Matchball tygodnia: Pozornie „nudno”, a jednak dużo się dzieje

Matchball tygodnia: Pozornie „nudno”, a jednak dużo się dzieje

27
0
PODZIEL SIĘ

Wszystko nam się strasznie potasowało w PlusLidze i mam nadzieję, że będzie się tasować dalej. Po dziewięciu kolejkach wciąż niepokonani pozostają siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, którzy mecz tej rundy rozegrają dopiero 21 listopada. Jednak w ciągu ostatnich siedmiu dni nie tylko doniesienia ligowe do nas dotarły, ale także transferowe.

 

„Kto, prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0…”

 

Tak, w tej kolejce PlusLigi po raz kolejny potwierdziło się powiedzenie, że „Kto przy prowadzeniu 2:0 nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3”. Boleśnie przekonali się o tym siatkarze Cuprum Lubin, którzy w piątek podejmowali Asseco Resovię Rzeszów. I tak jak mówili po tym spotkaniu zawodnicy: mecz miał dwa oblicza. W pierwszy nie wyglądał on ciekawie dla rzeszowian, którzy byli kompletnie rozbici. Lubinianie robili na boisku, co tylko chcieli, pogrążając swoich rywali. Mogło się wydawać, że trzeci set będzie tylko formalnością. Jednak, jako że już siatkówka mi wiele razy nosa utarła, byłam nastawiona na to, że tak łatwo się to wszystko może nie skończyć. Po dziesięciominutowej przerwie ekipa z Rzeszowa wróciła do walki, a z kolei gospodarze jakby wypadli z rytmu i zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Rzeszowianie odwrócili losy pojedynku, zdobywając w Lubinie cenne dwa punkty. A swoją drogą po raz kolejny ta przerwa. Już ją wielokrotnie komentowałam, więc może nie będę się powtarzać, ale w sumie widać w niej też „dobre” strony. Jeśli jakiś zespół po dwóch setach, w których dostał „lanie”, jest bliski porażki, ma chwilę, żeby zebrać myśli i wyjść na kolejnego seta już bardziej skoncentrowanym. Szkoda, że działa to na zasadzie coś za coś i drugi z zespołów gdzieś jakby gubi ten swój rytm gry, popełniając błędy, które w konsekwencji zaniżają poziom starcia..

 

Przypomnij sobie, jak wyglądał pojedynek w Lubinie

 

Zacięta walka w Święto Niepodległości

 

Siatkarze MKS-u Będzin w sobotę zmierzyli się na własnym terenie z ekipą BBTS-u Bielsko-Biała, która do tej pory nie wygrała żadnego meczu i zamyka ligową tabelę. Chociaż w pojedynku po czterech setach zwyciężyli będzinianie, to nie można odmówić walki bielszczanom. Pojedynek okazał się naprawdę wyrównany. W końcówkach dwóch pierwszych setów skuteczniejsi byli gospodarze, jednak po dziesięciominutowej przerwie bielszczanie wygrali trzecią odsłonę, przedłużając swoje szanse. To jednak nie wystarczyło, aby powstrzymać podopiecznych trenera Stelio DeRocco przed wygraną za trzy punkty. Naprawdę przyjemnie się oglądało to spotkanie. Dużo fajnych siatkarskich akcji, sporo walki, a szczególną uwagę przykuwała gra rozgrywającego Łukasza Kozuba.

 

Przypomnij sobie przebieg meczu będzinian z bielszczanami

 

Poskromiony beniaminek

 

Siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz bez straty seta pokonali ekipę Aluronu Virtu Warta Zawiercie. Niestety nie miałam możliwości obejrzeć meczu w telewizji, ale byłam prawie pewna, że to spotkanie potrwa nieco dłużej niż trzy sety. Zwłaszcza po tym, co mogłam zobaczyć w wykonaniu zawiercian w poprzedni poniedziałek podczas meczu z Cerrad Czarnymi Radom. Wynik trochę mnie jednak zaskoczył, ale w końcu to jest siatkówka, wszystko w niej jest możliwe. Bydgoszczanie wywalczyli komplet punktów i aktualnie w tabeli mają ich na swoim koncie dziesięć – tyle samo co zespół MKS-u Będzin i Cerrad Czarnych Radom.

 

Zobacz, jak przebiegał mecz w Bydgoszczy

 

Wieści transferowe

 

Dwa kluby wzmocniły się w trakcie sezonu: Łuczniczka Bydgoszcz i MKS Będzin. Do drużyny Łuczniczki Bydgoszcz dołączył nowy środkowy, Partyk Akala, który ma pomóc drużynie w wyniku problemów zdrowotnych Wojciecha Jurkiewicza i Mateusza Sacharewicza.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat zakontraktowania przez bydgoszczan Patryka Akali

 

Drużyna MKS-u Będzin wzmocniła się zaś o nowego przyjmującego. Jan Klobucar ma wspomóc zespół z Będzina w przyjęciu, z którym w zespole jest problem. Słoweniec zadebiutował już w ostatnim pojedynku przeciwko ekipie z Bielska-Białej.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat pozyskania przez będzinian nowego przyjmującego

 

Wygrany bilet

 

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w minionym tygodniu rozegrali mecze eliminacyjne do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Zarówno w środę na Cyprze, jak również wczoraj w rewanżowym starciu w Jastrzębiu-Zdroju nie pozostawili złudzeń siatkarzom ekipy Omonia Nikozja. Trzysetowe zwycięstwo w pierwszym meczu spowodowało, że  w kolejnym pojedynku podopieczni trenera Marka Lebedewa potrzebowali jedynie dwóch setów, aby zameldować się w fazie grupowej Champions League. Zadanie wykonali wręcz koncertowo.

 

Zobacz, jak przebiegał pierwszy oraz drugi pojedynek kwalifikacyjny

 

Doniesienia zagraniczne

 

W lidze belgijskiej drugą porażkę ponieśli siatkarze Knack Roeselare. Mistrzowie Belgii w siódmej kolejce spotkań nie sprostali ekipie Prefaxis Menen, którą do zwycięstwa poprowadzili Julien Winkelmuller oraz Janusz Górski. Pozostali Polacy grający w Lidze A także zanotowali dobre występy.

 

Przeczytaj podsumowanie siódmej kolejki ligi Belgijskiej

 

W drugiej kolejce ligi argentyńskiej drużyna UPCN San Juan Voley Club musiała uznać wyższość ekipy Libertad Burgi Voley. Zbigniew Bartman zaprezentował się jednak z bardzo dobrej strony, okazując się liderem swojej drużyny.

 

Zapoznaj się z wynikami drugiej kolejki ligi argentyńskiej

 

W lidze japońskiej Michał Kubiak nie zwalnia tempa. Polski przyjmujący w dwóch meczach szóstej kolejki ponownie okazał się wiodąca postacią w swoim zespole, wspomagając go w odniesieniu dwóch zwycięstw.

 

Zapoznaj się z wynikami szóstej kolejki ligi japońskiej

 

W Bundeslidze rozegrano w ten weekend piątą kolejkę zmagań. Odbyły się cztery mecze, zaś pojedynek ekipy Bergische Volleys i VfB Friedrichshafen został przełożony na inny termin. W rozegranych starciach wszystkie zwycięskie ekipy zainkasowały komplet punktów do tabeli. Dobrze zaprezentował się Bartosz Pietruczuk grający w ekipie HYPO TIROL AlpenVolleys Haching. Choć Polak nie rozpoczął meczu w wyjściowej szóstce, zanotował dla swojej drużyny dziewięć punktów przy wysokiej skuteczności w ataku.

 

Przeczytaj podsumowanie piątej kolejki ligi niemieckiej

 

Już jutro czekają na nas kolejne emocje. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozegra o 18:30 zaległy mecz z drużyną Indykpolu AZS-u Olsztyn. Mecz zapowiada się ciekawie – niepokonana drużyna plus ekipa, która będzie chciała odbudować się po ostatnich dwóch porażkach. Nawet nie wiecie jak ubolewam nad tym, że w tym czasie mam zajęcia na uczelni. Ale jak to mówią: jeszcze nie jedno przede mną, bo już wkrótce zaczniemy odliczanie do kolejnej największej imprezy siatkarskiej w Polsce, a jeszcze w międzyczasie czekają na nas inne emocje.

 

Do następnego 😉

BRAK KOMENTARZY