Matchball tygodnia: Siatkówka pełną parą!

Matchball tygodnia: Siatkówka pełną parą!

10
0
PODZIEL SIĘ

Za nami dopiero trzy kolejki PlusLigi, a już dzieje się tyle, że może się zakręcić w głowie. Zespoły po raz kolejny od początku udowadniają, że chcą walczyć o jak najwyższe cele i żaden z nich nie ma najmniejszego zamiaru odpuszczać. Podobnie jak w zeszłym sezonie, wskazywanie faworyta jest dość ryzykownym zadaniem.

 

Początek sportowo intensywny

 

Jeszcze dwa tygodnie temu z niecierpliwością czekaliśmy na pierwsze mecze nowego sezonu PlusLigi, a tymczasem jesteśmy już po kilkunastu naprawdę dobrych spotkaniach.  W sobotę wystartowała trzecia kolejka rozgrywek, a dwa z trzech meczów tego dnia zakończyły się po pięciu setach. W sobotę trzecią porażkę poniosła drużyna Asseco Resovii Rzeszów, która we własnej hali uległa ekipie Indykpolu AZS-u Olsztyn, o czym pisaliśmy TUTAJ. Dla rzeszowian może to być pewne deja vu, gdyż od serii porażek siatkarze z Podkarpacia rozpoczęli poprzedni sezon. Powtarza się też inna kwestia, mianowicie po raz kolejny wymieniona została spora część zespołu, a zmiany nie są tak łatwe do wprowadzenia, jak mogłoby się wydawać. Na wszystko potrzeba czasu, a tego w PlusLidze trochę brakuje.

 

Kolejny sobotni pojedynek przyniósł kibicom więcej emocji. Siatkarze Cuprum Lubin po pięciu setach pokonali ekipę PGE Skry Bełchatów, a o tym pisaliśmy TUTAJ. Pierwsze dwie partie tego starcia były całkiem różne, ale od trzeciej obie drużyny walczyły ze sobą o każdy punkt. Lubinianie między innymi tym zwycięstwem dali jasny sygnał, że w tym sezonie będą wymagającym przeciwnikiem dla innych drużyn i poważnie myślą o walce o „ósemkę”. Wcześniej urwali punkt siatkarzom Aluronu Virtu CMC Zawiercie, a jedynie z Jastrzębskim Węglem przegrali po trzech setach.

 

Z kolei zespół GKS-u Katowice, który przeszedł gruntowną przebudowę, podejmował w ostatnim sobotnim starciu równie odmienioną ekipę Trefla Gdańsk, a to spotkanie także rozstrzygnęło się po pięciu setach. Dwa punkty dopisali do tabeli gdańszczanie, zaś o przebiegu tego starcia pisaliśmy TUTAJ. Od początku, jednak żadna z ekip nie dawała za wygraną, a kibice byli świadkami stojącego na wysokim poziomie pojedynku. Naprawdę dobrze się oglądało ten mecz, również dlatego, że w tych zespołach gra sporo siatkarzy młodego pokolenia i widać, że czerpią radość z rywalizacji na boisku.

 

W niedzielę wszyscy czekali na tzw. mecz „na szczycie”. Drużyna Jastrzębskiego Węgla podejmowała Grupę Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, jednak nie zdołała powstrzymać rywali, o czym pisaliśmy TUTAJ. To jedyny mecz tej rundy zmagań i jeden z niewielu od początku sezonu, który zakończył się po trzech partiach.

 

Dużo więcej wrażeń dostarczył pojedynek Aluronu Virtu CMC Zawiercie z drużyną MKS-u Będzin. W Zawierciu kibice byli świadkami czterosetowego starcia, w którym triumfowali gospodarze, o czym pisaliśmy TUTAJ, jednak obie ekipy zaprezentowały satysfakcjonujący poziom.

 

W poniedziałek oczy kibiców były zwrócone w kierunku Mazowsza. Na początek siatkarze Projektu Warszawa podejmowali w Arenie Ursynów zespół MKS-u Ślepsk Malow Suwałki. Warszawianie już w pierwszym secie narzucili przeciwnikom swoje tempo gry, lecz siatkarze plusligowego beniaminka postawili im opór w kolejnych odsłonach. Na swoją korzyść zapisali tylko pierwszą partię, zaś na konto zespołu, który jeszcze niedawno walczył o ligowy byt, powędrowało trzecie zwycięstwo za trzy punkty, zaś o przebiegu tego meczu pisaliśmy TUTAJ. Ta wygrana sprawiła, że aktualnie zespół ze stolicy plasuje się na pozycji lidera tabeli, a w weekend o kolejne punkty powalczy w Jastrzębiu-Zdroju. Warto wspomnieć, że warszawianie na kilka godzin przed poniedziałkowym starciem poinformowali o pozyskaniu nowego przyjmującego. Do zespołu dołączył Jan Kopyść, który dotychczas występował w barwach KS Metro Warszawa, a o tym pisaliśmy TUTAJ.

 

Na zakończenie tej rundy spotkań kolejne pięciosetowe starcie odbyło się w Radomiu. Cerrad Enea Czarni Radom zapisali na swoim koncie pierwsze w tym sezonie zwycięstwo, pokonując drużynę BKS-u Visła Bydgoszcz, a przebieg tego starcia przypomnicie sobie TUTAJ.

 

Kawał dobrego grania prosto z Włoch

 

Nie tylko PlusLiga w weekend dostarczyła wrażeń. W piątek i sobotę rozegrano mecze o Superpuchar Włoch, gdzie do walki o pierwsze trofeum w sezonie przystąpiły aż trzy drużyny z reprezentantami Polski w składzie: Leo Shoes Modena z Bartoszem Bednorzem, Cucine Lube Civitanova z Mateuszem Bieńkiem oraz Sir Safety Conad Perugia z Wilfredo Leonem i pod wodzą trenera Vitala Heynena. Ekipa Bartosza Bednorza w półfinale rozgrywek po czterech setach pokonała ekipę Cucine Lube Civitanova, a po raz kolejny dobry występ zanotował Bartosz Bednorz. Zespół Sir Safety Conad Perugia z kolei w takim samym stosunku setów wygrał z drużyną Trentino Diatec, zaś o obydwu starciach przeczytacie TUTAJ. W finale walki o Superpuchar Włoch po pięciu emocjonujących setach górą okazała się drużyna z Perugii, a o tym z kolei pisaliśmy TUTAJ. Naprawdę świetnie się oglądało fenomenalną postawę zespołów, w których ważne role odgrywali nasi reprezentanci.

 

Miniony weekend dostarczył naprawdę multum wrażeń i dobrej siatkówki. Drużyny nie zwalniają tempa, bowiem jeszcze przed weekendem nie zabraknie wrażeń w związku z walką o ligowe punkty. A zapowiadają się naprawdę ciekawe spotkania!

 

Do następnego 😉

BRAK KOMENTARZY