Matchball tygodnia: „Końcowe odliczanie” w różnych odniesieniach

Matchball tygodnia: „Końcowe odliczanie” w różnych odniesieniach

149
0
PODZIEL SIĘ

Im dalej w sierpień, tym bardziej czuć atmosferę przygotowań. Wszelkich przygotowań. I nie tylko wznawianie treningów przez kolejne zespoły jest ważne w tym okresie, ale podejmowanie kolejnych decyzji, co do samych rozgrywek klubowych. Do tego dochodzi „za pasem” pierwszy sprawdzian reprezentacji Polski i gotowe. Preludium siatkarskiej mieszanki wybuchowej.

 

Zmiany, które „mają” wyjść na dobre

 

Zawsze przed rozgrywkami są jakieś zmiany. Lepsze, bądź niekoniecznie. Tym razem znowu władze przystąpiły do odnowienia przepisów PlusLigi. Już od jakiegoś czasu wiadomo, że nareszcie znikną dziesięciominutowe przerwy po drugim secie. Naprawdę chwała za to, bo one były dekoncentrujące nie tylko dla  zawodników, ale też dla pozostałych obserwatorów. Zamiast nich, po każdym secie będzie pięć minut przerwy. To chyba lepsze rozwiązanie, bo przynajmniej zawodnicy cały czas będą przebywać przy boisku. Jedną ze zmian jest także skrócenie czasu gry między zakończoną akcją a kolejną zagrywką do 12 sekund. Ta zmiana to akurat dla mnie lekki absurd, bo w jej założeniu po zdobytym punkcie zawodnik bezpośrednio musi się udać na końcową linię boiska i poprosić/odebrać piłkę, po czym bezzwłocznie wykonać serwis. Czyli siatkarz nie ma prawa cieszyć się z drużyną jak to zazwyczaj miało miejsce. Ani on, ani pozostali nie będą mieli na to czasu. Jak dla mnie to narusza cały „rytuał” meczu siatkówki. Na chwilę obecną widzę to jak jakieś wyreżyserowane przedstawienie teatru amatorskiego. Siatkarzy sprowadzonych do postaci tzw. robotów: „zagrać, przyjąć, rozegrać, zakończyć i znowu zagrać…”. Jeśli zaś chodzi o nowy zapis w kwestii numerów na koszulkach, od 1 do 99, będzie ciekawie. Oczywiście trudno będzie się przyzwyczaić do gracza z numerem np. 56, ale to nie jest zmiana, która bezpośrednio wpływałaby na samą grę. Do uregulowania pozostała kwestia przeprowadzania zmian, gdyż tabliczki nie będą już stosowane. Zmian, które mają zostać wprowadzone, jest trochę więcej, zatem zobaczymy jak to wszystko wyjdzie „w praniu”. Ja jestem gotowa przyjąć wszystko, co tylko nie wpłynęłoby w nieodpowiedni sposób na siatkówkę, która jest uznana za widowisko.

 

Zobacz, co pisaliśmy na temat zmian w regulaminie PlusLigi

 

Karuzela transferowa

 

Włodarze Stoczni Szczecin w te wakacje zaskoczyły głośnymi transferami, ale w minionym tygodniu dały także wyraźny sygnał na to, że stawianie na młodzież to dla nich równie ważna sprawa. Nowym zawodnikiem klubu ze Szczecina, dla którego będzie to pierwszy klub w PlusLidze, został Bartosz Firszt. Młody przyjmujący jest reprezentantem Polski juniorów i wraz z kadrą występował w lipcowych mistrzostwach Europy U-20. To dla niego zdecydowanie wielka szansa na rozwój i zdobywanie kolejnych doświadczeń.

 

Zobacz, co pisaliśmy o zakontraktowaniu przez szczecinian Bartosza Firszta

 

A w Lubinie doszło do zmiany jeszcze przed jakimkolwiek rozpoczęciem. Z powodów rodzinnych z prowadzenia gry ekipy Cuprum Lubin zmuszony był zrezygnować trener Daniele Capriotti. Lubinianie szybko znaleźli jednak następcę. Włoskiego szkoleniowca zastąpi obecny trener reprezentacji Brazylii kobiet, Marcelo Fronckowiak.

 

Zobacz, co pisaliśmy o zakontraktowaniu przez lubinian Marcelo Fronckowiaka

 

Doniesienia zagraniczne

 

… a rzekłabym, że wręcz światowe. Kevin Le Roux jako pierwszy Francuz zagra w przyszłym sezonie w zespole Sady Cruzeiro, zdobywcy brązowego medalu w ubiegłorocznych Klubowych Mistrzostwach Świata. Wszyscy wiemy jak ważnym klubem na światowej siatkarskiej mapie jest brazylijski gigant. Zresztą samo wspomnienie o tej drużynie wywołuje respekt. Jego gracze mogą zaś liczyć na solidną pracę, która pozwoli im nie tylko osiągać założone wspólnie z klubem cele, ale także stale podnosić swoje umiejętności. Przed taką właśnie szansą stoi francuski środkowy.

 

Zobacz, co pisaliśmy o kontrakcie Kevina Le Roux w Sadzie Cruzeiro

 

Tak jak pisałam na początku, okres oczekiwania jest trochę męczący, ale w końcu wszystko ma swój czas i niczego nie trzeba przyspieszać. Już w sobotę reprezentacja Polski zobaczy pierwsze efekty swojej pracy na zgrupowaniu, a po najbliższym weekendzie reszta drużyn PlusLigi przystąpi do przygotowań przed sezonem. Zatem oczekujmy!

 

Do następnego 😉

BRAK KOMENTARZY