Matchball tygodnia: Emocje na każdym froncie

Matchball tygodnia: Emocje na każdym froncie

9
0
PODZIEL SIĘ

Coraz bliżej końca udanego dla polskiej siatkówki roku, ale jeszcze póki co czeka na nas sporo siatkarskich emocji. W minionym tygodniu dużo z nich dostarczyła nam Liga Mistrzów, w której polskie zespoły odniosły zwycięstwa, ale nie zabrakło też wrażeń ligowych – niefortunną passę przerwał zespół MKS-u Będzin. Ponadto po raz kolejny docenione zostały organizacyjne umiejętności naszego kraju.

 

Niefortunna seria zawiercian, niepodtrzymana passa gdańszczan

 

Ciężko wybrać wydarzenie, od którego zacząć, ale chyba najbezpieczniej będzie rozpocząć podsumowywanie minionego tygodnia od PlusLigi, czyli tego, co dzieje się przez większą część tygodnia. W ubiegłą środę siatkarze Aluronu Virtu CMC Zawiercie w rozgrywanym awansem meczu dwunastej kolejki przegrali kolejny w sezonie mecz, ulegając tym razem ekipie Trefla Gdańsk, a pisaliśmy o tym TUTAJ. Gdańszczanie od początku sezonu prezentują się z naprawdę bardzo dobrej strony, zaś swoją dobrą dyspozycję potwierdzili też w niedzielę, stawiając duży opór drużynie Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Podopieczni trenera Michała Winiarskiego byli blisko urwania rywalom choćby punktu, bo po wygraniu drugiego seta, który wyrównał stan meczu, gdańszczanie mieli swoje szanse na zwycięstwo w trzeciej partii, bowiem ta zakończyła się po grze na przewagi, przy stanie 36:34 dla kędzierzynian. Jeśli zaś chodzi o siatkarzy z Zawiercia, kontynuują oni niechlubną serię. W niedzielę podopieczni trenera Marka Lebedewa zmierzyli się na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów i w trzech rozegranych odsłonach nie potrafili znaleźć sposobu na powstrzymanie kontrolujących mecz przeciwników, o czym pisaliśmy TUTAJ. Zawiercianie mają teraz przed sobą wymagające zadanie. W środę rozegrają pierwszy mecz w rozgrywkach Challenge Cup, zatem nie tylko muszą przygotować się fizycznie i w ekstremalnym tempie odetchnąć, ale też wyrzucić z głowy ostatnie nieudane spotkania.

 

Debiut na plus

 

Dziewiąta kolejka PlusLigi rozpoczęła się w piątek od debiutu. W roli szkoleniowca ekipy Jastrzębskiego Węgla debiutował trener Slobodan Kovać i w pierwszym swoim pojedynku w polskiej lidze poprowadził drużynę do zwycięstwa nad Asseco Resovią Rzeszów, o czym pisaliśmy TUTAJ. Dla jastrzębian to dziewiąte zwycięstwo w tym sezonie PlusLigi, ale też dwunasty rozegrany mecz. W tym tygodniu brązowi medaliści minionego sezonu PlusLigi rozpoczną walkę w Lidze Mistrzów, a ich rywalem będzie zespół Halkbanku Ankara.

 

Przełamanie złej passy

 

W sobotę swoje pierwsze w sezonie zwycięstwo odniosła ekipa MKS-u Będzin, o czym pisaliśmy TUTAJ. Będzinianie od początku sezonu, mimo dobrej postawy w meczach, nie potrafili znaleźć sposobu na postawienie kropki nad ‚i’ po dobrej grze w meczu. Przełom nastąpił w Olsztynie, gdzie podopieczni trenera Jakuba Bednaruka po tie-breku przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść i zapisali w tabeli pierwsze dwa punkty. Trzecie zwycięstwo w sezonie natomiast w sobotę dopisała do tabeli ekipa MKS-u Ślepsk Malow Suwałki. Beniaminek PlusLigi po pięciu setach pokonał drużynę Cerradu Enei Czarnych Radom, o czym pisaliśmy TUTAJ. Trzeba podkreślić dużą zasługę Bartłomieja Bołądzia, który jako lider zespołu zdobył aż trzydzieści trzy punkty z czego dwa bezpośrednio po zagrywce i sześć blokiem. Zaraz za nim najlepiej punktował Nicolas Szerszeń, zdobywca dwudziestu pięciu „oczek”.

 

Wicemistrzowie w gazie nie tylko na podwórku krajowym

 

Tempa nie zwalniają siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa, którzy w sobotę na wyjeździe pokonali ekipę GKS-u Katowice. Był to trzeci sobotni mecz, który zakończył się po pięciu setach. Warszawianie tym samym kontynuują swoją dobrą passę w tym sezonie, a do tej pory przegrali tylko jedno spotkanie z ekipą PGE Skry Bełchatów. Warto podkreślić, że wicemistrzowie Polski w środę w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów nie pozostawili złudzeń drużynie Tours VB. Warszawianie od początku narzucili swoje tempo gry, a mistrzowie Francji jedynie w trzecim secie postawili im opór.

 

Start mistrzów z problemami

 

Od zwycięstwa udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów rozpoczęli także siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, pokonując we własnej hali ekipę Vojvodina NS Seme Novi Sad. Kędzierzynianie jednak borykają się z pewnymi problemami kadrowymi. Z przyczyn zdrowotnych drużynie na razie nie może pomóc Łukasz Kaczmarek, który w zeszłym tygodniu przebywał w szpitalu, a o jego stanie zdrowia pisaliśmy TUTAJ. Mistrzowie Polski jednak nieustannie udowadniają, że mają wyrównany skład i każdy jest w stanie pomóc zespołowi w najlepszy sposób.

 

Udaną inaugurację europejskich Pucharów ma na swoim koncie także drużyna Wilfredo Leona i trenera Vitala Heynena, grupowy rywal warszawskiego zespołu. Wicemistrzowie Włoch w pierwszym starciu pokonali ekipę Benfica Lizbona, zaś z podsumowaniem wszystkich spotkań zapoznasz się TUTAJ.

 

Zadowalający poziom nie tylko w ekstraklasie

 

Sezon ligowy to nie tylko te turnieje w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wiele ciekawych rzeczy dzieje się także na niższych szczeblach, np. w KRISPOL I Lidze Mężczyzn, w której w sobotę zakończyła się pierwsza runda zmagań w sezonie zasadniczym. Na pierwszym miejscu w tabeli bez porażki znajduje się ekipa Stali Nysa, która straciła tylko jeden punkt w meczu z KFC Gwardią Wrocław. Pozycję wicelidera tabeli okupuje zaś beniaminek pierwszoligowych rozgrywek, zespół LUK Politechniki Lublin. Lublinianie do pierwszego miejsca tracą dwanaście punktów, zaś nad ekipą z trzeciej lokaty, MCKiS Jaworzno, mają trzy „oczka” przewagi. Miałam przyjemność też widzieć niektóre mecze czy też skróty ze spotkań KRISPOL I Ligi i powiem szczerze, że poziom jest naprawdę satysfakcjonujący, a z podsumowaniem pierwszej rundy fazy zasadniczej  zapoznasz się TUTAJ.

 

Docenieni po raz kolejny!

 

W emocjonującym pod względem ligowym minionym tygodniu nie zabrakło akcentu międzynarodowego. Oficjalnie ogłoszono, że Polska została wybrana współorganizatorem mistrzostw Europy w 2021 roku, a pisaliśmy o tym TUTAJ. Oprócz naszego kraju organizacją europejskiego czempionatu zajmą się Estończycy, Czesi i Finowie. Nadal w rozgrywkach będą uczestniczyły dwadzieścia cztery zespoły i miejmy nadzieję, że to w żaden sposób nie będzie zaniżało poziomu. Wszyscy pamiętamy zapewne tegoroczne mistrzostwa Starego Kontynentu i mecze „bez historii”, które eksploatowały już i tak zmęczonych wymagającym sezonem kadrowym siatkarzy. Ale dobra. Co będzie za prawie dwa lata, to zostawmy, jeszcze przyjdzie czas, żeby to analizować. Póki co cieszmy się, że nasz kraj po raz kolejny został doceniony i będzie miał zaszczyt współorganizować następną dużą imprezę międzynarodową.

 

Czas nieubłaganie biegnie. Jesteśmy coraz bliżej półmetka rozgrywek PlusLigi, a w KRISPOL I Lidze jest on już „przepołowiony”. W tym tygodniu kolejną porcję wrażeń dostarczą nam zespoły występujące w europejskich pucharach, natomiast w Lidze Mistrzów z tygodniowym opóźnieniem swoją przygodę rozpoczną siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Czekajmy więc na to, co przyniesie ciekawie zapowiadający się nowy tydzień.

 

Do następnego 😉

BRAK KOMENTARZY