Łukasz Swodczyk: „Musimy po prostu wygrywać”

Łukasz Swodczyk: „Musimy po prostu wygrywać”

35
0
PODZIEL SIĘ

Siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie zapisali na swoje konto kolejne, trzecie już z rzędu, zwycięstwo w PlusLidze. W spotkaniu rozgrywanym w ramach dwunastej kolejki podopieczni trenera Emanuele Zaniniego pokonali MKS Będzin i tym samym zawiercianie poprawili swoją pozycję w tabeli. Na tym jednak ambicje graczy z Zawiercia się nie kończą.

 

Zwycięstwa dodają skrzydeł

 

Wygrana w spotkaniu z MKS-em Będzin była trzecim z rzędu, a czwartym w tym sezonie zwycięstwem drużyny z Zawiercia. Jak podkreślają zawodnicy, każde wygrana ma znaczenie, ponieważ dodaje pewności. Dla siatkarzy Aluronu Virtu Warty Zawiercie ostatnie wygrane mają szczególne znaczenie, ponieważ nie rozpoczęli oni swojego debiutanckiego sezonu w najlepszy sposób. „Myślę, że każde zwycięstwo dodaje nam pewności, niezależnie od tego czy to jest tie-break, czy zwycięstwo za trzy punkty. Musimy po prostu wygrywać. Pierwszy set zdecydowanie nam nie wyszedł, chłopaki z Będzina na  pewno przyjechali zmotywowani. Wiadomo, że graniczyliśmy ze sobą w tabeli, więc to był bardzo ważny mecz. Potem zmobilizowała nas końcówka drugiego seta i zrozumieliśmy, że możemy wygrać i jakoś poszło. Z resztą graliśmy też u siebie, więc ja przed meczem wiedziałem, że będzie nam troszeczkę łatwiej, bo jednak przyjezdnym ciężko się tutaj gra” – powiedział w rozmowie z nami po zakończonym spotkaniu Łukasz Swodczyk. Passę zwycięstw plusligowego beniamnka zapoczątkował wyjazdowy mecz z Asseco Resovią Rzeszów, gdzie podopieczni Emanuele Zaniniego sprawili niespodziankę wygrywając to spotkanie 3:2. „Nie spodziewaliśmy, że wygramy w Rzeszowie, niewielu ludzi myślało, że tak to się skończy. Chcieliśmy zagrać dobrą siatkówkę i się udało. Tyle mogę powiedzieć o Rzeszowie, myślę że oni też byli zaskoczeni, że potrafimy grać w siatkówkę” – skomentował Łukasz Swodczyk. Mecz w Katowicach natomiast zaskoczył zawodników z Zawiercia, którzy spodziewali się większej walki. Jak jednak podkreśla drużyna Aluronu Virtu Warty Zawiercie, swój udział w tym zwycięstwie mieli również kibice, którzy sprawili że drużyna czuła się tak jakby grała w swojej hali. „Myślę, że w Katowicach zaważył pierwszy set. Kibice bardzo nas w nim wspierali i chłopaki z Katowic nie potrafili się do końca odnaleźć. Myślę że byli troszeczkę stłamszeni tą atmosferą na hali, a potem uciągnęliśmy ten mecz do końca” – dodał Łukasz Swodczyk.

 

 

Z czasem będzie jeszcze lepiej

 

Od początku sezonu drużyna Aluronu Virtu Warty Zawiercie prosiła o cierpliwość, obiecując że zwycięstwa przyjdą z czasem. Jak widać zawodnicy wiedzieli, co mówią, bo z każdym kolejnym spotkaniem gra zawiercian wygląda coraz lepiej, a teraz doszły do tego również zwycięstwa. „Tak naprawdę dążymy do jeszcze lepszej gry, ale powoli zaczyna się to zazębiać. Na pewno gramy lepiej niż na początku sezonu i o to chodzi. Przede wszystkim coraz dłużej ze sobą trenujemy. To trzeba podkreślić, że to jest nowa drużyna, zbudowana od podstaw, bo z zeszłego roku zostało nas chyba sześciu, a przyszło wielu nowych chłopaków. Myślę, że to musiało się kiedyś zacząć zazębiać i teraz zaczyna wyglądać to tak jak powinno” – mówił Łukasz Swodczyk.

 

 

Zakończyć rok zwycięstwami

 

Do końca pierwszej rundy zawiercianom pozostały do rozegrania trzy spotkania. Będą to mecze z teoretycznie słabszymi zespołami, przez co Aluron Virtu Warta Zawiercie ma nadzieję na odniesienie zwycięstw. Najbliższy mecz podopieczni Emanuele Zaniniego rozegrają w Szczecinie z miejscową drużyną.Espadon Szczecin jest w tym sezonie zespołem, który potrafi walczyć i sprawiać problemy nawet czołowym klubom. „W Szczecinie będzie naprawdę trudny mecz, jest tam wielu doświadczonych zawodników. Przede wszystkim potrafią grać w siatkówkę i na pewno będzie trudno. Cały tydzień będziemy ciężko pracować. Mam nadzieję, że zakończymy rok jeszcze trzema zwycięstwami i potem będziemy grali dalej” – zakończył Łukasz Swodczyk.

 

 

 

Z Łukaszem Swodczykiem rozmawiała Natalia Gajda

BRAK KOMENTARZY