Marcin Waliński: „Rycerze zawsze walczą do końca”

Marcin Waliński: „Rycerze zawsze walczą do końca”

49
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze Aluron Virtu CMC Zawiercie pokonali olsztynian. Chodź spotkanie skończyło się po czterech setach, to podopieczni Marka Lebedewa musieli wykazać się cierpliwością, rywale bowiem postawili trudne warunki. „Nieważne jaka będzie sytuacja na boisku my zawsze będziemy walczyć do końca”- powiedział po meczu Marcin Waliński.

 

Czas Siatkówki: Zmagania w lidze rozpoczynacie od intensywnego czasu meczowego, bo już w niedzielę zagracie kolejne spotkanie. Po tak długiej przerwie między sezonami jest w was głód gry?

 

Marcin Waliński: Oczywiście. Granie co trzy dni ma swoje plusy i minusy, ale i tak wszystko weryfikuje boisko. Skupiamy się na tym by jak najlepiej przygotować się do kolejnego spotkania i pokazać w nim jak najlepszą siatkówkę.

 

 

Mecz przeciwko olsztynianom to pierwsze spotkanie jakie rozegraliście w swojej hali. Chyba lepszej inauguracji nie mogliście sobie wymarzyć.

 

Jasne! Cieszy styl w jakim to zrobiliśmy, może oprócz tego drugiego seta, gdzie przegraliśmy na własne życzenie, ale najważniejsze, że trzy punkty zostają w Zawierciu. Hala musi być naszym atutem. Tak jak mówiłem, my czujemy się tutaj bardzo dobrze i musimy wykorzystywać wszystkie atuty jakie mamy po swojej stronie. Jak będzie to wyglądać tak jak dzisiaj to jesteśmy dobrej myśli. Zresztą, zawsze myślimy pozytywnie.

 

 

Spotkanie otworzyliście od mocnego uderzenia i w pierwszym secie szybko wyszliście na prowadzenie.

 

Mieliśmy takie zadanie żeby otworzyć mecz mocno i to nam się udało, więc wydaje się, że spełniliśmy taktykę. Może nie wszystkie elementy zagrały dzisiaj idealnie, ale najważniejsze jest zwycięstwo i to nas najbardziej cieszy, bo każda kolejna wygrana buduje zespół.

 

 

W kolejnych partiach wykazaliście się dużą cierpliwością i dzięki dobrej grze wyprowadziliście skuteczne kontrataki.

 

Rycerze zawsze walczą do końca! To trzeba zapamiętać, bo nieważne jaka będzie sytuacja na boisku my zawsze będziemy walczyć do końca. Nawet jeśli będzie to bardzo beznadziejna sytuacja. Jesteśmy grupą walczącą, więc wniosek nasuwa się sam.

 

 

Jak wpływa na was to, że gracie w prawie niezmienionym składzie w porównaniu do zeszłego sezonu?

 

Zgranie też ma swoje dodatkowe plusy, bo nie musimy uczyć się siebie na nowo. Tylko przychodzimy i przypominamy sobie jak to było jak graliśmy sezon temu i ciśniemy do przodu.

 

 

Po niezwykle udanym poprzednim sezonie, jakie cele stawiacie sobie na te rozgrywki?

 

Wygrać każdy mecz, który jest przed nami. Nie ma co się spinać i deklarować co zdobędziemy. Skupiamy się na tym co najważniejsze, czyli na własnej dobrej grze, a powinno być dobrze.

 

 

Kolejny mecz już w niedzielę, a waszym rywalem będzie MKS Będzin. Choć wydajecie się być lepszym zespołem, to ostatnie rozgrywki pokazały, że każdy może wygrać z każdym.

 

W naszej lidze nie będzie łatwych spotkań. Dzisiaj wygraliśmy za trzy punkty, ale musieliśmy się naprawdę natrudzić by to spotkanie wygrać. Tak będzie wyglądał każdy mecz i do każdego spotkania musimy podejść skupieni na swojej grze, aby te pojedynki wygrywać za trzy punkty. Nie ma słabych rywali, sezon oczywiście to zweryfikuje, ale trzeba się naprawdę postarać. Nasza liga stała się bardzo mocna i bardzo fajnie, że możemy w niej grać.

 

 

 

Z Marcinem Walińskim rozmawiała Natalia Gajda

BRAK KOMENTARZY