Matchball tygodnia: Założenia zrealizowane. Tokio wzywa!

Matchball tygodnia: Założenia zrealizowane. Tokio wzywa!

8
0
PODZIEL SIĘ

To, na co czekaliśmy tak długo, przeszło do historii. Reprezentacja Polski rozegrała turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich, idąc jak po swoje. Biało-czerwoni nie pozostawili złudzeń rywalom i już teraz zapewnili sobie bilet do Tokio, a ta właściwa dyspozycja przyszła w odpowiednim momencie. Dokładnie jakby trener Vital Heynen miał wszystko wyliczone, co do jednego dnia.

 

Odpalili we właściwym momencie

 

Polacy w Gdańsku zademonstrowali pokaz siły. W piątek po trzech setach pokonali reprezentację Tunezji, o czym pisaliśmy TUTAJ, zaś w sobotę nie pozostawili złudzeń Francuzom, którzy byli uznawani za najpoważniejszego rywala biało-czerwonych. Polscy siatkarze od początku narzucili przeciwnikom swój rytm gry i nie tracili kontroli nad przebiegiem meczu, który przypomnisz sobie TUTAJ. Po trzech setach przypieczętowali zwycięstwo, robiąc duży krok w kierunku awansu. Można kolokwialnie powiedzieć, że w sobotę byli już jedną nogą w Tokio. Jeśli chodzi o sam pojedynek z Trójkolorowymi, z pewnością większość spodziewała się bardziej wyrównanej walki. Od początku turnieju jednak Francuzi mieli swoje problemy, które pojawiły się chociażby już w pierwszym pojedynku z kadrą Słowenii. Przypomnijmy, że w trzecim secie gracze słoweńskiego zespołu byli blisko przedłużenia losów spotkania, mając w górze kolejne piłki setowe. W meczu z Polakami Trójkolorowi nie potrafili podjąć walki zagrażającej rywalom, natomiast dzień później stracili seta w starciu z Tunezyjczykami. Polakom natomiast wystarczył jeden set w starciu ze Słowenią, aby przypieczętować wyjazd na igrzyska olimpijskie. Jednak w niedzielę kibice mogli odczuć dreszczyk emocji. Słoweńcy postawili im spory opór i pierwszą partię zapisali na swoim koncie. Najłatwiej nie było także w kolejnych odsłonach, w których Polacy musieli walczyć do ostatniej piłki, a przebieg tego starcia przypomnisz sobie TUTAJ. Najważniejsze jednak, że awans został wywalczony i Polacy mają spokojną głowę.

 

Turniej, turniej i po turnieju

 

Turniej w Gdańsku może nie był aż tak emocjonujący, jak wszyscy się spodziewali, mam tutaj na myśli mecz z Francuzami, ale wszystko poszło zgodnie z planem biało-czerwonych i to jest najważniejsze. Jeśli chodzi o samą grę Polaków, statystyki naprawdę robiły wrażenie. Po raz kolejny trener Heynen udowodnił, że wszystkie jego decyzje i plany są przemyślane, a choć forma nie zachwycała tydzień wcześniej, swoje zrobiła we właściwym czasie. Jakby wszystko było skrupulatnie zaplanowane w czasie.

 

Poza turniejem w Gdańsku, oczy fanów siatkówki w miniony weekend były także skierowane w stronę Warny, Rotterdamu, Bari i Sankt Petersburga. Awans na igrzyska olimpijskie już teraz wywalczyli także Amerykanie, Argentyńczycy, Brazylijczycy, Rosjanie i Włosi, o czym pisaliśmy TUTAJ.

 

Intensywny weekend zakończony sukcesem, a to z kolei zaowocuje chwilą spokoju. Może nawet dłuższą chwilą, jeśli mówimy o czasie pozostałym do igrzysk olimpijskich. Przed biało-czerwonymi teraz chwila oddechu, a już niebawem rozpoczną przygotowania do wrześniowych mistrzostw Europy, na których będą mogli się w pełni skoncentrować. Doniesień siatkarskich jednak nie zabraknie w oczekiwaniu na wrześniową imprezę, bo kluby ligowe wznawiają powoli przygotowania do rozgrywek. Póki co, cieszmy się jeszcze  osiągnięciem reprezentacji Polski, bo przecież jest co świętować.

 

Do następnego 😉

BRAK KOMENTARZY