Matchball tygodnia: Walka o wszystko mimo kontuzji

Matchball tygodnia: Walka o wszystko mimo kontuzji

143
0
PODZIEL SIĘ

Emocje na wysokim poziomie to najważniejsza rzecz, która sprawia, że siatkówka jest sportem wyjątkowym. Wielkie emocje można było zaobserwować w minionym tygodniu, w którym zostały rozegrane aż dwie kolejki PlusLigi. Sezon reprezentacyjny tuż, tuż, Vital Heynen obserwuje zawodników, zatem końcowe fragmenty ligi to ostatnia chwila, aby zwrócić na siebie uwagę.

 

Kolejni pogromcy

 

W minionym tygodniu zostały rozegrane aż dwie kolejki PlusLigi. Dwudziesta czwarta runda zmagań odbyła się w środę, a w niej doszło do niespodzianki. Z pewnością niewielu spodziewało się takiego wyniku. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po czterech setach uległa ekipie GKS-u Katowice, tracąc cały komplet punktów. Dla kędzierzynian to trzeci ligowy mecz w tym sezonie, który przegrali, wcześniej musieli uznać wyższość Asseco Resovii Rzeszów i zespołu ONICO Warszawa. Jednak sytuacja Mistrzów Polski w tabeli jest tak bezpieczna, że strata punktowa nie zrobiła większej różnicy.

 

Przeczytaj, jak wyglądał przegrany mecz kędzierzynian z katowiczanami

 

Powroty to ich specjalność

 

Ale to nie jedyny wynik warty uwagi. Na taki zasługuje też pojedynek Trefla Gdańsk z ekipą Indykpolu AZS-u Olsztyn. Przed tym starciem mówiło się, że faworytami są jednak gdańszczanie, choć również ostatni występ olsztynian zwiastował, że zaprezentują się z dobrej strony. Po pierwszych dwóch setach wydawało się, że jednak z tym wyłanianiem faworyta niektórzy się nieco pośpieszyli. Na dziesięciominutowej przerwie prowadzili goście z Olsztyna. Po powrocie na boisko stało się to, co już niejednokrotnie w tym sezonie udowadniali gdańszczanie. Odwrócili losy meczu i rozstrzygnęli starcie na swoją korzyść. Z przedmeczowych „spekulacji” sprawdziło się to, że będzie walka, będą ciekawe wymiany.

 

Przypomnij sobie przebieg pojedynku gdańszczan z olsztynianami

 

Zdobyli Katowice

 

Zespoły nie odpoczywały długo, do czego zresztą liga wszystkich przyzwyczaiła. W piątek mecz dwudziestej piątej kolejki rozegrała PGE Skra Bełchatów, która w środę nie rozgrywała swojego planowego meczu z ekipą ONICO Warszawa – data pojedynku jest jeszcze nie znana. W piątek bełchatowianie zmierzyli się na wyjeździe z ekipą GKS-u Katowice. Pojedynek był w moim odczucie na pewno dziwny, ale zarazem ciekawy. Ciekawy ze względu na zwrot akcji w drugim secie. Wicemistrzowie przegrywali już naprawdę wysoko, ale zdołali odrobić wynik i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po trzech setach zapisali na swoim koncie komplet ligowych punktów, utrzymując się cały czas na drugiej pozycji w tabeli.

 

Przypomnij sobie, jak przebiegał pojedynek bełchatowian z katowiczanami

 

Rewanż na plus

 

Do niespodziewanego rozstrzygnięcia doszło w Radomiu, gdzie Cerrad Czarni podejmowali Asseco Resovię Rzeszów. Chociaż szczerze powiem, że po ostatnich występach radomian w PlusLidze, ten wynik meczu z rzeszowianami ja osobiście brałam pod uwagę. Siatkarze radomskiego zespołu od początku kontrolowali przebieg starcia, wykorzystując każdą nieuwagę rywali. Najlepszym graczem pojedynku został Tomasz Fornal, który zdobył aż szesnaście punktów przy 56% skuteczności gry w ataku, a także zanotował 71% grę w przyjęciu zagrywki, w tym 41% przyjęcia perfekcyjnego. Aktualnie radomianie pozostają na dziewiątym miejscu w tabeli, tracąc do ósmego Cuprum Lubin jedynie dwa „oczka”.

 

Przeczytaj, jak wyglądało sobotnie starcie w Radomiu

 

Jeszcze dwa „oczka” za daleko

 

W niedzielnym pojedynku Indykpolu AZS-u Olsztyn z ekipą Cuprum Lubin, nie zabrakło emocji zwłaszcza w pierwszym secie. Wyrównaną walkę można było zaobserwować w początkach trzech z czterech rozegranych odsłon. Lubinianie szalę zwycięstwa zdołali przechylić na swoją korzyść jedynie w inauguracyjnej partii. Trzy kolejne należały do olsztynian, którzy cały czas walczą o czołową szóstkę, a do szóstej ekipy z Jastrzębia-Zdroju tracą obecnie dwa punkty. Wracając jednak do samego meczu, zespół prowadził do zwycięstwa Tomas Rousseaux, notując aż trzydzieści jeden punktów przy aż 70% skuteczności gry w ataku.

 

Przypomnij sobie jak przebiegał pojedynek w Lubinie

 

„Szpital” ligowy?

 

Kontuzji ciąg dalszy można by powiedzieć. W poprzedni weekend groźnie wyglądającej kontuzji mięśnia dwugłowego uda doznał Marcin Możdżonek w meczu z ekipą Indykpolu AZS-u Olsztyn. Niestety potwierdziło się najgorsze. Dla środkowego Asseco Resovii Rzeszów sezon dobiegł końca (o tym pisaliśmy TUTAJ).

Również z Radomia dotarła informacja o kontuzji. W ekipie Cerradu Czarnych Radom, która generalnie przez cały ten sezon jest nękana urazami, kontuzji doznał Dmytro Teryomenko. Podstawowy środkowy radomskiej drużyny w środowym meczu w Jastrzębiu-Zdroju podkręcił staw skokowy. Tym samy zawodnik nie pomógł drużynie w starciu z Asseco Resovią w sobotę (o tym pisaliśmy TUTAJ).

 

Nie będzie medali

 

W lidze tureckiej wszystko jest coraz bliżej rozstrzygnięć. Wiadomo jednak, że na pewno o medale nie powalczy zespół Ziraat Bankasi Ankara. Drużyna Dawida Konarskiego i Bartosza Kurka mimo dobrego startu w sezonie nie zdołała zachować szans w walce o miejsca premiowane medalami.

 

Zapoznaj się z podsumowaniem ostatnich spotkań w lidze tureckiej

 

Prawie jasne

 

W lidze belgijskiej trwa walka w fazie play-off. W minionym tygodniu zostały rozegrane kolejne spotkania, a do niespodzianek doszło w weekend. Ekipy Knack Roeselare i Noliko Maaseik przegrały, tracąc trzy punkty, lecz ich pozycja na czele tabeli nie jest zagrożona.

 

Zapoznaj się z podsumowaniem czwartej i piątej kolejki spotkań fazy play-off

 

Każda kolejna kontuzja zawodników skłania do myślenia. Myślenia o długości ligi i intensywności rozgrywek na wszystkich frontach. Nie ma co ukrywać, że kolejne urazy to przede wszystkim wynik eksploatacji zawodników. Tak czy owak, nie zwalniamy tempa i już we wtorek rozpoczynamy decydujące starcia w europejskich pucharach, a największe święto wydaje się szykować w łódzkiej Atlas Arenie w meczu PGE Skry Bełchatów z ekipą Cucine Lube Civitanova.

 

Do następnego 😉

BRAK KOMENTARZY