LŚ, gr. E1: Zła passa Australii trwa, Belgowie za silni

LŚ, gr. E1: Zła passa Australii trwa, Belgowie za silni

606
0
PODZIEL SIĘ

Dzisiejszy pojedynek Australii i Belgii był swego rodzaju rewanżem, bowiem te dwie drużyny zmierzyły się ze sobą już tydzień temu. Wtedy lepsi okazali się być podopieczni Dominique’a Baeyensa. Australijczycy w tegorocznej Lidze Światowej nie odnieśli jeszcze żadnej wygranej, a zła passa nie opuściła ich także w starciu z Belgami, którzy zwyciężyli w trzech partiach.

 

Reprezentacja Australii już w pierwszych akcjach inauguracyjnego seta zagrała lepiej niż zawodnicy z Belgii (5:3). Przed zejściem na pierwszą przerwę techniczną po stronie drużyny australijskiej dobrze funkcjonował także blok, który pozwolił im powiększyć prowadzenie do trzech punktów (8:5). Australijski zespół grał bardzo dobrze, jednak po wznowieniu gry Belgowie zaczęli odrabiać straty i doprowadzili do remisu (11:11). Przed drugim czasem technicznym podopiecznym Dominique’a Baeyensa udało się także wyjść na prowadzenie (16:15). Po wznowieniu rywalizacji oba zespoły prowadziły wyrównaną walkę, ale w końcówce tego seta Belgowie zbudowali dwupunktową przewagę (21:19). Siatkarze Roberto Santilliego nie potrafili już odrobić strat i tym samym belgijska drużyna wygrała 25:21.

 

Drugi set rozpoczął się od równej rywalizacji obu zespołów, ale przed pierwszą przerwą techniczną belgijscy zawodnicy wypracowali sobie dwa „oczka” przewagi (8:6). Prowadzenie Belgów urosło  już do trzech punktów, ale reprezentacja Australii zaczęła odrabiać straty do rywala dzięki skutecznemu blokowi (11:10). Wkrótce podopieczni Roberto Santilliego poprawili swoją zagrywkę i doprowadzili do remisu (13:13). Przez długi czas to belgijscy gracze byli o jedno „oczko” wyżej od rywala, ale na drugiej przerwie technicznej kadra Australii wyszła na prowadzenie 16:15. Po wznowieniu gry Australijczycy zbudowali sobie dwupunktową przewagę, ale siatkarze z Belgii szybko wyrównali wynik i to oni przejęli prowadzenie (18:17). W końcówce drugiego seta sytuacja bardzo szybko ulegała zmianie, ale to Belgowie wykazali większą skuteczność (23:21) i zapisali na swoje konto także drugą odsłonę (25:22).

 

Po dwóch wygranych setach, Belgowie bardzo dobrze rozpoczęli zmagania w trzeciej partii i szybko uzyskali trzypunktowe prowadzenie (7:4). Po pierwszej przerwie technicznej, reprezentacja Australii miała problemy w przyjęciu serwisu, a także nie potrafiła skończyć swojego ataku, co poskutkowało wysoką przewagą belgijskiej drużyny (11:5). Podopieczni Dominique’a Baeyensa zaprezentowali także bardzo dobrą dyspozycję w polu zagrywki i na drugiej przerwie technicznej wygrywali 16:8. Australijczycy próbowali odrabiać straty, ale różnica punktowa do rywala była zbyt duża (20:14). Kadra Belgii do końca trzeciego seta utrzymała koncentrację i zwyciężyła 25:17.

 

Australia – Belgia 0:3 (21:25, 22:25, 17:25)

 

Składy zespołów:
 
Australia: Nathan Roberts, Paul Carroll, Jacob Guymer, Jordan Richards, Harrison Peacock, Travis Passier, Luke Perry (libero) oraz Samuel Walker, Beau Graham, Max Staples, Grigory Sukochev, Lincoln Alexander Williams
 
Belgia: Francois Lecat, Pieter Verhees, Simon Van De Voorde, Gert Van Walle, Matthias Valkiers, Tomas Rousseaux, Jelle Ribbens (libero) oraz Seppe Baetens, Lienert Cosemans

 

Źródło: Informacja własna

BRAK KOMENTARZY