ME 2019: Zwycięstwa faworytów w czwartym dniu zmagań

ME 2019: Zwycięstwa faworytów w czwartym dniu zmagań

2
0
PODZIEL SIĘ

Czwartego dnia fazy grupowej mistrzostw Europy zostało rozegranych kolejnych sześć spotkań z czego jedno zakończyło się po czterech setach i jedno dopiero po pięciu. Ze zwycięstw i cennych punktów mogli się cieszyć Włosi, Francuzi, Belgowie, Słoweńcy, Białorusini, Serbowie, Czesi i Polacy.

 

GRUPA A

 

Reprezentacja Włoch dopisała do tabeli kolejne zwycięstwo, pokonując w niedzielę kadrę Rumunii. Włosi prowadzili w całym starciu już 2:0, wygrywając sety z dosyć wyraźną przewagą, ale w trzeciej partii do walki powrócili jeszcze rywale. W czwartej odsłonie zaś Włosi przypieczętowali zwycięstwo z równie wysoką przewagą, co w pierwszych dwóch odsłonach. Liderem drużyny był Ivan Zaytsev, który zdobył aż dwadzieścia siedem punktów, z czego cztery bezpośrednio po zagrywce i trzy blokiem. Atakował ze skutecznością 65%, a ponadto zanotował 25% jakość przyjęcia.

 

Rumunia – Włochy 1:3 (15:25, 14:25, 25:23, 14:25)

 

Francuzi w trzecim pojedynku fazy grupowej nie pozostawili złudzeń reprezentacji Portugalii. Trójkolorowi od początku nie tracili kontroli nad grą, zaś rywale największy opór postawili im w trzecim secie, jedynym, w którym przekroczyli granicę dwudziestu zdobytych punktów. Liderem francuskiego zespołu był Stephen Boyer, który zdobył siedemnaście punktów, a w tym posłał trzy asy serwisowe i ustawił jeden skuteczny blok. Atakował ze skutecznością 59%.

 

Portugalia – Francja 0:3 (11:25, 20:25, 23:25)

 

GRUPA B

 

Reprezentacja Belgii dopisała do tabeli kolejne trzy punkty, pokonując w niedzielę kadrę Hiszpanii. Belgowie od początku narzucili rywalom swoje tempo gry, zaś Hiszpanie tylko w drugim secie przekroczyli granicę dwudziestu „oczek”. Najlepiej punktującym graczem Belgów był Sam Deroo, a zanotował dwadzieścia jeden punktów, z czego jeden zagrywką i cztery blokiem. Atakował ze skutecznością 80%, zaś przyjmował z 13% jakością.

 

Hiszpania – Belgia 0:3 (17:25, 21:25, 14:25)

 

Serbowie po trzech setach pokonali reprezentację Słowacji. Siatkarze serbskiego zespołu nie tracili kontroli nad przebiegiem spotkania, a gracze ze Słowacji tylko w trzeciej partii przekroczyli granicę dwudziestu zdobytych punktów. Liderem Serbów był Uros Kovacević, który zdobył siedemnaście punktów, mając na swoim koncie cztery punktowe bloki. Atakował ze skutecznością 62%, zaś przyjmował z 46% jakością (23% perfekcyjnego).

 

Serbia – Słowacja 3:0 (25:19, 25:20, 25:21) 

 

GRUPA C

 

Na rozpoczęcie kolejnego dnia zmagań w grupie C kibice mogli obserwować pięciosetowe starcie pomiędzy reprezentacją Białorusi i Finlandii. Finowie prowadzili w meczu już 2:0, zwyciężając z wyraźnymi przewagami, ale w trzecim secie do walki powrócili siatkarze z Białorusi. W tie-breaku natomiast przypieczętowali zwycięstwo. Liderem białoruskiego zespołu był Artur Udrys, który zdobył dwadzieścia jeden punktów, ustawiając w tym dwa punktowe bloki. Atakował ze skutecznością 54%.

 

Białoruś – Finlandia 3:2 (13:25, 17:25, 30:28, 25:22, 15:13)

 

Reprezentacja Słowenii w niedzielnym meczu po trzech setach pokonała kadrę Turcji. Słoweńcy z wyższą przewagą zwyciężyli jedynie w drugim secie. Pozostałe partie zakończyły się różnicą dwóch punktów. Liderem słoweńskiego zespołu był Tine Urnaut, który zdobył szesnaście punktów, z czego dwa blokiem. Atakował ze skutecznością 78%, zaś przyjmował na poziomie 53% (26% perfekcyjnego).

 

Turcja – Słowenia 0:3 (28:30, 16:25, 23:25)

 

GRUPA D

 

Reprezentacja Polski dopisała do tabeli drugie zwycięstwo za trzy punkty. Polacy nie pozostawili złudzeń Holendrom, wygrywając po trzech setach, zaś gospodarze turnieju w żadnej z rozegranych odsłon nie zdołali osiągnąć granicy dwudziestu zdobytych punktów. Liderem biało-czerwonych był Wilfredo Leon, który zanotował dwanaście punktów, z czego jeden zagrywką i trzy blokiem. Atakował ze skutecznością 67%, zaś przyjmował z 75% jakością (50% perfekcyjnego).

 

Holandia – Polska 0:3 (19:25, 18:25, 19:25)

Przebieg spotkania przypomnisz sobie TUTAJ

 

Wrażeń, mimo trzysetowego wyniku, nie zabrakło w pojedynku Czechów z reprezentacją Estonii. Czesi zwyciężyli z wyższą przewagą tylko w pierwszym secie, zaś w dwóch pozostałych Estończycy postawili im zdecydowanie większy opór. Liderem czeskiej drużyny był Jan Hadrava. Zanotował na konto swojego zespołu dwadzieścia trzy punkty, z czego aż sześć bezpośrednio po zagrywce. Atakował ze skutecznością 61%.

 

Czechy – Estonia 3:0 (25:18, 34:32, 28:26)

 

Źródło: www.cev.eu / opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY