Matchball: Roszady w PlusLidze

Matchball: Roszady w PlusLidze

16
0
PODZIEL SIĘ

Mogłoby się wydawać, że w tym sezonie PlusLigi już nic nas nie zaskoczy. Tym bardziej po tym, co miało miejsce w poprzednich rozgrywkach, jednak jak pokazał już pierwszy miesiąc nowego roku kalendarzowego, jeszcze nie wszystko widzieliśmy. W lidze zachodzą kolejne zmiany, które wprowadzają trochę zamieszania w świetle rywalizacji sportowej.

 

Zmiany, w których można się pogubić

 

Dzieje się w PlusLidze aż momentami trudno nadążyć. Styczeń po wznowieniu rozgrywek ligowych upłynął nam pod znakiem zmian nie tylko na stanowiskach trenerskich, ale też kadrowych. Chyba najbardziej nieoczekiwana zmiana zaszła w drużynie z Bydgoszczy, a w sumie to nawet na linii Bydgoszcz-Zawiercie. Kluby zamieniły się rozgrywającymi i tak do zespołu BKS-u Visła Bydgoszcz dołączył Michał Masny z Aluronu Virtu CMC Zawiercie, a ekipę z Zawiercia zasilił Piotr Lipiński. Zdecydowanie za wcześnie, żeby oceniać taki ruch kadrowy, a o całej zamianie pisaliśmy TUTAJ. Jednak to nie jedyna zmiana, jaka zaszła w Bydgoszczy. Władze klubu solidnie wzięły się do pracy, aby uratować zespół, który obecnie zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i grozi mu spadek z najwyższej klasy rozgrywek. Kontrakt z drużyną zerwał Tonček Štern, a w jego miejsce do zespołu dołączył Michał Filip, który zdecydował się na zakończenie współpracy z Cerradem Eneą Czarnymi Radom, zaś o tym wszystkim pisaliśmy TUTAJ. Z drużyną z Bydgoszczy pożegnał się także Tomasz Kalembka, a jego miejsce zajął Dawid Siwczyk. Po pierwszym pojedynku w nowym składzie można odnieść wrażenie, że zmiana już przyniosła efekt w postaci wygranego meczu z Asseco Resovią Rzeszów, ale przecież jeden mecz o niczym nie świadczy, bo przed siatkarzami jeszcze kilka z tych najważniejszych.

 

Władze Asseco Resovii Rzeszów po porażce z GKS-em Katowice w ubiegłym tygodniu postanowiły zakończyć współpracę z trenerem Piotrem Gruszką, a pisaliśmy o tym TUTAJ. Przypomnijmy, że siatkarze z Rzeszowa na osiemnaście rozegranych spotkań odnieśli jedynie sześć zwycięstw, co jest zupełnym przeciwieństwiem przedsezonowych założeń. Do rzeszowskiej ekipy dołączył za to nowy gracz, Tomasz Kalembka, o czym z kolei informowaliśmy TUTAJ.

 

Zmiany na ławce trenerskiej zaszły także w Indykpolu AZS-ie Olsztyn. Z funkcji szkoleniowca zrezygnował Paolo Montagniani, o czym pisaliśmy TUTAJ, a w jego miejsce drużyna pozyskała dobrze znanego polskim kibicom Daniela Castellaniego, a o tym z kolei informowaliśmy TUTAJ.  Obecnie olsztynianie plasują się na dziewiątym miejscu, o jedną pozycję wyżej niż rzeszowianie, a na koncie mają siedem zwycięstw w siedemnastu rozegranych meczach.

 

Walka w czołówce, ale i na końcu

 

W PlusLidze oprócz rewelacji transferowych nie brakuje oczywiście rywalizacji czysto sportowej. Serię ligowych zwycięstw w styczniu kontynuowali siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa. Cały czas jednak po piętach depczą im siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i PGE Skry Bełchatów. Kędzierzynianie bardzo cenne trzy punkty stracili w meczu z zespołem MKS-u Będzin, który rozpoczął odrabianie strat i opuścił ostatnią lokatę w tabeli. Podopieczni trenera Jakuba Bednaruka oprócz wygranej z mistrzami Polski mają na swoim koncie także zwycięstwo m.in. z Aluronem Virtu CMC Zawiercie. Teraz zatem czeka ich walka w ważnych meczach o utrzymanie tej bezpiecznej lokaty, o którą do samego końca będą również walczyć siatkarze BKS-u Visły Bydgoszcz.

 

Grupowa walka w Europie

 

O ile gracze Vervy Warszawa Orlen Paliwa bardzo dobrze radzą sobie w PlusLidze, znajdują się w trudnej sytuacji w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Po dwóch porażkach muszą teraz dać z siebie wszystko, żeby zająć drugie miejsce w grupie z jak najlepszym wynikiem. Pierwszy krok ku temu już wykonali, bowiem w ostatnią środę stycznia pokonali na Torwarze w rewanżowym starciu zespół Benfici Lizbona. Przeciwną sytuację mają za to zespoły Jastrzębskiego Węgla i Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Obie ekipy zajmują pierwsze miejsca w swoich grupach, a trzeba zaznaczyć, że brązowi medaliści minionego sezonu PlusLigi w styczniu rozegrali bardzo wymagający wyjazdowy mecz z ekipą Zenitu Kazań. Siatkarze rosyjskiej ekipy prowadzili w tie-breaku już 14:9, ale jastrzębianie do końca zachowali zimną krew i ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

 

W oczekiwaniu na Tokio 2020

 

Polacy pod koniec stycznia poznali też oficjalnie swoich grupowych rywali na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Biało-czerwoni zagrają w grupie A, w której zmierzą się z reprezentacją Japonii, Włoch, Kanady, Iranu i Wenezueli. Grupa jak najbardziej w zasięgu mistrzów świata. Schody zaczną się potem, co w sumie jest oczywiste – im dalej w las tym ciemniej. W grupie B znaleźli się Brazylijczycy, Amerykanie, Rosjanie, Argentyńczycy, Francuzi i Tunezyjczycy.

 

Do turnieju w Tokio jednak jeszcze mamy trochę czasu, a póki co nieustannie wrażeń dostarcza nam PlusLiga. Z kolejki na kolejkę robi się coraz ciekawiej nie tylko w kwestiach sportowych. Walka w czołówce ciągle trwa, bo różnica jest minimalna, ale gorąco robi się również na końcu tabeli. Do fazy play-off awansuje osiem drużyn, czyli w każdej części tabeli emocji nie brakuje, bo chętnych na „ósemkę” jest więcej i jeszcze niejedno się wydarzy.

 

Do następnego 😉

BRAK KOMENTARZY