ME: Bez niespodzianek w kolejnym dniu turnieju

ME: Bez niespodzianek w kolejnym dniu turnieju

2
0
PODZIEL SIĘ

Za nami kolejny dzień zmagań o mistrzostwo Europy, podczas którego rozegrano osiem spotkań. Wszystkie pojedynki zakończyły się zwycięstwami faworytów, a każdy ze zwycięzców dopisał do swojego konta komplet „oczek”. Podczas piątego dnia turnieju zwycięsko z parkietu schodzili Grecy, Francuzi, Niemcy, Serbowie, Rosjanie, Ukraińcy oraz reprezentanci Polski i Macedonii Północnej.

 

 

 

 

Grupa A

 

 

 

Reprezentacja Grecji dopisała do swojego konta w tabeli komplet punktów. Chodź Grecy w pierwszym secie musieli uznać wyższość reprezentacji Rumuni, to w kolejnych partiach zachowali więcej koncentracji i  grę na przewagi rozstrzygnęli na swoją korzyść. Liderem greckiej drużyny był Nikos Zoupani, który zdobył dla swojego zespołu osiemnaście „oczek” atakiem oraz jeden punkt zagrywką. Natomiast najwięcej punktowych zagrywek posłał reprezentant Rumuni, Adrian Robert Aciobanitej, który zdobył w tym elemencie trzy punkty. Również w elemencie bloku Rumuni okazali się lepsi od Greków, w stosunku czternaście punktowych bloków do czterech, jednak nie wystarczyło to by zatrzymać reprezentację Grecji.

                       

 

 

                         Rumunia – Grecja 1:3 (25:23; 24:26; 25:27; 21:25)

 

 

 

W drugim meczu w grupie A reprezentacja Francji zmierzyła się Bułgarami. Francuzi od pierwszych piłek narzucili swój rytm gry i nie tracili koncentracji. Natomiast rywale największy opór postawili w drugiej partii, jednak cierpliwa gra trójkolorowych przyniosła oczekiwane rezultaty. Najlepiej punktującym zawodnikiem wśród francuskiej ekipy był Julien Lyneel, który zdobył piętnaście punktów atakiem, dwa zagrywką, jednak blokiem oraz przyjmował na poziomie 43%.

 

 

 

                        Francja – Bułgaria 3:0 (25:19; 25:21; 25:14)

 

 

 

Grupa B

 

 

 

Reprezentacja Niemiec dopisała do swojego konta komplet punktów pokonując w poniedziałkowe popołudnie drużynę Austrii. Austriacy tylko w pierwszym secie zdołali przekroczyć granicę dwudziestu zdobytych „oczek”, a w niektórych momentach nawet wychodzili na prowadzenie. Jednak w kolejnych partiach niemiecki zespół nie pozostawił rywalom złudzeń, kończąc pewnie kolejne akcje. Reprezentacja Niemiec potrzebowała siedemdziesięciu minut na pokonaniu Austrii, a najlepiej punktującym zawodnikiem był Simon Hirsch. Siatkarz atakował na z 70% skutecznością i zdobył przy tym czternaście punktów, a dodatkowo dwukrotnie skutecznie zablokował rywali oraz dwa razy posłał punktową zagrywkę.

 

 

 

                               Austria – Niemcy 0:3 (23:25; 15:25; 16:25)

 

 

 

 

Poniedziałkowe spotkanie pomiędzy reprezentacją Hiszpanii a Serbii miało wyrównany przebieg. Premierowa odsłona została zapisana na konto Hiszpanów, którzy od pierwszych piłek narzucili swój rytm gry. Jednak w kolejnych partiach to reprezentanci Serbii pewnie kończyli kolejne akcję i chodź rywale próbowali utrzymać rytm gry to nie zdołali zatrzymać doświadczonych Serbów. Najlepszym zawodnikiem wśród serbskiej drużyny okazał się Aleksandar Atanasijević, który zdobył osiemnaście punktów w ataku. Do tego atakujący dołożył dwa asy serwisowe oraz trzy „oczka” zdobyte blokiem.        

 

 

 

 

                    Hiszpania – Serbia 1:3 (25:21; 19:25; 19:25: 20:25)

 

 

 

Grupa C

 

 

 

Do interesującego starcia doszło pomiędzy reprezentacją Rosji A Finlandii. Chodź spotkanie w trzech setach na swoją korzyść rozstrzygnęli Rosjanie to Finlandczycy mieli swoje szansę, szczególnie w drugim secie gdzie prowadzili przez dłuższy czas. Jednak ostatecznie większym doświadczeniem i cierpliwość w grze wykazali się podopieczni Toumasa Sammelvou, którzy dopisali do turniejowej tabeli komplet punktów. Najlepszym zawodnikiem w rosyjskiej drużynie był Victor Poletaev, który zdobył szesnaście punktów w ataku, co dało mu 62% skuteczności, oraz dwa „oczka” blokiem. Siatkarz na swoim koncie ma również punkt zdobyty bezpośrednio z pola zagrywki.

 

 

 

                             Rosja – Finlandia 3:0 ( 25:17; 26:24; 25:22)

                                    

 

 

Spotkanie pomiędzy Białorusią a drużyną z Macedonii Północnej było jednym z bardziej wyrównanych spotkań podczas tego dnia turnieju. Obie reprezentacje miały swoje szansę i w poszczególnych fragmentach meczu narzucały swój rytm gry. Jednak ostatecznie Białorusini zdołali wygrać tylko pierwszą partię, natomiast Macedończycy mieli lepszą skuteczność w ataku i zapisali na swoje konto kolejne trzy sety. Niekwestionowanym liderem Macedonii Północnej był Nikola Gjorgiev, który zdobył dla swojej drużyny trzydzieści sześć „oczek” w ataku oraz dołożył do tego dorobku punkt z pola zagrywki.

 

 

 

 

               Białoruś – Macedonia Północna 1:3 (25:23; 19:25; 27:29; 20:25) 

 

 

 

Grupa D

 

 

 

Na początek zmagań w polskiej grupie zmierzyły się drużyny z Czarnogóry oraz Ukrainy. Obie ekipy miały w tym meczu swoje lepsze i gorsze momenty. Premierowa partia padła łupem Czarnogórców, których liderem niewątpliwie na przestrzeni całego meczu był Vojin Ćaćić. Jednak w kolejnych odsłonach lepsi okazali się reprezentanci Ukrainy, którzy zdobyli dziesięć punktów blokiem przy siedmiu „oczkach” rywali. Niewątpliwie najlepszym zawodnikiem z Ukrainy był Dmytro Viietskyi, który trzynaście razy punktował w ataku, a do tego dołożył dwa asy serwisowe oraz punktowy blok.

 

 

 

                         Czarnogóra – Ukraina 1:3 ( 25:19; 18:25; 15:25; 19:25)

 

 

 

Podopieczni Vitala Heynena w swoim trzecim meczu zmierzyli się z reprezentacją Czech. Rywale nie postawili biało-czerwonym zbyt wysokich wymagań, a niesieni dopingiem kibiców Polacy pewnie kończyli kolejne akcje. Gdy w drugiej partii Czesi wyszli na czteropunktowe prowadzenie, nasza drużyna wykazała się cierpliwą grą i przy zagrywkach Piotra Nowakowskiego oraz kontratakach w wykonaniu Michała Kubiaka odrobiła straty oraz wyszła na prowadzenie. Ostatecznie po nieco ponad godzinnym meczu Polacy zapisali na swoje konto kolejne zwycięstwo i komplet „oczek”. Najwięcej punktów w reprezentacji Polski zdobył Wilfredo Leon, który dziesięciokrotnie punktował w ataku. Do tego przyjmujący dwukrotnie postawił skuteczny blok oraz trzykrotnie posłał asa serwisowego.

 

 

 

                           Polska – Czechy 3:0 (25:18; 25:12; 25:15)

 

 

 

 

Źródło: cev.eu/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY