ME: Po pięciosetowym pojedynku Serbowie meldują się w finale

ME: Po pięciosetowym pojedynku Serbowie meldują się w finale

6
0
PODZIEL SIĘ

W drugim spotkaniu półfinałowym reprezentacja Francji zmierzyła się z Serbami. Premierowa odsłona padła łupem gospodarzy, lecz w kolejnych setach poziom gry stał na bardzo wysokim poziomie i o losach meczu decydował tie-break. Ostatecznie po pięciosetowym boju lepsi okazali się Serbowie i to oni zagrają w niedzielnym finale przeciwko reprezentacji Słowenii. 

 

Spotkanie od mocnego uderzenia rozpoczęli zawodnicy reprezentacji Francji (3:0), jednak Serbowie nie zamierzali odpuszczać i punkt zdobył Uroš Kovačević (3:4). Stephen Boyer atakował z prawego skrzydła (6:4), a w kolejnych akcjach Francuzi utrzymywali zaliczkę (9:7). W polu zagrywki dobrze zaprezentował się Srećko Lisinac (8:9), lecz kilka chwil później kontratak skończył Julien Lyneel (13:8). Na taki bieg wydarzeń zareagował szkoleniowiec reprezentacji Serbii, a po powrocie na plac gry Francuzi zaczęli popełniać błędy (10:13). Jednak w kolejnej akcji nie pomylił się Earvin Ngapeth (14:10), a wraz z rozwojem meczu Francuzi kontrolowali przebieg gry (16:12). Stephen Boyer był jednym z lepiej punktujących zawodników (17:14), natomiast Serbowie nie potrafili znaleźć dobrego rozwiązania by zatrzymać rywali (19:16). W końcówce atakował Nikola Jovović (17:20), lecz kilka chwil później ponownie punktował Earvin Ngapeth (22:18). Stephen Boyer musiał uznać wyższość serbskiego bloku (21:22). Między zespołami nawiązała się wyrównana wymiana ciosów, lecz Stephen Boyer zapewnił swojej drużynie piłkę setową (24:22). Premierową odsłonę zakończył Julien Lyneel (25:23).

 

Drugą partię lepiej otworzyli Serbowie, a kontratak skończył Aleksandar Atanasijević (3:0), a w kolejnych akcjach serbski zespół nie zwalniał tempa (5:1). Na środku siatki zameldował się Le Goff (2:5), a ręce rywali obił  Earvin Ngapeth (4:5). Między zespołami nawiązała się gra punkt za punkt (7:6), lecz z drugiej piłki atakował Srećko Lisiniac (9:6). Stephen Boyer po raz kolejny został zatrzymany przez serbski blok, a o czas poprosił selekcjoner francuskiej drużyny (12:8). Serię Serbów przerwał Julien Lyneel (9:13). Serbowie nie zwalniali ręki, kolejne akcje kończył Aleksandar Atanasijević (15:10). W kolejnych fragmentach serbscy zawodnicy kontrolowali przebieg gry i utrzymywali wysokie prowadzenie (17:10). Swój zespół do walki próbował poderwać jeszcze Earvin Ngapeth, który punktował zarówno w zagrywce jak i w ataku (13:19; 14:19). W końcówce Francuzi nawiązali walkę z Serbami, lecz to zawodnicy z Bałkanów pozostawali na prowadzeniu (21:17). Marko Podraščanin zakończył jedną z dłuższych akcji (24:18), lecz asa serwisowego posłał Julien Lyneel (21:24). Chociaż Francuzi zaczęli odrabiać starty, to jednak po nerwowej końcówce seta na swoją korzyść zapisali Serbowie (25:23).

 

Po raz kolejny seta otworzyła przewaga jednej z drużyn, tym razem lepiej rozpoczęli Francuzi (3:0). Pierwsze „oczko” dla swojego zespołu zdobył Nemanja Petrić (1:3). W kolejnych fragmentach Serbowie wzięli się za odrabianie strat, lecz w dalszym ciągu na prowadzeniu pozostawali gospodarze (6:4). Earvin Ngapeth punktował w polu zagrywki, na co szybko zareagował szkoleniowiec reprezentacji Serbii (8:4). Po powrocie na plac gry pojedynczym blokiem popisał się Srećko Lisiniac (7:8). Stephen Boyer skończył atak z sytuacyjnej piłki (11:7), lecz kilka chwil później ataku nie skończył Julien Lyneel i doszło do wyrównania wyniku (11:11). W kolejnych akcjach raz po raz na tablicy wyników pojawiał się remis, a kibice mogli obserwować emocjonujące wymiany (16:16). Stephen Boyer po raz kolejny zatrzymany został przez serbski blok  (18:17), a po chwili blok zatrzymał atak Earvina Ngapetha (19:17). W końcówce Serbowie utrzymywali minimalne prowadzenie (22:20). Kolejną akcję skończył Aleksandar Atanasijević (24:21), a w kolejnej akcji seta zakończył błąd po francuskiej stronie siatki (25:21).

 

Czwarta partia rozpoczęła się od wymiany ciosów między zespołami (1:1), a z prawego skrzydła punktował Aleksandar Atanasijević (2:1). Kilka chwil później mocnym atakiem popisał się Stephen Boyer (4:3), a podobnym atakiem kilka akcji później odpowiedział Uroš Kovačević (5:6). Po raz kolejny Francuzi utrzymywali zaliczkę (8:6), a kolejne „oczka” zdobywał Stephen Boyer (9:6). Na rosnącą przewagę rywali szybko zareagował szkoleniowiec reprezentacji Serbii (11:7). Po powrocie na plac gry Julien Lyneel zatrzymał atak Aleksandara Atanasijevića (12:7). Francuzi nie zwalniali ręki i pewnie kończyli kolejne akcje. Kevin Le Roux zameldował się na środku siatki (15:9), a Serbowie znacznie opuścili poziom gry. Chociaż selekcjoner serbskiej drużyny próbował jeszcze zmotywować swój zespół, jednak grę kontrolowali gospodarze (17:9). W końcówce Serbowie zatrzymali jeszcze atak Earvina Ngapetha (15:22), lecz Francuzi nie tracili koncentracji i Thibault Rossard zakończył seta (25:17).

 

W decydującej odsłonie zatrzymany został Stephen Boyer (1:0), a po chwili atak z sytuacyjnej piłki skończył Aleksandar Atanasijević (2:0). O czas poprosił selekcjoner reprezentacji Francji, a po powrocie na plac gry zatrzymany został Earvin Ngapeth (4:0). Serię Serbów przerwał Stephen Boyer, który atakował z prawego skrzydła (1:5). Jednak w kolejnych fragmentach ręki nie zwalniał Aleksandar Atanasijević (7:2), a na środku siatki zameldował się Srećko Lisiniac (8:2). Po zmianie stron w polu zagrywki mocną zagrywką popisał się Earvin Ngapeth (4:9), lecz nie do zatrzymania był Aleksandar Atanasijević (11:5; 12:6). W końcowych fragmentach ręki nie zwalniał Srećko Lisiniac (13:6), a kilka chwil później seta i całe spotkanie zakończył Stephen Boyer, który posłał piłę w pół siatki (15:7).

 

 

Francja – Serbia 2:3 (25:23; 23:25; 21:25; 25:17; 7:15)

 

 

Składy zespołów:

 

Francja: Benjamin Toniutti, Julien Lyneel, Earvin Ngapeth, Kevin Le Roux, Stephen Boyer, Nicolas Le Goff, Jenia Grebernnikov (libero) oraz Antoine Brizard, Thibault Rossard, Barthelemy Chinenyeze,

 

Serbia: Uroš Kovačević, Nemanja Petrić, Nikola Jovović, Aleksandar Atanasijević, Marko Podraščanin, Srećko Lisinac, Naven Majstorović (libero) oraz  Nikola Peković (libero), Marko Ivović

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY