ME, gr. B: Francuzi potrzebowali trzech setów, aby pokonać Chorwatów

ME, gr. B: Francuzi potrzebowali trzech setów, aby pokonać Chorwatów

513
0
PODZIEL SIĘ

Rozgrywki w grupie B rozpoczęło spotkanie pomiędzy reprezentacją Francji a kadrą Chorwacji. Francuzi, za wyjątkiem premierowej odsłony, kontrolowali przebieg meczu, wygrywając to starcie w trzech setach. W sobotę Chorwacji zagrają z Włochami, natomiast podopieczni trenera Laurenta Tillie zmierzą się z Estończykami.

 

Mecz rozpoczął się skutecznym atakiem Francuzów, ale od samego początku tempo gry narzucili Chorwaci. Francja popełniała błędy, przez co miała trzy punkty straty do rywala (3:6). Na pierwszą przerwę techniczną zwycięsko schodziła Chorwacja (8:7). Kadrowicze Laurenta Tille starali się odrabiać straty, lecz na niewiele to się zdawało. Dopiero przy stanie 14:14 zdołali dogonić Chorwatów, których szkoleniowiec poprosił o czas. Od drugiej przerwy technicznej gra toczyła się punkt za punkt. Francuzi słabiej radzili sobie w bloku, natomiast posyłali więcej asów serwisowych. Końcówka tego seta była nieco nerwowa, ale ostatecznie to Trójkolorowi przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając na przewagi 26:24 po punktowym bloku.

Początek drugiej odsłony był praktycznie powtórką pierwszej. Francja znów zaczęła popełniać błędy w ataku i polu serwisowym, a Chorwacja stwarzała sobie kolejne okazje do wyrobienia  większej przewagi. Tym razem jednak to podopieczni trenera Tille schodzili na przerwę z jednym oczkiem więcej (8:7), a po powrocie na boisko zwiększyli swoje prowadzenie do siedmiu punktów (14:7). Na kolejną przerwę techniczną Chorwaci zeszli ze sporą stratą (8:16). Francuzi nie zwalniali ręki przy ataku i konsekwentnie zdobywali kolejne oczka. Znacznie poprawili się bloku, co przełożyło się na problemy podopiecznych Igora Simuncica. Po błędzie w ataku Chorwacji, set zakończył się pewnym zwycięstwem reprezentacji Francji 25:14.

Ostatnia partia od początku toczyła się pod dyktando Trójkolorowych. Francuzi już do pierwszej przerwy technicznej wyrobili sobie trzypunktową przewagę (8:5) i zmuszali swoich rywali do błędów. Po powrocie na boisko obie drużyny grały punkt za punkt, ale Chorwatom to nie pomagało, a coraz bliżej zakończenia spotkania byli kadrowicza Laurenta Tillle. Przy stanie 13:9 o czas poprosił Igor Simuncic. Jednak Francja nie pozostawiała złudzeń, kto na tę chwilę jest w lepszej dyspozycji. Chorwaci zbliżyli się jeszcze na 22:21 po udanych zagrywkach i punktowym bloku, ale set zakończył się wynikiem 25:22, a cały mecz 3:0.

 

Chorwacja – Francja 0:3 (24:26, 14:25, 22:25)

 

 

Składy zespołów:

 

Chorwacja: Ivan Mihalj, Sime Vulin, Igor Omrcen, Tsimafei Zhukoski, Toni Kovacevic, Inoslav Krnic, Mate Glaurdic (libero) oraz Sven Sarevic (libero), Filip Sestan, Ivan Raic

 

Francja: Antonin Rouzier, Benjamin Toniutti, Kevin Tillie, Earvin N’Gapeth, Kevin Le Roux, Nicolas Le Goff, Jenia Grebennikov (libero)

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY