Maurice Torres zamienia ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle na Pallavolo Padovę

Maurice Torres zamienia ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle na Pallavolo Padovę

54
0
PODZIEL SIĘ

Maurice Torres ostatni rok spędził w PlusLidze, gdzie bronił barw ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Na przestrzeni całych rozgrywek atakujący nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań i po zakończeniu sezonu opuszcza szeregi wicemistrza Polski. Portorykańczyk wraca do Serie A, dołączając do Pallavolo Padovy.

 

Niespełnione oczekiwania

 

Maurice Torres przychodził do ZAKSY Kędzierzyn-Koźle jako następca Dawida Konarskiego. Portorykańczyk miał być liderem zespołu i zawodnikiem robiącym różnicę w końcówkach decydujących setów. Jak się okazało na przestrzeni całego sezonu, atakujący nie zawsze wywiązywał się ze swojej roli i zdobył dla drużyny 524 punkty w PlusLidze. Maurice Torresowi lepiej szło w Lidze Mistrzów, gdzie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zajęła czwarte miejsce. W europejskich pucharach siatkarz zajął drugie miejsce w rankingu najlepiej punktujących zawodników z dorobkiem 219 „oczek” ustępując tylko Aleksandarowi Atanasijeviciowi. Podczas sezonu spędzonego w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle Maurice Torres wywalczył wicemistrzostwo Polski oraz czwarte miejsce w Lidze Mistrzów. Po zakończeniu rozgrywek 2017/2018 Portorykańczyk opuszcza PlusLigę i wraca do Serie A, gdzie miał już okazję występować. Atakujący zasili szeregi Pallavolo Padovy, z którą podpisał roczny kontrakt. „We Włoszech lubię wszystko, poziom rozgrywek, miasta, kibiców, wysoki poziom przeciwników. W każdej kolejce grasz przeciwko mocnym drużynom” – mówił po podpisaniu kontraktu Maurice Torres.

 

 

Zdobyć kolejne cele 

 

Maurice Torres przenosi się do ligi włoskiej, by dopisać do swojego dorobku kolejne trofea, chociaż zdaje sobie sprawę, że nie będzie łatwo tego dokonać, ponieważ konkurencja jest bardzo silna. „Myślę, że stać nas na walkę w fazie play-off” – ocenia potencjał Pallavolo Padovy Portorykańczyk. Atakujący nie ukrywa, że stawia sobie bardzo wysokie wymagania i dąży do tego, by z każdym meczem poprawiać swoje umiejętności. „Nigdy nie jestem z siebie zadowolony, więc mogę poprawiać wszystko. W tym sezonie z Andreą Gardinim bardzo dojrzałem jako zawodnik, nauczyłem się być bardziej cierpliwy, skoncentrowany, ale również techniczny i zrelaksowany i chciałbym się do tego stosować” – podsumowuje swój pobyt w Kędzierzynie-Koźlu Maurice Torres.

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY