Marcin Możdżonek: „Poprawiliśmy swoją grę o kilka poziomów”

Marcin Możdżonek: „Poprawiliśmy swoją grę o kilka poziomów”

9
0
PODZIEL SIĘ

Asseco Resovia Rzeszów Klubowe Mistrzostwa Świata zakończyła na czwartym miejscu, w meczu o brąz przegrywając z Fakiełem Nowy Urengoj. Rzeszowianie mogą być jednak zadowoleni ze swojej gry, która na przestrzeni całego tygodnia wyglądała bardzo dobrze, a teraz liczą na podobny progres podczas spotkań plusligowych.

 

Zabrakło niewiele

 

Asseco Resovia Rzeszów zarówno w meczu półfinałowym z Cucine Lube Civitanovą, jak i spotkaniu o brąz z Fakiełem Nowy Urengoj, miała swoje okazje do zakończenia rywalizacji na swoją korzyść. Końcówki poszczególnych setów należały jednak do ich przeciwników, którzy lepiej rozstrzygali najważniejsze akcje. Rzeszowianom najwięcej problemów sprawiała jednak własna gra niż dobra postawa rywali i to właśnie nad tym podopieczni trenera Gheorghe Cretu będą się najbardziej skupiać. „Niestety często wywracaliśmy się na tych prostych akcjach, gdzie była łatwa zagrywka lub mieliśmy oczywiste okazje do zdobycia punktów, a jednak ich nie wykorzystaliśmy. Nieraz w takich akcjach radziliśmy sobie gorzej. Z całą pewnością wyciągniemy wnioski i będziemy starali się to poprawić w naszej grze” – powiedział po meczu kapitan rzeszowskiego klubu, Marcin Możdżonek. Siatkarzom z Rzeszowa do zwycięstwa zabrakło niewiele, ponieważ w każdej z partii toczyła się wyrównana walka. „Uważam, że ten mecz powinniśmy wygrać nawet 3:0, bo czułem, że jesteśmy mocniejsi, ale czegoś zabrakło. Trzeba wyciągnąć wnioski, bo mieliśmy rywali na przysłowiowym widelcu i tym większe jest rozgoryczenie” – dodał Możdżonek.

 

 

Ligowa rzeczywistość

 

Chociaż Asseco Resovia Rzeszów podczas Klubowych Mistrzostw Świata wywalczyła czwarte miejsce, to jej sytuacja w PlusLidze pozostaje niezmienna. Podopieczni trenera Gheorghe Cretu plasują się na przedostatnim miejscu w tabeli z zaledwie jednym zwycięstwem na koncie. Teraz graczy z Podkarpacia czeka trudny powrót do ligowej rzeczywistości, gdzie ich kolejnymi rywalami będą siatkarze Jastrzębskiego Węgla, o komplet punktów może być więc trudno. „Już niedługo w Jastrzębiu gramy mecz plusligowy z bardzo mocą drużyną i pojedziemy walczyć tam o punkty” – zapowiada Marcin Możdżonek. Środkowy Asseco Resovii Rzeszów zwrócił również na paradoksalną sytuację, gdzie przedostatni zespół PlusLigi walczył o medale Klubowych Mistrzostw Świata, prowadząc wyrównaną walkę z rywalami. „W końcu poprawiliśmy swoją grę o kilka poziomów, ale nie przełożyło się to na wyniki. Paradoksem jest to, że trzynasty zespół PlusLigi walczył o brązowy medal jak równy z równym z trzecim klubem rosyjskiej Superligi” mówił Marcin Możdżonek.

 

 

 

Źródło: informacja własna

BRAK KOMENTARZY