Marcin Kryś: „W tym sezonie nawet jeden zdobyty punkt jest ważny”

Marcin Kryś: „W tym sezonie nawet jeden zdobyty punkt jest ważny”

140
0
PODZIEL SIĘ

Cuprum Lubin po nierównym, pięciosetowym spotkaniu pokonało Aluron Virtu Wartę Zawiercie. Pomimo słabego początku w kolejnych partiach lubinianie zdołali doprowadzić do wyrównania i dopisać do ligowej tabeli dwa cenne „oczka”, które pozwoliły zbliżyć się do Indykpolu AZS-u Olsztyn na tylko jeden punkt.

 

Siła tkwi w drużynie

 

Już przed spotkaniem pomiędzy zawiercianami a lubinianami wiadomo było, że będzie to wyrównany pojedynek, między zespołami dla których liczy się każdy punkt. Pierwszy set nie zapowiadał tak zaciętego starcia, ale siatkarze Cuprum Lubin wrócili po nim na boisko zmotywowani i nawiązali walkę z beniaminkiem PlusLigi. „Spodziewaliśmy się trudnego meczu, bo to jest specyficzna hala, zawsze pełna kibiców. Cieszymy się, że mogliśmy się zmierzyć w takich warunkach, podoba nam się taka atmosfera. Każdy lubi grać przy pełnych trybunach, tutaj były one wypełnione do ostatniego miejsca, dlatego nam się podobało i bardzo dobrze grało” – powiedział Marcin Kryś i dodał: „Spodziewaliśmy się trudnego meczu i taki on był. Padł wynik 3:2 i ciężko wywalczone dwa punkty, ale cieszymy się z tego”. Jak podkreśla zawodnik z Lubina, kluczem do wygranej była umiejętność zostawienia za sobą pierwszego seta oraz gra zespołowa. „Źle zaczęliśmy premierową partię, którą gracze z Zawiercia rozegrali bardzo dobrze. Od drugiej odsłony postanowiliśmy zapomnieć o poprzedniej i zagraliśmy bardzo zespołowo, każdy każdemu pomagał. Udało się wykasować tego pierwszego seta i od razu lepiej się grało” – powiedział w rozmowie z naszym portalem Marcin Kryś. W decydującej odsłonie podopieczni francuskiego szkoleniowca od początku mieli przewagę, ale widać było pewną nerwowość w grze drużyny. „W tie-braku prowadziliśmy od początku, ale zdarzały nam się nerwowe sytuacje. Ten piaty set wyglądał nerwowo w naszym nerwowo, ale ostatecznie udało się wygrać” – ocenił libero lubinian.

 

 

Zagrać w fazie play-off

 

Celem Cuprum Lubin jest gra w fazie play-off, a najbliższe spotkania zawodnicy rozegrają z Jastrzębskim Węglem i Indykpolem AZS-em Olsztyn. Będą to mecze, w których zdobyte punkty mogą zbliżyć lubinian do czołówki, gdyż zespoły te są blisko siebie w tabeli. Jak podkreśla lubiński libero, by myśleć o grze w szóstce trzeba się maksymalnie skoncentrować oraz odnieść zwycięstwa w najbliższych spotkaniach. „Na pewno naszym celem jest gra w szóstce, a teraz mamy bezpośrednie pojedynki z Jastrzębskim Węglem i olsztynianami, dlatego na pewno będziemy chcieli zapunktować. Do każdego meczu podchodzimy tak samo skoncentrowani, tak samo się przygotowujemy. Na pewno będziemy chcieli wygrać te starcia, więc jeżeli chcemy grać w play-offach, musimy pokonać zespół z Jastrzębia” – mówił Marcin Kryś.

 

 

Nie ma nieistotnych meczów

 

Do zakończenia sezonu zasadniczego pozostaje coraz mniej spotkań, przez co każdy punkt ma znaczenie. Jak pokazała historia, trwający sezon jest jednym z najbardziej wyrównanych i żadnej drużyny nie należy lekceważyć. Zacięta walka o wejście do fazy play-off będzie trwała do ostatniej kolejki, co jeszcze podgrzewa ligową rywalizację. „Te rozgrywki są bardzo wyrównane. Każdy może wygrać i każdy może przegrać, dlatego w tym sezonie nawet jeden zdobyty punkt jest ważny” – zakończył Marcin Kryś.

 

 

 

Z Marcinem Krysiem rozmawiała Natalia Gajda

Źródło zdjęcia: ks.cuprum.pl

BRAK KOMENTARZY