ME: Reprezentacja Słowenii jako pierwsza melduje się w finale

ME: Reprezentacja Słowenii jako pierwsza melduje się w finale

8
0
PODZIEL SIĘ

W pierwszym półfinale reprezentacja Słowenii zmierzyła się z biało-czerwonymi. Chociaż spotkanie miało wyrównany przebieg, to Słoweńcy narzucili swój rytm gry i pewnie wykorzystywali kolejne akcje. Natomiast Polacy nie potrafili znaleźć rozwiązania na swoje problemy oraz na dobrą grę rywali. Ostatecznie po czterosetowym pojedynku lepsi okazali się Słoweńcy.

 

Spotkanie rozpoczęła długa akcja, którą zakończył Mateusz Bieniek (1:0). Kilka chwil później zespoły wymieniły się punktami po zepsutych zagrywkach (3:1). Tine Urnaut musiał uznać wyższość polskiego bloku (5:2), lecz po chwili słoweński siatkarz wbił piłkę w boisko (3:5). W kolejnych fragmentach przepychankę na siatce wygrali biało-czerwoni (7:3), a na taki bieg wydarzeń zareagował szkoleniowiec Słoweńców. Po powrocie na plac gry asa serwisowego posłał Wilfredo Leon (8:3), lecz po chwili na prawym skrzydle zameldował się Mitja Gasparini (4:8). Słoweńcy zaczęli odrabiać starty, a atak skończył Klemen Čebulj (7:9). Kilka chwil później na tablicy wyników pojawił się remis (9:9), a sytuacyjną piłkę rozstrzygnął Jan Kozamernik (10:10). Kibice mogli obserwować emocjonujące wymiany, lecz na minimalnym prowadzeniu byli Polacy (13:12). Atak z przechodzącej piłki skończył Wilfredo Leon (15:12), a akację z drugiej linii skończył Michał Kubiak (16:13). Mitja Gasparini wykorzystał ręce rywali (15:17). Dużym atutem biało-czerwonych był blok, którym zdobywali kolejne „oczka” (20:17). W końcówce Słoweńcy ponownie doprowadzili do wyrównania, a atakował Klemen Čebulj (20:20). Po przerwie na żądanie Vitala Heynena akcję rozstrzygnął Dawid Konarski (21:20), lecz kilka chwil później Słoweńcy mieli piłkę setową (24:22). Premierową odsłonę zakończył punktowy blok po słoweńskiej stronie siatki (25:23).

 

Druga partia rozpoczęła się od wymiany punktów między drużynami (1:1), a po chwili piłkę w aut posłał Michał Kubiak (3:1). W pierwszych fragmentach Słoweńcy utrzymywali dwupunktową zaliczkę (5:3). Asa serwisowego posłał Piotr Nowakowski (5:6), a kilka chwil później do wyrównania doprowadził Michał Kubiak (7:7). Jan Kozamernik ponownie wyprowadził swój zespół na dwupunktowe prowadzenie (9:7). Atak z trudnej piłki skończył Wilfredo Leon (10:11), lecz kolejne „oczka” zdobywał Tine Urnaut (13:11). Między zespołami trwała wyrównana wymiana ciosów oraz gra punkt za punkt, lecz na prowadzeniu w dalszym ciągu pozostawali Słoweńcy (16:14). Kilka akcji później atak skończył Wilfredo Leon, a na tablicy wyników pojawił się remis (17:17). Wyrównany fragment nie trwał jednak długo bowiem zatrzymany został Dawid Konarski (19:17). O przerwę poprosił Vital Heynen, a po powrocie na plac gry zatrzymany został Tine Urnaut (19:19). W końcówce ponownie Słoweńcy kończyli kolejne akcje (22:20). Polacy próbowali nawiązać jeszcze walkę, a asa serwisowego posłał Michał Kubiak (23:23). O losach seta decydowała gra na przewagi, gdzie więcej szczęścia mieli biało-czerwoni. Seta zakończył pojedynczy blok w wykonaniu Dawida Konarskiego (26:24).

 

Już w pierwszych akcjach zatrzymany przez Polaków został Tine Urnaut (2:1), lecz po chwili atakował Alen Pajenk (2:2). Klemen Čebulj przełamał ręce polskich blokujących (3:4), a na lewym ataku zameldował się Wilfredo Leon (5:3). Kilka chwil później Tine Urnaut doprowadził do wyrównania (6:6), a po chwili zatrzymany został Dawid Konarski (7:6). Po kolejnym błędzie po polskiej stronie siatki o czas poprosił Vital Heynen (8:6), lecz po powrocie na plac gry Słoweńcy utrzymywali swój rytm gry (10:7). Zatrzymany został Michał Kubiak (11:8; 12:8), a kolejne akcje kończył Tine Urnaut (13:9). Skutecznie atakował Dawid Konarski (11:14), lecz biało-czerwoni nie byli w stanie znaleźć sposoby na dobrze grających rywali (17:13). Słoweńcy nie zwalniali tempa, a Polacy zaczęli popełniać kolejne błędy własne (22:17). W końcówce atak z przechodzącej piłki skończył jeszcze Karol Kłos (20:22), lecz kilka chwil później pierwszą piłę setową mieli reprezentanci Słowenii (24:21). Seta zakończył Tine Urnaut (25:22).

 

Czwarta partia rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia Słoweńców (3:1), jednak biało-czerwoni nie zamierzali łatwo się poddawać i doprowadzili do remisu (4:4). Między zespołami nawiązała się wyrównana walka punkt za punkt (6:6), a kilka chwil później przy zagrywkach Michała Kubiaka na prowadzenie wyszli Polacy (9:7). Na środku siatki zameldował się Jan Kozamernik (9:10), a po błędzie Wilfredo Leona na tablicy wyników pojawił się remis (11:11). Kilka akcji później asa serwisowego posłał Dejan Vinčić (14:14). Kolejną trudną piłkę na korzyść Polaków rozstrzygnął Michał Kubiak (16:14), lecz po chwili Tine Urnaut punktował z pola zagrywki (16:16). Obie drużyny nie zwalniały ręki, przez co kibice mogli obserwować emocjonujące akcje (19:19). W końcówce ze skrzydła atakował Tonček Stern (21:21), a po chwili zatrzymany został Michał Kubiak (22:21). Polacy nie zdołali zatrzymać już Słoweńców, którzy po błędzie Michała Kubiaka wygrali seta 25:23 i całe spotkanie 3:1.

 

Słowenia – Polska 3:1 (25:23, 24:26, 25:22, 25:22)

 

 

 

Składy zespołów:

 

 

Słowenia:  Alen Pajenk, Jan Kozamernik, Mitja Gasparini, Dejan Vinčić, Tine Urnaut, Klemen Čebulj, Jani Kovačič (libero) oraz Tonček Štern

 

Polska: Piotr Nowakowski, Maciej Muzaj, Wilfredo Leon, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Damian Wojtaszek (libero), Dawid Konarski, Karol Kłos, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka

 

 

 

Źródło: Informacja własna

 

BRAK KOMENTARZY