagi (14:12). Biało-czerwoni szybko wyrównali (14:14) i byli górą także na drugiej pauzie (16:14). Podopieczni Sebastiana Pawlika powiększali przewagę (18:15). Po chwili zdołali dołożyć jeszcze „oczko” zaliczki (21:17). W końcówce trener Ukrainy poprosił o czas, po którym jego drużyna odrobiła straty (22:22). Ostatnie fragmenty seta były bardzo emocjonujące. Po walce na przewagi triumfowali jednak Polacy (29:27).

 

Drugiego seta lepiej rozpoczęli Ukraińcy (2:0). Biało-czerwoni szybko doprowadzili do remisu (2:2). Po chwili to oni znaleźli się na prowadzeniu (4:3). Na pierwszej przerwie technicznej mieli dwa punkty przewagi (8:6). Wkrótce Ukraina zdołała wyrównać (8:8). Po serii skutecznych bloków Polacy ponownie odskoczyli (11:8). Ich rywale znów szybko odrobili straty (11:11). Przez pewien czas gra toczyła się punkt za punkt. Na drugiej regulaminowej pauzie dwa „oczka” zaliczki mieli jednak podopieczni Sebastiana Pawlika. Po powrocie na boisko na tablicy wyników znów pojawił się remis (16:16). Ukraińcy zaczęli popełniać jednak coraz więcej błędów i wkrótce Polacy ponownie odskoczyli (21:17). Tym razem biało-czerwoni nie dali już się dogonić w końcówce i pewnie wygrali do 21.

 

W trzeciej partii reprezentanci Ukrainy szybko wypracowali sobie przewagę (5:2). Polacy błyskawicznie zabrali się za odrabianie strat (6:6). Na pierwszej przerwie technicznej nasi juniorzy mieli „oczko” zaliczki (8:7). Po powrocie na boisko gra się wyrównała (12:12). Przez dłuższy czas żadna z drużyn nie mogła zdobyć znaczącej przewagi. Na drugiej regulaminowej pauzie nieznacznie lepsi byli biało-czerwoni (16:15). Po przerwie na prowadzenie wyszli jednak Ukraińcy (17:16). Po chwili powiększyli przewagę (19:17), a w końcówce dołożyli jeszcze „oczko” zaliczki (21:18). Biało-czerwoni nie byli już w stanie odrobić tej straty i ulegli rywalom do 21.

 

Podrażnieni Polacy bardzo dobrze rozpoczęli czwartą odsłonę (3:0). Podopieczni Sebastiana Pawlika świetnie grali blokiem, dzięki czemu powiększali przewagę (6:1). Na pierwszą przerwę techniczną schodzili z pięciopunktową zaliczką (8:3). Po powrocie na boisko w polu zagrywki pojawił się Tomasz Fornal. Przy jego serwisie biało-czerwoni znacznie odskoczyli rywalom (11:3). Polacy kontynuowali skuteczną grę i nie pozwalali przeciwnikom na zbyt wiele (13:5). Na drugiej regulaminowej pauzie wygrywali już 16:7. Po wznowieniu gry Ukraińcy odrobili dwa punkty, jednak ich strata nadal była wyraźna (16:9). Biało-czerwoni pewnie zmierzali do zakończenia spotkania (20:10). W końcówce dołożyli jeszcze punkt blokiem (21:10). Rywale nie byli już w stanie dogonić Polaków. Nasi reprezentanci pewnie wygrali seta do 12 i mogli cieszyć się ze zdobycia mistrzostwa Europy.

 

Polska – Ukraina 3:1 (29:27, 25:21, 21:25, 25:12)

 

Składy drużyn

 

Polska: Bartosz Kwolek, Jakub Kochanowski, Łukasz Kozub, Jakub Ziobrowski, Norbert Huber, Tomasz Fornal, Mateusz Masłowski (libero) oraz Szymon Jakubiszak, Dawid Woch

 

Ukraina: Timofii Poluain, Oleksiy Holoven, Oleh Plotnytskyi, Kyrylo Lykhodid, Andrii Rohozhyn, Heorhii Klepko, Dmytro Kanaiev (libero) oraz Mykhaiylo Stolbunov, Volodymyr Ostapenko

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY