Marko Ivović: „Będziemy czekać na swoje okazje”

Marko Ivović: „Będziemy czekać na swoje okazje”

53
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Serbii po ostatnim meczu z Australijczykami miała dzień wolny, który wykorzystała na odpoczynek i przygotowania do kolejnego, ostatniego grupowego starcia z przeciwko Rosjanom. „Musimy poczekać i wykorzystać szanse jakie od nich otrzymamy” – mówił przyjmujący Serbów, Marko Ivović.

 

Poziom idzie w górę

 

Reprezentacja Serbii z meczu na mecz prezentuje coraz wyższy poziom i obronną ręką wychodzi z problematycznych sytuacji, co było widać chociażby w starciu z Australijczykami. Serbowie zdobyli w tym meczu komplet punktów i są zadowoleni z tego, jak zaprezentowali się podczas tego starcia. „Na początku tego spotkania graliśmy całkiem nieźle, na naszym poziomie i to pomogło nam w odniesieniu tego zwycięstwa” – mówił po meczu Marko Ivović. Przyjmujący reprezentacji Serbii jest zadowolony z dotychczasowej postawy swojej drużyny podczas fazy grupowej mistrzostw świata, chociaż zdaje sobie sprawę, że trudne starcia dopiero się zaczynają. W drugiej fazie konieczna będzie poprawa gry, ponieważ cenny będzie każdy wygrany set, by liczyć się w walce o awans. „Wydaje mi się, że na ten moment, kiedy jesteśmy jeszcze na początku turnieju gramy całkiem nieźle. Teraz, kiedy przyjdą ważniejsze spotkania na pewno powinniśmy zagrać lepiej. Taki jest plan, bo będziemy musieli jeszcze podnieść poziom swojej gry, ale myślę, że na to dopiero przyjdzie czas” – mówi Marko Ivović.

 

 

Zmęczenie daje znaki

 

Mistrzostwa świata są długim i wymagającym turniejem, który daje się we znaki wszystkim zespołom. Warunki jednak dla każdego są takie same i nie można tym usprawiedliwiać wahań formy czy słabszych zagrań. Jak przyznaje przyjmujący reprezentacji Serbii, która po meczu z Australijczykami otrzymała dzień wolny, każda krótka przerwa jest dla zespołu zbawienna i pozwala zregenerować siły. W przypadku Serbów jest to również ważne w kontekście ostatniego starcia przeciwko Rosjanom. „Ten turniej jest bardzo długi, trudny i wyczerpujący, więc każdy dzień przerwy jest dla nas czymś dobrym. Jesteśmy zmęczeni, ale dla każdego warunki są takie same. Poniedziałek nie będzie dla nas całkiem wolny. Znajdzie się czas na odpoczynek, ale też na trening, który mam nadzieję pomoże nam się przygotować na mecz z Rosjanami, którzy mają bardzo dobry i silny zespół” – dodał Ivović.

 

 

Najsilniejsi na koniec

 

Ostatnim rywalem reprezentacji Serbii w fazie grupowej mistrzostw świata będzie Rosja, która jest uważana za faworyta do złotego medalu. Do tej pory siatkarze Sbornej przegrali jedynie z Amerykanami, a już dzisiaj zmierzą się z Serbami. Ten pojedynek zakończy rywalizację w grupie C mistrzostw świata i zadecyduje o pierwszym miejscu po tym etapie rozgrywek. Gracze z Serbii zdają sobie sprawę z tego, że pokonać Rosjan nie będzie łatwo, ale jest to wykonalne zadanie, należy tylko czekać na swoje szanse. „Będziemy czekać na swoje okazje. Na pewno obecnie nie mają najsilniejszych skrzydeł, mieli kilka kontuzji, więc kluczowe będzie tutaj wyłapanie odpowiedniego momentu żeby złapać ich w trudniejszym ustawieniu. Każdy wie, że Rosjanie się bardzo mocnym zespołem, ale zobaczymy jak to będzie wyglądało podczas meczu. Musimy poczekać i wykorzystać szanse jakie od nich otrzymamy” – zakończył Marko Ivović.

 

 

 

Z Marko Ivovićem rozmawiała Olga Król

BRAK KOMENTARZY