Łukasz Kozub: „W sporcie tak jest, raz się wygrywa, a raz się...

Łukasz Kozub: „W sporcie tak jest, raz się wygrywa, a raz się przegrywa”

6
0
PODZIEL SIĘ

Trefl Gdańsk w ostatniej kolejce, po zaciętym meczu uległ drużynie z Olsztyna 1:3. Mimo walki, podopiecznym Michała Winiarskiego nie udało się przedłużyć serii zwycięstw, ale pokazali się z bardzo dobrej strony. „Równie dobrze wynik mógł być korzystny na naszą stronę” – mówił po spotkaniu Łukasz Kozub, rozgrywający gdańskiego zespołu.

 

Czas Siatkówki: Za wami ciężkie spotkanie, zwłaszcza te pierwsze trzy sety grane na przewagi, w czwartym rywale od początku kontrolowali przebieg gry. Czego zabrakło do wygranej w tym meczu?

 

Sam nie wiem, czego zabrakło. Myślę, że będziemy rozmawiać o tych trzech setach. Równie dobrze wynik mógł być korzystny na naszą stronę. Pewnie zadecydowały o tym jakieś szczegóły, może jedna piłka, jedna nieskończona kontra, czy coś w ataku. Szczegóły, tylko i wyłącznie.

 

 

A według statystyk, to wy zaprezentowaliście się trochę lepiej.

 

Statystyki nie grają, zdecydowanie nie grają. Później te statystyki trzeba by było robić na poszczególne fazy seta, także tutaj nie ma po co w nie patrzeć. Wiadomo, że dają obraz jakichś poszczególnych sytuacji, ale później, koniec końców liczy się wynik. Dzisiaj niestety dla nas niekorzystny.

 

 

Ten mecz zakończył waszą zwycięską passę zwycięstw, ale mimo porażki pokazaliście się z dobrej strony. Ta ostatnia wygrana nad Asseco Resovią Rzeszów dała wam większą pewność siebie?

 

Oczywiście. Od początku sezonu prezentujemy się bardzo dobrze, tak samo też trenujemy, także nie możemy mieć do siebie żadnych pretensji. W sporcie tak jest, raz się wygrywa, a raz się przegrywa. Olsztyn to też nie jest byle jaki zespół, bo ten start sezonu mają taki jak widać: do godziny 15:00 mieli taki sam bilans jak my, teraz mają troszkę lepszy. Także w poniedziałek mamy wolne i wracamy we wtorek z głowami do góry.

 

 

Następnym rywalem będzie Cuprum Lubin, czego spodziewa się pan po tym meczu?

 

Nie wiem, myślę, że trzeba będzie patrzeć tylko i wyłącznie na siebie, na to co my zagramy. Myślę, że Lubin jest słabszym zespołem niż Olsztyn, ale podejdziemy do tego rywala z szacunkiem i będziemy chcieli wygrać ten mecz.

 

 

Wspomniał pan, że od początku sezonu prezentujecie się bardzo dobrze – i to widać na boisku, jest między wami „team spirit”. To zasług trenera, że tak dobrze dobrał was pod względem charakteru?

 

Duża jest w tym zasługa trenera, ale też i nasza. On to tak fajnie dobrał, długo grał na boisku, także wie, jakie charaktery powinny stwarzać dobrą grupę i myślę, że nasza taka jest. Mamy samych młodych chłopaków i młodych duchem, i super się dogadujemy. Bardzo lubimy spędzać ze sobą czas, myślę, że to będzie działało tylko na naszą korzyść.

 

 

A jak oceni pan pracę z Michałem Winiarskim?

 

Wiedzę na pewno ma bardzo dużą, wiele się nauczył i czerpał od Roberto Piazzy, kiedy był drugim trenerem. Był również mądrym zawodnikiem i to widać, on czuje te sytuacje boiskowe. Wie, że czasami można sobie gadać, ale nie da się niektórych rzeczy zrobić, czy czasami po prostu dać wolna rękę i on takie rzeczy czuje. I tego samego też wymaga od innych, żeby grać na emocjach. To jest chyba jedno z jego ulubionych sformułowań, ale faktycznie tak jest i naprawdę jestem bardzo zadowolony z tego, jak to tutaj wygląda.

 

 

 

Z Łukaszem Kozubem rozmawiała Izabela Gaweł

BRAK KOMENTARZY