ME 2019: Kolejny dzień niespodzianek

ME 2019: Kolejny dzień niespodzianek

38
0
PODZIEL SIĘ

Rywalizacja podczas tegorocznych mistrzostw Europy nie zwalnia tempa i za nami są już kolejne mecze fazy grupowej, rozgrywanej w Brukseli, Montpellier, Lublanie i Rotterdamie. Podczas trzeciego dnia zmagań doszło do kolejnych niespodziewanych wyników, między innymi kolejnej porażki Niemców czy Estończyków. 

 

Grupa A:

 

Reprezentacja Francji bez straty seta pokonała Greków, chociaż o losach trzeciej odsłony zadecydować musiała zacięta końcówka. Gospodarze zdecydowanie lepiej zaprezentowali się w ataku i przyjęciu. Liderem reprezentacji Grecji był Nikos Zoupani, który wywalczył dla zespołu 13 punktów przy 57% jakości w ataku. Po stronie Francuzów najlepszym graczem był Stephen Boyer, który wywalczył 25 punktów.

 

Grecja – Francja 0:3 (14:25, 18:25, 24:26)

 

 

Bułgarzy dopisali do swojego konta komplet punktów po spotkaniu z Portugalią, chociaż w ostatnim secie do końca musieli walczyć o odwrócenie wyniku. Największą różnicę na korzyść siatkarzy z Bułgarii widać było w przyjęciu, gdzie utrzymali 61% jakości. Po stronie Portugalii najlepszym zawodnikiem był Alexandre Ferreira, który wywalczył 22 punkty, w tym dwa zagrywką. U Bułgarów niekwestionowanym liderem był Tsvetan Sokolov, który zdobył 33 „oczka” przy 61% skuteczności w ataku.

 

Bułgaria – Portugalia 3:1 (25:23, 28:30, 25:23, 25:22)

 

 

 

Grupa B: 

 

Drugą porażkę zanotowała reprezentacja Niemiec, która tym razem po tie-breaku uległa Belgom. Gospodarze spotkania mieli okazję do zakończenia meczu w trzech setach, ostatecznie jednak potrzebowali do tego tie-breaka. Belgowie lepiej zagrali blokiem (12:7), w reszcie elementów jednak lepsze statystyki mieli Niemcy, którzy posłali rywalom dziesięć asów i utrzymali 70% przyjęcia. Najlepszym zawodnikiem w zespole Andrei Gianiego był zawodnik Jastrzębskiego Węgla, Christian Fromm, zdobywca 27 punktów przy 63% skuteczności w ataku. W reprezentacji Belgii liderem był Sam Deroo, który wywalczył 19 „oczek”.

 

Niemcy – Belgia 2:3 (23:25, 17:25, 25:22, 25:15, 13:15)

 

 

Austriacy dobrze rozpoczęli spotkanie przeciwko reprezentacji Słowacji, lecz kolejne trzy sety należały jednak do podopiecznych trenera Andreja Kravarika, którzy zdobyli komplet punktów. Słowacy lepiej zagrali blokiem (11:8) i zagrywką (7:3). Najlepszym zawodnikiem po stronie zwycięskiego zespołu był Peter Michalovic, który zakończył spotkanie z dorobkiem 26 punktów przy 59% skuteczności w ataku. W reprezentacji Austrii liderem był Thomas Zass, który wywalczył 19 „oczek”.

 

Słowacja – Austria 3:1 (19:25, 25:20, 25:21, 25:15)

 

 

 

Grupa C:

 

Reprezentacja Rosji pierwsze dwa sety meczu z Macedończykami pewnie zakończyła na swoją korzyść, w trzecim jednak potrzebowała wyrównanej końcówki, by cieszyć się ze zwycięstwa. Rosjanie zdominowali rywali blokiem, gdzie mieli czternaście punktów przy zaledwie dwóch przeciwników, utrzymali też wyższą jakość ataku i przyjęcia. Po stronie Macedończyków aż jedenaście asów posłał Filip Madjunkov, a znany z występów w PlusLidze Nikola Gjorgiev zakończył mecz z dorobkiem 12 „oczek”. W zespole z Rosji liderem był Dimitrii Volkov, zdobywca 15 punktów, w tym pięciu zagrywką i dwóch blokiem.

 

Macedonia – Rosja 0:3 (15:25, 16:25, 28:30)

 

 

Spotkanie między Słowenią a Finlandią było wyrównane, chociaż w ostatniej, czwartej partii, to gospodarze pokazali swoją wyższość i pewnie pokonali rywali. Słoweńcy blokiem zdobyli aż 15 punktów przy dziewięciu rywali, pozostałe elementy również przemawiały na ich korzyść. Liderem reprezentacji Finlandii był Samuli Kaislasalo, który zdobył dwanaście punktów. Po stronie Słoweńców ciężar gry na swoje barki wziął Tine Urnaut, kończąc spotkanie z dorobkiem 22 „oczek”.

 

Słowenia – Finlandia 3:1 (25:18, 26:24, 24:26, 25:15)

 

 

 

Grupa D:

 

Reprezentacja Holandii do pokonania Ukraińców potrzebowała tylko trzech setów, ale pierwsze dwa z nich zakończyły się dopiero po grze na przewagi. Holendrzy lepiej spisali się w bloku, gdzie wywalczyli osiem punktów przy sześciu rywali, oraz zagrywce, posyłając osiem asów, o trzy więcej niż przeciwnicy. W zespole z Ukrainy najlepszym zawodnikiem był Oleh Plotnytskiy, który do dorobku drużyny dołożył trzynaście „oczek”. Po holenderskiej stronie liderem był Nimir Abdel-Aziz, który spotkanie zakończył z dorobkiem 21 punktów przy 59% skuteczności w ataku.

 

Ukraina – Holandia 0:3 (26:28, 27:29, 21:25)

 

 

 

Spotkanie Estończyków z reprezentacją Czarnogóry, dość niespodziewanie, po trzech setach zakończyło się zwycięstwem tych drugich, chociaż w żadnej z partii nie brakowało walki. Kadra Czarnogóry zablokowała rywali jedenaście razy, dając się zatrzymać tylko siedem i mimo, że w pozostałych elementach wypadła słabiej, to wywalczyła cenne trzy punkty. Liderem zwycięskiej drużyny był Marko Bojić, który zdobył 18 „oczek”, w tym trzy blokiem. W zespole Estonii najwięcej punktów wywalczył Robert Taht – 14, a tylko o jeden mniej miał Kristo Kollo.

 

Estonia – Czarnogóra 0:3 (23:25, 28:30, 23:25)

 

 

 

Źródło: eurovolley.cev.eu/opracowanie własne

BRAK KOMENTARZY