ME, gr. D: Łatwa wygrana Finów

ME, gr. D: Łatwa wygrana Finów

586
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Finlandii w swoim ostatnim meczu grupowym zmierzyła się ze Słowakami. Chociaż to podopieczni trenera Alberto Giulianiego lepiej rozpoczynali każdą z partii, końcówki należały do Finów. Jedynie pierwszy set rozstrzygnął się po grze na przewagi, a trzecia odsłona była już kontrolowana przez reprezentacji Finlandii.

 

Spotkanie lepiej rozpoczęli gracze ze Słowacji, którzy szybko wypracowali sobie zaliczkę, czym zmusili trenera Finów do poproszenia o czas (6:2). Tuż po nim reprezentanci Finlandii zbliżyli się do rywali, lecz to Słowacy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Dzięki dobrej grze środkiem zespoły cały czas miały kontakt punktowy (7:9). Po obydwu stronach siatki pojawiły się błędy w polu zagrywki, ale nadal w lepszej sytuacji byli gracze ze Słowacji (12:11). Matey Patak dał swojej drużynie większą zaliczkę punktowymi serwisami (14:11) i to Słowacy mieli przewagę na drugim czasie technicznym (16:14), a od razu po niej dopisali do swojego konta kolejne „oczka” (18:14). Finowie bez większych problemów zaczęli omijać słowacki blok, wyrównując stan seta (17:18). Słowacy nie dali przeciwnikom objąć prowadzenia i nadal byli o krok lepsi (20:19). Obydwa zespoły wzmocniły atak, przez co na tablicy wyników raz po raz pojawiał się remis (22:22). Ostatnie akcje należały do fińskich środkowych, którzy dwoma atakami zapewnili swojej drużynie wygraną w pierwszym secie (26:24).

 

Druga odsłona rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia Słowaków (5:3) i taka zaliczka utrzymała się do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Dobra zagrywka i większe ryzyko w ataku pozwoliły Finom na doprowadzenie do remisu (10:10), a po chwili wyjście na prowadzenie (11:10). Chociaż Słowacy starali się odrobić straty, to błędy w przyjęciu spowodowały, że na drugiej przerwie technicznej to Finowie mieli dwa „oczka” zaliczki (16:14). Zagrywki Sauli Sinkkonena pozwalały jego drużynie na utrzymywanie przewagi (17:15). Błędy Finów doprowadziły do remisu (17:17), ale już po chwili ponownie mieli wysokie prowadzenie (20:17). Słowacy nie radzili sobie z przyjmowaniem zagrywek oraz obroną piłek posyłanych na ich stronę przez rywali (19:22). Finowie bez problemów odrzucali przeciwników od siatki, co ułatwiało im stawianie szczelnych bloków i w konsekwencji to oni wygrali drugiego seta (25:22).

 

Trzecia partia rozpoczęła się lepiej dla Słowaków, ale już po chwili na tablicy wyników widniał remis (2:2). Mocne zagrywki pozwoliły reprezentantom Finlandii nie tylko odrobić straty, ale także wyjść na prowadzenie (6:5). Emenuel Kohut dał Słowakom prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:6), ale skuteczne ataki Finów po chwili to im zapewniły zaliczkę (10:8). Eemi Tervaportti swoją zagrywką siał spustoszenie w szeregach rywali, powiększając przewagę nad rywalami (14:8). Na drugiej przerwie technicznej Słowacy tracili do przeciwników sześć „oczek” (10:16), a popsute zagrywki nie ułatwiały im nadrabiania straconych punktów (13:19). Przy stanie 19:16 na korzyść Finów, o czas poprosił ich szkoleniowiec, bo Słowacy zanotowali serię punktowych serwisów. Wiele niedokładności po stronie podopiecznych Alberto Giulianiego uniemożliwiało im nawiązanie wyrównanej walki (17:22). Chwilowy przestój Finów spowodował, że ich przewaga zmalała (23:20), ale ostatecznie ten set i zarazem cały mecz, zakończył się na ich korzyść (25:22).

 

Finlandia – Słowacja 3:0 (26:24, 25:22, 25:22)

 

 

Składy zespołów:

 

Finlandia: Olli-Pekka Ojansivu, Eemi Tervaportti, Urop Sivula, Olli Kunnari, Konstantin Shumov, Jukka Lehtonen, Lauri Kerminen (libero) oraz Mikko Oivanen, Sauli Sinkkonen

 

Słowacja: Matej Patak, Frantisek Ogurcak, Emauel Kohut, Daniel Koncal, Peter Michalovic, Peter Ondrovic, Matej Kubs (libero) oraz Martin Sopko, Juraj Zat’ko, Radoslac Presinsky

 

 

Źródło: Informacja własna

 

BRAK KOMENTARZY