Maciej Muzaj: „Wiedziałem, że damy z siebie wszystko”

Maciej Muzaj: „Wiedziałem, że damy z siebie wszystko”

9
0
PODZIEL SIĘ

Reprezentacja Polski drugiego dnia turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich pokonała najpoważniejszego rywala w drodze do Tokio. Biało-czerwoni po trzech setach wykonali bardzo ważny krok w kierunku awansu, nie dając przy tym Francuzom wiele do powiedzenia. „Wiedziałem, że zagramy bardzo dobrze” – mówił po meczu Maciej Muzaj. 

 

Przebieg kontrolowany

 

Biało-czerwoni od początku narzucili Francuzom swój rytm gry i wyraźnie kontrolowali spotkanie. W całym pojedynku w szeregach Polaków funkcjonowały wszystkie elementy, a to sprawiało, że Francuzi mieli nie lada problem z nawiązaniem walki, zagrażającej rywalom. Spotkanie z Trójkolorowymi w wyjściowym składzie rozpoczął Maciej Muzaj, który zdobył dziewięć punktów przy 54% skuteczności gry w ataku, a w swoim dorobku zgromadził jednego asa serwisowego i jeden punktowy blok. „Wiedziałem, że to będzie ciężkie spotkanie, ale też wiedziałem, że damy z siebie wszystko i to będzie dobry mecz z naszej strony. Że na pewno zagramy bardzo dobrze, bo byliśmy do tego zmotywowani, a nie jak Francuzi zagrają” – mówił po meczu atakujący. Kluczowa w zwycięstwie nad Francuzami była także mała ilość błędów w szeregach biało-czerwonych, co, jak podkreślił Maciej Muzaj, było wpisane w cele drużyny: „Popełniamy mało błędów i to się sprawdza. Ja starałem się pomóc jak mogłem drużynie, która dzisiaj zagrała niesamowicie w bloku, w ataku, na serwisie, także w obronie, więc to była mega przyjemność grać”.

 

Przebieg meczu z Francuzami przypomnisz sobie TUTAJ

 

Czas dopełnić dzieła

 

Mówiło się, że mecz z reprezentacją Francji będzie dla biało-czerwonych najważniejszym pojedynkiem podczas turnieju. Niewątpliwie to starcie było bardzo ważne, a dzięki trzysetowemu zwycięstwu z Trójkolorowymi biało-czerwoni są w bardzo dobrym ustawieniu przed ostatnim pojedynkiem turnieju w Ergo Arenie. „Najważniejszy jest dla nas mecz ze Słowenią, przynajmniej ten jeden set, i po prostu trzeba to zrobić, iść po swoje. Nie myślimy, czy jest to bardzo blisko, no bo faktycznie jest blisko, nie trzeba wiele, ale trzeba to jeszcze zrobić” – podkreślił atakujący reprezentacji Polski.

 

Takie położenie biało-czerwonych z pewnością cieszy nie tylko kibiców, ale także samych siatkarzy. Jednak duża radość towarzysząca Polakom może niekiedy okazać się przeszkodą. Do odczuć pomeczowych dochodzą również emocje, co na zakończenie podkreślił Maciej Muzaj: „W moim przypadku to są na pewno bardzo duże emocje, bo wyszedłem w pierwszym składzie. Myślę, że drużyna jest dojrzała i doświadczona, tutaj nie ma mowy o jakichś nadmiernych emocjach, czyli czymś, co mogłoby nam przeszkadzać w przygotowaniach do kolejnego meczu”.

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY