LŚ, gr. J1: Brazylijczycy uzupełnili stawkę półfinalistów

LŚ, gr. J1: Brazylijczycy uzupełnili stawkę półfinalistów

298
0
PODZIEL SIĘ

Po porażce z Kanadyjczykami, Rosjanie byli w trudnej sytuacji, aby awansować do półfinału musieli wygrać z reprezentacją Brazylii za trzy punkty. Gospodarze po wygraniu dwóch partii zapewnili sobie awans do półfinału. W zaciętym spotkaniu o ostatecznym wyniku zadecydować musiał jednak tie-break, który padł łupem Canarinhos.

 

Brazylijczycy rozpoczęli do wysokiego prowadzenia (7:2) i od razu narzucili swoje tempo gry. Rosjanie podobnie jak w meczu wczorajszym mieli problemy ze skończeniem ataku (8:13). Ale także gospodarze zanotowali serię błędów własnych i stracili kilka punktów (14:11). Po punktowej zagrywce Lucasa Canarinhos schodzili na drugą przerwę techniczną prowadząc 16:11. Reprezentacja Brazylii skutecznie obijała blok przeciwnika i w końcówce miała już sześć punktów przewagi (20:14). Brazylijska drużyna bez problemów zakończyła pierwszego seta po skutecznym zagraniu Wallaca (25:18).

 

Drugą partię to Rosjanie rozpoczęli lepiej (3:1). Brazylia nie potrafiła wykorzystać okazji, dodatkowo pojawiły się w tej ekipie proste błędy, co w konsekwencji powiększało prowadzenie rosyjskiego zespołu (11:4). Reprezentacja Brazylii po kilku zmianach w składzie zaczęła odrabiać straty (11:13). Po drugiej regulaminowej przerwie Canarinhos tracili już tylko „oczko” po zablokowaniu ataku przeciwnika (16:17). W kolejnych akcjach Rosjanie odpowiedzieli tym samym kilkukrotnie łapiąc Brazylijczyków na bloku (20:16), (23:16). Autowa zagrywka gospodarzy zakończyła tę partię.

 

Rosyjska ekipa po wygraniu poprzedniej odsłony tę zaczęła równie dobrze (4:2). Skuteczna seria na zagrywkc Mauricio pozwoliła drużynie z Ameryki Południowej wyjść na prowadzenie 6:3. W kolejnej fazie seta Brazylijczycy utrzymywali tę przewagę (11:7). Gospodarze kontrolowali przebieg tego fragmentu gry (16:10). Do momentu, gdy ponownie Rosjanie popisali się punktowym blokiem na Volkovie (13:17). W decydujących momentach to Brazylijczycy byli górą (23:19) i pewnie wygrali do 19.

 

Lucarelli po skutecznym ataku wyprowadził swój zespół na prowadzenie 3:1. Błędy własne sprawiły, że reprezentacja Brazylii straciła przewagę (4:7). A po rosyjskiej stronie znowu zafunkcjonował punktowy blok (11:6). Rosjanie podbudowali się i zaliczyli kilkupuntową serię (16:8), a ich rywal stanął w miejscu. Ciężko było siatkarzom z Brazylii zbliżyć się do rywala (13:19). Trener Brazylijczyków próbował zmian, by poprawić sytuację swojej drużyny, po korektach w ustawieniu udało się gospodarzom zapisać na swoje konto trzy punkty (18:21). Rosjanie nie dali sobie wydrzeć prowadzenia i po autowej zagrywce brazylijskiego gracza wygrali tę partię 25:22.

 

Brazylia decydującą partię rozpoczęła od ataku ze środka (2:1), by w kolejnych akcjach kontynuować skuteczną grę (6:4). Przy zmianie stron gospodarze utrzymali swoje dwupunktowe prowadzenie, by po chwili je stracić. Rosjanie zaryzykowali zagrywką i teraz to oni byli w korzystniejszej sytuacji (10:8). W końcówce oba zespoły grały punkt za punkt (12:12). Zhigalov w decydującym momencie zaatakował w aut i to Brazylijczycy mieli piłkę meczową przy stanie 14:13, którą wykorzystali przy grze na przewagi 16:14.

 

 

Brazylia – Rosja 3:2 (25:18, 18:25, 25:19, 22:25, 16:14) 

 

 

Składy zespołów:

 

Brazylia: Bruno Mossa Rezende, Wallace De Souza, Mauricio Souza, Lucas Saatkamp, Ricardo Lucarelli Souza, Mauricio Borges Almedia Silva, Thales Hoss (libero) oraz Eder Carbonera, Raphael Vieira De Olivieira, Renan Buiatti, Otavio Henrique Rodrigues Pinto, Radrigao Leao

 

Rosja: Dmitry Kovalev, Dmitry Volkov, Dmitry Shcherbinin, Maxim Zhigalov, Egor Kliuka, Ilyas Kurkaev, Artem Zelenkov (libero) oraz Sergey Antipkin, Vadym Likhosherstov, Roman Martynyuk

 

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY