LŚ, gr. E2: Turcja lepsza od Finlandii

LŚ, gr. E2: Turcja lepsza od Finlandii

460
0
PODZIEL SIĘ

Przed rozpoczęciem spotkania reprezentacje Turcji i Finlandii zajmowały odpowiednio drugie i trzecie miejsce w tabeli drugiej dywizji Ligi Światowej. W dwóch pierwszych setach wyraźnie lepsi byli Finowie, ale w pozostałych trzech triumfowali Turcy, którzy zapisali na swoje konto dwa punkty.

 

 

W pierwszego seta zdecydowanie lepiej weszli Finowie, którzy już na samym początku wypracowali sobie czteropunktowe prowadzenie (6:2). Czas na życzenie Emanuelle Zaniniego w ogóle nie zatrzymał Finów, którzy do przerwy podnieśli prowadzenie o dwa „oczka” (8:2). Jedyne punkty zdobyte do tego czasu przez Turków pochodziły z błędów w zagrywce Skandynawów. Po przerwie za odrabianie strat wzięli się podopieczni Zaniniego, którzy po chwili tracili do rywali już tylko jeden punkt (11:10) Przytomnie w tej sytuacji zachował się Tuomas Sammelvuo i poprosił o czas. Po trzydziestu sekundach jego podopieczni poprawili swoją grę, pojedynczym blokiem, a później asem serwisowym popisał Olli-Pekka Ojansivu i Finowie schodzili na przerwę z pięciopunktową przewagą. (16:11). Po drugiej przerwie technicznej Skandynawowie konsekwentnie utrzymywali swoją przewagę. W tracie tych akcji mogliśmy cieszyć oko dobrą grą zawodników po obu stronach siatki. Piękną kiwką z drugiej piłki popisał się kapitan Finów Eemi Tevraportti. Przy pięciopunktowym prowadzeniu zawodników z północy Europy trener Zanini poprosił o drugi w tym secie czas (23:18). Finowie skończyli pierwszego seta po dobrym ataku i zagrywce (25:19).
 

Początek drugiego seta był dużo bardziej wyrównany niż pierwszy. Od dobrej kontry zaczęli Turcy, w odpowiedzi dobrze zaatakowali Finowie, którzy po zepsuciu zagrywki w następnej akcji pokazali się dobrym blokiem (2:2). Długo utrzymująca się dobra, obustronna gra sprawiła, że Turkom dwupunktową przewagę udało się wypracować dopiero chwilę przed przerwą (8:6). Po przymusowej pauzie w grze pierwszy punkt zdobyli Finowie, jednak już po chwili przegrywali oni czterema „oczkami” (8:12), by po świetnej kontrze i ustawieniu dwu dobrych bloków zmniejszyć stratę do jednego punktu (11:12). Po czasie na żądanie trenera Zaniniego kolejny raz bezpieczną przewagę próbowali zbudować Turcy (14:11), lecz równie szybko stratę zmniejszali ich rywale (13:14). Dzwonek na przerwę techniczną rozlegał się, gdy na tablicy widniał wynik 16:14 dla Turcji. Po dwóch dobrych blokach tureckiej ekipy (18:16) i czasie dla fińskiego trenera zawodnicy z półwyspu Skandynawskiego odrobili straty, by wyjść na jednopunktowe prowadzenie (19:18). W następnej akcji po zagrywce jednego z Fińskich graczy sędzia wskazał boisko. Ta decyzja nie spodobała się Gokhanowi Gokgozowi, który skomentował ją głośno i został ukarany czerwoną kartką. Złość w drużynie Turcji wykorzystali rywale, którzy już w następnej akcji zablokowali atak Turków (22:20). W samej końcówce seta kolejnym dobrym kiwnięciem zaskoczył rywali Eemi Tervaportti. Ostatnią piłkę seta zablokowali gracze z Skandynawii (25:21).
 

Partię numer trzy lepiej zaczęli Finowie, którzy po dwu dobrych atakach wyszli na prowadzenie (2:0). Do przerwy technicznej trwała gra punkt za punkt, a Finowie nie stracili swojej dwupunktowej przewagi (8:6), którą chwilę później podnieśli do czterech „oczek” (11:7). Finowie grali dobrze, nie pozwalali Turkom rozwinąć skrzydeł, trzymali swoją przewagę. Na przerwie technicznej prowadzili 16:13, a po chwili powiększyli swoją przewagę (20:15). W tej trudnej dla Turcji sytuacji o czas poprosił Emanuelle Zanini. Po dwóch świetnych kontrach i bloku tureckiej ekipy o czas poprosił szkoleniowiec Finów (20:18). Po 30 sekundach nastąpiło dobre obicie rąk Finów, lecz po chwili Skandynawowie wyszli na dwupunktowe prowadzenie (22:20) i wydawało się, że nie wypuszczą go z rąk do końca seta. Stało się jednak inaczej. Najpierw swoją akcję wykorzystał turecki atakujący. Po czasie dla Tuomasa Sammelvuo asa serwisowego posłał gracz turecki, a w następnej akcji udało się im ustawić dobry blok i wyjść na prowadzenie (23:22). W następnych akcjach Turcy wykorzystali autowy atak Finów i zakończyli seta efektowną „czapą” deklasując rywala w końcówce (25:22).
 

Czwartego seta zdecydowanie zaczęli Finowie, którzy już po pierwszych akcjach wywalczyli dwupunktowe prowadzenie (6;4) którzy na przerwie technicznej prowadzili już pięcioma „oczkami”. (8:3) Po dobrej grze Finów, szczególnie w obronie i kontrach prowadzili oni 14:10, by do przerwy technicznej dociągnąć przewagę uszczuploną tylko o jeden punkt (16:13). Po przerwie asem serwisowym popisał się Tommi Siirila (17:13). W następnych akcjach obie ekipy zdobywały punkty na przemian do momentu, w którym błędy Finów doprowadziły do wyrównania (19:19). Następne dwa punkty powędrowały na konto Skandynawów (21:19). Po kontrowersyjnej decyzji na boisku rozpętała się burza. Sędzia za złe zachowanie postanowił ukarać Baturalpa Buraka Gungor, który mimo dyskwalifikacji pozostał na boisku i zaserwował asa. W następnej akcji siatkarze Finlandii dotknęli siatki, a Gungor posłał kolejnego asa, wyprowadzając Turków na prowadzenie (23:22). Kolejne dwie akcje to błędy Finów, najpierw w bloku potem w ataku i set skończył się zwycięstwem podopiecznych Zaniniego (25:22).
 

Początek tie-breaka był najbardziej wyrównanym fragmentem gry (2:2, 3:3) i już dwupunktowe prowadzenie Turków (5:3) było pretekstem dla fińskiego szkoleniowca do wzięcia czasu. Rozpędzeni Turcy jednak zmuszali rywali do popełniania błędów i przy zmianie stron prowadzili oni 8:6. Po dobrej kontrze i asie serwisowym Eemiego Tervapotti Finowie doprowadzili do remisu (9:9), którzy głównie przy pomocy tureckich błędów dociągnęli do stanu 11:11. Na tym skończyła się dobra gra podopiecznych Sammelvuoa, którzy głównie za sprawą atomowych ataków tureckich graczy i swoich własnych błędów stracili cztery punkty z rzędu i przegrali seta 11:15.

 

 

Turcja – Finlandia 3:2 (19:25, 21:25, 25:21, 25:22, 15:11)

 

Składy zespołów:

 

Turcja: Ulas Kiyak, Gokhan Gokgoz, Ozkan Hayirli, Baturlap Gungor, Metin Toy, Mustafa Koc, Caner Dengin (L) oraz Murat Yenipazar, Serhat Coskun, Hasan Yesilbudak (L), Faik Samet Gunes

 

Finlandia: Eemi Tervaportti, Niklas Seppänen, Elviss Krastins, Tommi Siirilä, Markus Kaurto, Olli-Pekka Ojansivu, Lauri Kerminen (L) oraz Sauli Sinkkonen, Jan Helenius

 

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY