LŚ, gr. E3: Trzy punkty dla Tunezji

LŚ, gr. E3: Trzy punkty dla Tunezji

677
0
PODZIEL SIĘ

W ramach rozgrywek grupy E3 trzeciej dywizji Ligi Światowej reprezentacja Tunezji podejmowała reprezentację Wenezueli. Gospodarze okazali się lepsi od rywali i w czterech setach bardzo wyrównanego meczu pokonali podopiecznych trenera Vincenzo Nacciego.

 

 

 

Spotkanie  rozpoczęło się wyrównaną grą obu drużyn, jednak to Tunezyjczycy na przerwę techniczną zeszli z dwupunktowym prowadzeniem. Wenezuela szybko zniwelowała przewagę, a po chwili prowadziła jednym punktem (13:12). Pena został zablokowany przez rywali i ponownie Tunezja objęła prowadzenie (15:14). Dwupunktowe prowadzenie gości spowodowało, że o czas poprosił trener Fethi Mkaouar. Błędy zaczęli popełniać Wenezuelczycy i Tunezja po raz kolejny objęła prowadzenie (18:17). Ofiarna gra w obronie gospodarzy, którzy prowadzili dwoma punktami (21:19). Bardzo dobry blok Wenezuelczyków spowodował, że na tablicy wyników pojawił się remis (23:23). Grę na przewagi wygrali gospodarze, po skutecznym ataku Kadhiego (28:26).

 

Na początku drugiej partii gospodarze objęli czteropunktowe prowadzenie (6:2) i zainterweniować musiał trener Vincenzo Nacci. Z czteropunktowym prowadzenie udali się Tunezyjczycy na przerwę techniczną. Wenezuelczycy szybko odrobili stratę i z przewagi rywali pozostał już tylko punkt (9:8). Skuteczna kontra gości sprawiła, że to oni objęli nieznaczne prowadzenie (12:13). Bardzo długa akcja dla gospodarzy (14:14). Na przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem udali się goście. W aut zaatakował Kadhi i to gospodarze objęli prowadzenie. Kolejną w tym meczu, wyrównaną końcówkę wygrali goście, którzy doprowadzili do remisu w całym spotkaniu (25:27).

 

Na początku trzeciej partii Wenezuelczycy kontynuowali grę z końcówki poprzedniej partii i szybko objęli prowadzenie (0:4) i o czas poprosił trener Fethi Mkaouar. Przerwa widocznie podziałała na gospodarzy, którzy zniwelowali straty (6:6). As serwisowy Jonathana Quijady (6:8). Wyrównany fragment gry obu drużyn, które kończyły swoje akcje (13:13). As serwisowy Moalli i to Tunezja udała się na przerwę techniczną z przewagą. Błąd w ataku gospodarzy spowodował, że w końcówce Wenezuelczycy objęli dwupunktowe prowadzenie (20:22), jednak gospodarze doprowadzili do remisu. Skutecznie blokiem zagrali Tunezyjczycy, którzy objęli w całym spotkaniu prowadzenie.

 

Czwarta partia rozpoczęła się wyrównaną grą obu zespołów (6:6). Na przerwę techniczną gospodarze udali się z jednopunktowym prowadzeniem. Obie drużyny kończyły swoje akcje, przez co żadna nie mogła objąć znaczniejszego prowadzenia (13:13). Błąd przełożenia popełnili Wenezuelczycy i gospodarze mieli trzypunktowe prowadzenie (20:17). Fantastyczna seria w polu zagrywki Hamza Naggi sprawiła iż gospodarze szybko wygrali końcówkę tę partii (25:18).

 

Tunezja – Wenezuela 3:1 (28:26, 25:27, 25:23, 25:18)

 

Składy drużyn:

 

Tunezja: Ahmed Kadhi, Mohamed Miladi, Ismail Moalla, Hichem Kaabi, Khaled Ben Slimene, Omar Agrebi, Kayeb Korbosli (libero) oraz Mahdi Ben Cheikh, Hamza Nagga, Chokri Jouini.

 

Wenezuela: Johnlenn Pena, Edson Gonzalez, José Carrasco, Kervin Pinerua, Jonathan Quijada, Wilner Quijada, Héctor Mata (libero) oraz Emerson Gonzalez, Carlos Diaz, Fernando Gonzalez.

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY