Matchball tygodnia: Pośród minusów jeden plus, a Polska wciąż krajem lidera

Matchball tygodnia: Pośród minusów jeden plus, a Polska wciąż krajem lidera

154
0
PODZIEL SIĘ

Można naprawdę wiele mówić o Siatkarskiej Lidze Narodów. Mam na myśli różne zarzuty, z którymi niestety muszę się zgodzić, ale oprócz tych minusów, są także te kwestie pozytywne. Pozytywne, ale tylko patrząc z boku. Ten weekend pokazał nam, że w nowej formule rozgrywek nie brakuje zwrotów akcji, a szukając pewnej analogi do PlusLigi – każdy wynik jest możliwy.

Podbita Japonia

 

Takiego początku, a w sumie to już nie początku, ale takiego przebiegu Ligi Narodów w wykonaniu naszej reprezentacji. szczerze mówiąc, nie spodziewałam się. Oczywiście, jak każdy, mocno wierzyłam w zwycięstwo i dobrą grę Polaków, ale co innego wierzyć, a co innego widzieć to wszystko i mimowolnie składać dłonie do oklasków. Reprezentacja Polski po znakomitym rozpoczęciu rozgrywek podczas dwóch turniejów w Polsce udała się na trzeci weekend zmagań do Japonii. Pozycja wyjściowa drużyny była bardzo dobra, wręcz można powiedzieć wymarzona, pięć zwycięstw na sześć rozegranych spotkań i pozycja lidera tabeli. To zdecydowanie czyniło biało-czerwonych faworytem turnieju w Osace. W pierwszym pojedynku z Włochami nasi siatkarze rozegrali pięć spotkań, ale chyba wiele osób mogło tak przewidywać. W końcu z Włochami nigdy nie gra się łatwo. Biało-czerwoni utrzymali jednak koncentrację i wyszli zwycięsko z tego starcia, dopisując do tabeli cenne dwa punkty. To jednak nie wystarczyło, żeby po tym pierwszym dniu trzeciego weekendu zachować pozycję lidera i chwilowo reprezentację Polski wyprzedzili Brazylijczycy, którzy w swoim meczu zwyciężyli za trzy punkty. Następnego dnia Polacy zmierzyli się z Japończykami i w tym meczu od początku narzucili swoje tempo gry i nie tracili kontroli nad nią. Po trzech setach dopisali do tabeli trzy punkty, a to pozwoliło im wrócić na pierwsze miejsce w tabeli i pozostać na nim po podziale punktów w meczu Brazylijczyków i Irańczyków. Trzeciego dnia zmagań biało-czerwoni wyszli na boisko, mając po przeciwnej stronę reprezentację Bułgarii. Bułgarzy zdołali zapisać na swoją korzyść tylko drugą partię. W pozostałych skuteczniejsi byli siatkarze z Polski, kończąc turniej w Osace z trzema zwycięstwami i w dalszym ciągu zachowując pozycję lidera.

 

Przypomnij sobie przebieg pierwszego, drugiego oraz trzeciego meczu turnieju w Osace

 

W każdym meczu trener Vital Heynen rozpoczynał zmienioną wyjściową szóstką i każdy pojedynek miał swojego lidera. W meczu z reprezentacją Włoch za takiego zdecydowanie można uznać Artura Szalpuka, który zdobył aż dwadzieścia cztery punkty. W sobotę z kolei postaciami wyróżniającymi się i w dużym stopniu przyczyniającymi się do zwycięstwa byli Damian Schulz i Bartosz Bednorz. Obaj zdobyli po szesnaście punktów. Nie można jednak nie wspomnieć o udanym debiucie Marcina Komendy na rozegraniu, a także o dobrym występie Aleksandra Śliwki, który wykonał dobrą pracę choćby w obronach, a sam dołożył do dorobku drużyny osiem punktów. W niedzielę zaś na pozycję liderów drużyny wybili się Dawid Konarski – zdobywca osiemnastu punktów – oraz Bartosz Kwolek, który dołożył do dorobku drużyny siedemnaście „oczek”. Trener cały czas nas zaskakuje, ciągle rotuje składem, ale jak widać na razie to działa, przynosi dobre wyniki, więc… Panie trenerze, proszę nas zaskakiwać dalej. Teraz nasi siatkarze zagrają w Chicago, a tam zmierzą się z reprezentacją Iranu, Stanów Zjednoczonych i Serbii. Kolejna zmiana strefy czasowej, kolejna daleka podróż i kolejni gracze z szansą na zaprezentowanie swoich umiejętności.

 

Zobacz, kto zagra w turnieju w Chicago

 

Emocji i bardzo zaskakujących niekiedy wyników nie brakowało w pozostałych meczach trzeciego weekendu Siatkarskiej Ligi Narodów. Największe zaskoczenie wywołała chyba porażka reprezentacji Stanów Zjednoczonych z Niemcami. Niemców widać mocno podbudowało zwycięstwo w meczu z biało-czerwonymi i zaczęli odrabiać stracone wcześniej punkty. Następnego dnia po czterech setach pokonali reprezentację Kanady, prezentując naprawdę fajną siatkówkę. Ale nie tylko w kanadyjskim turnieju doszło do niespodziewanych wyników. Co u mnie wywołało też lekkie zaskoczenie, reprezentacja Włoch na zakończenie turnieju w Osace przegrała po tie-breaku z Japończykami, a Niemcy, którzy pokonali Amerykanów i Kanadyjczyków, również po pięciu setach ulegli Australijczykom, dla których było to dopiero drugie zwycięstwo w Lidze Narodów. Tabela tym samym znowu się przetasowała, ale niezmienna pozostała pozycja lidera, co cieszy najbardziej.

 

Zapoznaj się z podsumowaniem trzeciego weekendu Siatkarskiej Ligi Narodów

 

Transferowy kalejdoskop

 

Może poprzez Ligę Narodów wieści transferowe mogą się wydawać nieco zepchnięte na drugi plan, w rzeczywistości tak nie jest. W minionym tygodniu kluby ponownie dostarczyły nam dawkę ciekawych transferów. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle poinformowała o zakontraktowaniu nowego środkowego. W najbliższym sezonie barw wicemistrza Polski będzie bronił Mateusz Sacharewicz, który do Kędzierzyna-Koźla przenosi się z Bydgoszczy. Kontrakt ze środkowym będzie obowiązywał przez dwa lata.

 

Zobacz, co pisaliśmy o zakontraktowaniu Mateusza Sacharewicza przez kędzierzynian

 

Zmiany zaszły w Cerrad Czarnych Radom. Klub zakontraktował w minionym tygodniu dwóch graczy: rozgrywającego, Reto Gigera oraz atakującego, Maxima Zhigalova. Szwajcarski rozgrywający będzie występował obok Dejana Vincica, zaś Rosjanin będzie rywalizował na swojej pozycji z Michałem Filipem.

 

Zobacz, co pisaliśmy o pozyskaniu przez radomian Reto Gigera i Maxima Zhigalova

 

Tempa w budowaniu drużyny na kolejny sezon nie zwalnia Aluron Virtu Warta Zawiercie. Powiem tak, że tak jak klub prezentował się zdumiewająco w czasie sezonu, który zakończył na dziewiątym miejscu, tak również zdumiewa w czasie otwartego okna transferowego. W minionym tygodniu zawiercianie zakontraktowali kolejnych trzech siatkarzy, którzy pomogą zespołowi w walce o wysokie cele w następnym sezonie ligowym. Nowym przyjmującym drużyny z Zawiercia został Marcin Waliński, który ostatnie dwa sezony spędził w barwach MKS-u Będzin. Umowa z nowym klubem będzie obowiązywała do 2020 roku. Oprócz przyjmującego zawiercianie pozyskali dwóch środkowych: Marcina Kanię, który do Zawiercia przychodzi z AZS-u AGH Kraków, i Bartosza Gawryszewskiego, który przenosi się ze Szczecina. W przypadku obu graczy kontrakt będzie obowiązywał przez dwa lata.

 

Zobacz, co pisaliśmy o pozyskaniu przez zawiercian Marcina Walińskiego, Marcina Kani oraz Bartosza Gawryszewskiego

 

Cuprum Lubin również nie próżnował w minionym tygodniu. Władze drużyny poinformowały o dwóch nowych zawodnikach, którzy w najbliższym sezonie będą razem z drużyną walczyć o najwyższe cele. Po roku przerwy do Lubina powraca Igor Grobelny, które reprezentował barwy klubu w rozgrywkach 2016/2017. W minionym sezonie występował w lidze niemieckiej w zespole Hypo Tirol Alpenvolleys Haching, z którą zdobył brązowy medal. Oprócz niego nowym graczem lubinian został Mariusz Marcyniak, który ostatni sezon spędzi w barwach klubu z Zawiercia.

 

Zobacz, co pisaliśmy o zakontraktowaniu przez lubinian Igora Grobelnego i Mariusza Marcyniaka

 

Dwóch nowych graczy pozyskał klub ONICO Warszawa. W nadchodzących rozgrywkach ligowych na pozycji libero obok Damiana Wojtaszka będzie występował Dominik Jaglarski, który wcześniej występował w barwach drugoligowego zespołu BBTS-u Bielsko-Biała, ale pod koniec ubiegłego roku kalendarzowego dołączył do pierwszego zespołu. Z warszawskim klubem związał się rocznym kontraktem. Na pozycji przyjmującego zaś zobaczymy w kolejnym sezonie Łukasza Wiese. Siatkarz w minionym sezonie reprezentował barwy austriackiego SK Posojilnicy Aich/Dob, a z warszawskim zespołem związał się rocznym kontraktem.

 

Zobacz, co pisaliśmy o pozyskaniu przez warszawian Dominika Jaglarskiego i Łukasza Wiese

 

Również MKS Będzin wzbogacił się w ubiegłym tygodniu nowego gracza. W nadchodzących rozgrywkach ligowych drużynę wzmocni Jan Fornal, który do Będzina przenosi się z AGH AZS-u Kraków. A oprócz informacji o nowym graczu, klub poinformował o przedłużeniu kontraktu z Bartłomiejem Grzechnikiem. Umowa ze środkowym będzie obowiązywała przez najbliższy rok.

 

Zobacz, co pisaliśmy o pozyskaniu Jana Fornala oraz przedłużeniu umowy z Bartłomiejem Grzechnikiem

 

Kiedy jedni są w trakcie budowania zespołu na kolejny sezon inni mogą pochwalić się już domkniętym składem. Indykpol AZS Olsztyn oficjalnie zaprezentował drużynę na rozgrywki 2018/2019, a ostatnimi graczami, którzy dołączyli do drużyny są Sebastian Warda, Jakub Urbanowicz i Mateusz Poręba. Przypomnijmy, że zespół z Olsztyna miał nie lada zadanie uzupełnić wakaty na pozycjach. Z ekipą pożegnali się m. in. Thomas Rousseaux, Jakub Kochanowski czy Daniel Pliński, który zdecydował się na zakończenie kariery.

 

Zobacz, jak wygląda skład olsztynian na kolejny sezon

 

Rewolucja przeszła w klubie z Bydgoszczy. W najbliższym sezonie drużyna prowadzona przez trenera Jakuba Bednaruka będzie występować w odmienionym składzie i pod nową nazwą – Chemik Bydgoszcz. Bydgoszczanie to kolejny zespół, który może pochwalić się zamkniętym składem na najbliższe rozgrywki.

 

Zobacz, jak wygląda skład Chemika Bydgoszcz na sezon 2018/2019

 

Zagraniczne wojaże

 

Dustin Watten, który po sezonie 2017/2018 postanowił rozstać się z Cerradem Czarnymi Radom, ma już nowego pracodawcę. w przyszłym sezonie amerykański libero będzie reprezentował barwy Berlin Recycling Volleys.

 

Zobacz co pisaliśmy o zakontraktowaniu Dustina Wattena w drużynie mistrza Niemiec

 

Wieści napłynęły również z innej niemieckiej drużyny. Bartłomiej Bołądź, który zanotował udany sezon w barwach VfB Friedrichshafen, przedłużył kontrakt z klubem prowadzonym przez trenera Vitala Heynena.

 

Zobacz, co pisaliśmy o nowym kontrakcie Bartłomieja Bołądzia

 

Jan Firlej, który po sezonie 2017/2018 rozstał się z drużyną ONICO Warszawa oraz Patryk Strzeżek, który rozstał się z ekipą z Jastrzębia-Zdroju, znaleźli nowego pracodawcę. Zawodnicy od przyszłego sezonu będą występować w grającym w lidze belgijskiej Lindemans Aalst, gdzie gra również Adrian Staszewski.

 

Zobacz, co pisaliśmy o kontraktach Polaków w Belgii

 

Kolejny gracz, który po sezonie 2017/2018 rozstał się z zespołem ONICO Warszawa, Wojciech Włodarczyk, także obrał zagraniczny kierunek. Przyjmujący w kolejnym sezonie będzie reprezentował barwy występującego we włoskiej Serie A, New Matter Volley.

 

Zobacz, co pisaliśmy o kontrakcie Wojciecha Włodarczyka we Włoszech

 

Wojciech Ferens, który w minionym sezonie bronił barw ekipy Trefla Gdańsk, postanowił opuścić kraj. W przyszłym sezonie będzie reprezentował barwy francuskiego AS Cannes. Również inny gracz, który rozstał się z gdańskim zespołem, Dan McDonnell, obrał francuski kierunek. Środkowy będzie jednak reprezentował barwy innego klubu, Tourcoing Lille Métropole Volley-Ball.

 

Zobacz, co pisaliśmy o nowym kontrakcie Wojciecha Ferensa i Dana McDonnella

 

Czas na kolejną chwilę wytchnienia, ale tylko pozornie. W tym tygodniu czeka na kibiców kolejny turniej reprezentacji Polski kobiet w Polsce, co będzie doskonałym preludium przed kolejnymi zmaganiami siatkarzy. Rywale podopiecznych Polaków wymagający, ale pozycja wyjściowa po trzech tygodniach jest wprost wymarzona, zatem nie pozostaje nic innego, jak czekać na kolejne emocje przy chwilowym życiu w tzw. dwóch strefach czasowych.

 

Do następnego 😉

BRAK KOMENTARZY